REKLAMA

Idziesz na lotnisko i kompresują ci ubrania. Chcę takich maszyn w Polsce

Wymyślono genialny sposób na limity bagażu i ograniczone miejsce w walizkach. Pozwala rezygnować z klasycznych worków próżniowych, stawiając na coś znacznie lepszego.

Maszyna kompresowanie ciuchów

Szczególnie w tanich liniach lotniczych musimy bardzo zwracać uwagę na wymiary bagażu. Ponadwymiarowe torby czy plecaki wiążą się z wysokimi karami finansowymi, przekraczającymi nierzadko kilkukrotność wartości biletu. Dlatego jesteśmy ograniczani pod kątem liczby spakowanych ubrań, nawet jeśli skorzystamy z worków próżniowych, które znacząco ograniczają zajmowaną przestrzeń. Japonia znowu pokazuje, że żyje w przyszłości i ma inne rozwiązanie.

Maszyna, która kompresuje ubrania na lotnisku

Na kilku japońskich lotniskach (Tokio-Haneda, Narita, Kumamoto i Naha) testowo pojawiają się ciekawe maszyny kompresujące ubrania, które mają wspomóc podróżujących w zwolnieniu miejsca w walizkach. Rozwiązanie powstało po to, aby turyści wylatujący z kraju mogli zapakować więcej rzeczy bez potrzeby rezygnowania z ciuchów.

Całość wielkością przypomina bankomat i działa w taki sposób, że składa i kompresuje ubrania do kostki o naprawdę małych rozmiarach. Urządzenie ma charakteryzować się prostotą działania - odzież należy umieścić w formie wewnątrz urządzenia i nacisnąć przycisk. Proces trwa ok. minutę, a efektem jest zmniejszenie ubrań do 1/7 pierwotnej objętości. Maszyna docelowo tworzy sześciany, aby łatwiej było je zapakować do walizki.

Tak wygląda skompresowana koszulka w rozmiarze XXXL fot. SoraNews24

Nie wykorzystuje się tu worków kompresyjnych. Dużą zaletą jest fakt, że maszyna jest w stanie obsłużyć większe przedmioty, takie jak ręczniki.

Twórcy podkreślają, że proces kompresji nie niszczy ubrań. Sprasowaną odzież można przywrócić do pierwotnego kształtu, rozkładając ją i zostawiając na ok. 15 minut lub wrzucając do pralki i piorąc.

Maszyny obecnie działają w formie testowej i do 2027 r. mają zostać wdrożone na pełną skalę. Lotniska najprawdopodobniej nie będą jedynymi miejscami, w których pojawią się maszyny do kompresowania ubrań.

Chcę je w Polsce

Trudno nie przyznać Japończykom pomysłowości. Maszyna, która jest w stanie zmniejszyć rozmiar odzieży do 1/7 pierwotnej objętości, to świetny pomysł. W walizkach - zarówno tych kabinowych, jak i nadawanych - każdy centymetr jest na wagę złota. Worki próżniowe są prostym sposobem na ograniczenie zajmowanego miejsca, ale specjalistyczna maszyna w praktyce powinna działać jeszcze lepiej, zapewniając jeszcze więcej wolnej przestrzeni.

W Polsce tanie linie lotnicze słyną z surowych przepisów dotyczących bagażu. Polacy często podróżują z pojedynczymi plecakami i torbami, które mieszczą się w schowku pod fotelem. Dlatego podobne automaty przydałyby się również u nas w kraju. Dzięki nim byłoby znacznie łatwiej się zapakować, bez potrzeby korzystania z worków próżniowych. Szczególnie jeśli urządzenia oferowałyby podobną wydajność, zmniejszając odzież do 1/7 oryginalnej wielkości.

Oczywiście takie rozwiązanie nie jest idealne, ponieważ na lotnisko raczej chcemy przybyć już przygotowani. Oznaczałoby to bowiem potrzebę pakowania dopiero na lotnisku, co idealne zdecydowanie nie jest. Bo co zrobić z ubraniami, które się nie zmieszczą?

Czytaj też:

Albert Żurek
Redaktor

Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.