Koniec z grzejącymi się do czerwoności powerbankami. Pierwszy taki na świecie
Każdy powerbank podczas ładowania telefonu grzeje się. Jeden z producentów znalazł na to sposób. Chce zakończyć erę rozgrzanych do czerwoności banków energii świetnym pomysłem.

Firma Ugreen, specjalizująca się w tworzeniu akcesoriów do telefonów: ładowarek, kabli oraz powerbanków, stworzyła nietypowy powerbank MagFlow Pro. Czym różni się od innych podobnych sprzętów? Nie jest to pojemność ani obsługiwana moc, lecz system chłodzenia cieczą. Rozwiązanie znane z komputerów i centrów danych trafia do kompaktowego gadżetu.
Zrobili powerbanka z chłodzeniem wodnym
Ugreen MagFlow Pro został wyposażony w technologie CryoPulse oraz CyberWindow. Pod tymi nazwami kryje się chłodzenie wodne i, jak twierdzi producent, jest to pierwszy na świecie powerbank z ładowaniem bezprzewodowym wyposażony w taką funkcję.
Działa to w taki sposób, że w środku powerbanka zastosowano miniaturową pompkę, która odpowiada za przepływ płynu chłodniczego odprowadzającego ciepło z podzespołów. Kluczowym chłodzonym elementem jest cewka umożliwiająca bezprzewodowe ładowanie w technologii Qi2.2.

Najciekawsze jest to, że producent nie schował wnętrza urządzenia i przez okienko na górnej części widać przepływ chłodziwa. W powerbanku zastosowano też specjalną konstrukcję oddzielającą elementy ładujące od reszty, aby zmniejszyć nagrzewanie się. Sprzęt jest w stanie dostarczyć maksymalnie 25 W przy bezprzewodowym ładowaniu - aby jednak obsłużyć taką moc, potrzebny jest odpowiedni telefon, taki jak iPhone 17 Pro lub Galaxy S26 Ultra.
Problem jest jednak taki, że ładowanie bezprzewodowe powoduje dodatkowe nagrzewanie się urządzenia i nawet dużo wolniejsze powerbanki obsługujące Qi1 lub Qi2 potrafią osiągać wysokie temperatury. Sam wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, że powerbank nagrzał się do czerwoności i przeniósł ciepło na telefon, przez co używanie ich było średnio wygodne.
Ugreen MagFlow Pro, dzięki wykorzystaniu chłodzenia wodnego, ma pozostać komfortowy do trzymania i użytkowania nawet po dłuższej sesji ładowania bezprzewodowego. Całość ma 10 000 mAh, co powinno wystarczyć na dwa pełne ładowania iPhone’a Air. W tym modelu zastosowano też uchwyt, który tak naprawdę jest kablem USB-C obsługującym do 45 W.
Cena nie jest niska
Zastosowanie miniaturowego systemu chłodzenia ma swoją cenę. Powerbank kosztuje bowiem 130 dolarów (ok. 560 zł), co czyni go jednym z najdroższych urządzeń tego typu o pojemności 10 000 mAh. Mimo to nie można odmówić producentowi tego, że stworzył ciekawy sprzęt.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.