Pozbyłem się kabli na biurku za 60 zł. Znalazłem prosty sposób na porządek
Kupiłem gadżet za 60 zł, który pozwolił mi pozbyć się zwisających kabli. Proste rozwiązanie nie wymagało wiercenia w biurku oraz korzystania ze specjalistycznych narzędzi.

Tworząc nowe stanowisko komputerowe, stanąłem przed niemałym wyzwaniem. Musiałem od podstaw ułożyć kable potrzebne do działania komputera, monitorów oraz dodatkowych akcesoriów. Bez omawianego akcesorium czyste miejsce pracy nie byłoby możliwe.
W zestawie z biurkiem zabrakło kosza na kable, więc go dokupiłem
Urządzając nowe stanowisko, postawiłem na biurko z elektryczną regulacją wysokości. W konkretnym modelu zabrakło jednak udogodnień, takich jak otwory do przeprowadzania kabli czy kosz na kable. W biurku, z którego korzystałem poprzednio, do zestawu dołączono siatkę na kable, listwy i inne elementy, więc wiedziałem, jakie to wygodne.
Takie akcesoria są jednak sprzedawane na potęgę - pomyślałem, więc fakt, że producent nie dostarczył mi kosza w zestawie, nie zrobił mi większej różnicy. Wszedłem więc na mojego ulubionego w ostatnim czasie Amazona i zacząłem szukać. Wyświetliło mi się kilka propozycji koszy na kable, jednak wiele z nich wymagało wiercenia. Chciałem tego uniknąć, więc po dalszych poszukiwaniach znalazłem coś idealnego - koszyk z montażem na dokręcane do blatu śruby.
Do wyboru było wiele opcji, jednak zamiast na wygląd postawiłem na użyteczność i wybrałem prosty kosz składający się z mocowania oraz metalowych drucików. Zamysł był taki, aby zmieścić listwę na 10 gniazdek o długości ok. 50 cm. Zamknięte kosze, które wyglądały znacznie lepiej, przez obecność ścianek bocznych nie wchodziły w grę. Tak długa listwa po prostu by się nie zmieściła.
Składanie było proste i nawet nie wymagało narzędzi
Obecnie dysponuję małą liczbą narzędzi - jeszcze nie kupowałem wkrętarek czy innych elektronarzędzi - muszę więc korzystać z prostych rozwiązań, takich jak śrubokręt. To jeden z głównych powodów, dla których postawiłem na kosz ze śrubami przykręcanymi do biurka.
Aby złożyć całość, nie potrzebowałem nawet śrubokręta. Producent do zestawu dołączył kluczyk imbusowy oraz miniaturowy klucz płaski, lecz w rzeczywistości nie trzeba było z nich korzystać. Akcesorium składało się z dwóch części: samego kosza oraz uchwytu ze śrubami, które trzeba było połączyć ze sobą za pomocą czterech śrubek. W praktyce nawet nie skorzystałem z narzędzi - wszystko dokręciłem palcami.

Na koniec pozostało przytwierdzić koszyk do biurka. Ten element był rozwiązany zdecydowanie najgorzej. Dokręcanie odbywało się również ręcznie za pomocą plastikowej rączki. Na końcu śruby zastosowano plastikowo-gumową nakładkę, która dociska całość do biurka, ale ta kilka razy się odkręciła. Cały mechanizm ze śrubą działał tak, jakby nie chciał, i trzeba było chwilę pokręcić. Jednak po chwili kosz był gotowy na przyjęcie kabli.
Dzięki niemu pozbyłem się zwisających kabli
Każdy posiadacz stanowiska komputerowego wyposażonego w kilka urządzeń wie, że aby wszystko poprawnie działało, trzeba je ze sobą podłączyć oraz zapewnić zasilanie. Nieułożone kable nie wyglądają jednak estetycznie i zaburzają wygląd biurka.
Jak dla mnie każdy zwisający przewód widoczny za monitorem jest nieakceptowalny. Zamiast trzymać listwę na ziemi, kosz pozwolił na jej schowanie, a także zmieścił zasilacze do monitorów czy nadmiar przewodów. Dużą zaletą uchwytu mocującego do biurka była możliwość poprowadzenia kabli z listwy do wszystkich urządzeń bez pozostawiania ich na widoku.

Gdyby postawić listwę na podłodze, byłaby znacznie bardziej widoczna. Trudniej byłoby też poprowadzić kable tak, aby nie rzucały się w oczy. Zamiast tego widać tylko jeden przewód od listwy zasilającej - tego niestety nie udało się uniknąć.
Reszta kabli została poprowadzona w dolnej części biurka lub na jego boku, a potem za pomocą ramion na monitory. Kosz na kable, który kosztował mnie 60 zł, bardzo dobrze wpisuje się w wygląd biurka i wygląda tak, jakby miał być tam fabrycznie. Dzięki niemu mam minimalistyczne i czyste stanowisko komputerowe.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.