REKLAMA

Tłumacz Google z dużą nowością. Możesz już wyłączyć ekran

Google właśnie dorzucił do Tłumacza dwie nowości, które rozwiązują kilka dotychczasowych bolączkęk użytkowników. I co ważne: dotyczą zarówno Androida, jak i iOS-a.

Tłumacz Google na żywo

Największą nowością jest możliwość prowadzenia tłumaczenia na żywo w tle. Do tej pory wymagało trzymania aplikacji na wierzchu - wystarczyło zablokować ekran albo przełączyć się do map, by cała sesja się urywała. Teraz Google pozwala na pełną wielozadaniowość: można sprawdzać trasę, odpisywać na wiadomości, a tłumaczenie dalej działa.

To szczególnie przydatne w sytuacjach, które każdy podróżujący zna aż za dobrze: rozmowa z recepcjonistą, a jednocześnie konieczność sprawdzenia rezerwacji w innym oknie; konwersacja z przewodnikiem, podczas gdy chcemy zerknąć na zdjęcia zabytku; albo zwykłe słuchanie komunikatów na dworcu, bez konieczności gapienia się w ekran. Google podaje, że ponad jedna trzecia sesji Live Translate trwa dłużej niż pięć minut - nic dziwnego, że użytkownicy prosili o taką funkcję.

Czytaj też:

Na Androidzie działa już teraz. Na iOS - według Google’a - funkcja ma pojawić się wkrótce.

Tryb „przyłóż telefon do ucha”: tłumaczenie jak rozmowa telefoniczna

Druga nowość to tryb słuchania, który do tej pory był dostępny tylko na Androidzie. Chodzi o możliwość przyłożenia telefonu do ucha jak podczas rozmowy - i słuchania tłumaczenia bez słuchawek, bez głośnego odtwarzania i bez krępującego „megafonu” w zatłoczonym miejscu. Teraz funkcja trafia także na iPhone’y.

Google podaje przykład: zwiedzanie muzeum z przewodnikiem mówiącym po hiszpańsku, a my słyszymy tłumaczenie po angielsku niemal w czasie rzeczywistym, bez konieczności zakładania słuchawek. To może być wybawienie w hałaśliwych miejscach - lotniskach, dworcach, ulicznych wycieczkach.

Gemini 3.5 Live Translate: tłumaczenie bez pauz i bez „robotycznego” brzmienia

W tle tych zmian działa nowy model audio Gemini 3.5, który Google wdraża od kilku miesięcy. Najważniejsza różnica? Tłumaczenie odbywa się w sposób ciągły - bez czekania, aż rozmówca skończy zdanie. Model analizuje kontekst na bieżąco i generuje tłumaczenie z zaledwie kilkusekundowym opóźnieniem.

Google chwali się, że nowy system zachowuje ton, tempo i intonację mowy. To oznacza, że tłumaczenie brzmi bardziej naturalnie, a nie jak klasyczny syntezator. Obsługiwanych jest ponad 70 języków, a funkcja działa zarówno na Androidzie, jak i iOS.

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.