Kryzys branży gier dopadł Polskę. Nowy Wiedźmin gubi ludzi
Wiedźmin w trybie multiplayer znów traci ludzi. Co właściwie dzieje się z Project Sirius?

CD Projekt Red ma za sobą kilka lat intensywnego sprzątania po Cyberpunku 2077, odbudowywania reputacji i równoległego rozwijania nowych projektów. Jednym z nich jest Project Sirius - eksperymentalna, kooperacyjno-singleplayerowa gra w uniwersum Wiedźmina, tworzona przez amerykańsko-polski zespół The Molasses Flood. Projekt, który miał być świeżym spojrzeniem na markę, znów jednak trafia na nagłówki z smutnych powodów.
Kotaku dotarło do informacji, że z zespołu Sirius odeszło właśnie dziewięć osób, a kolejne dziewięć przenoszonych jest do innych projektów w ramach studia. CD Projekt potwierdził te dane doprecyzowując, że zwolnienia objęły cztery osoby w Bostonie i pięć w Warszawie. Przed cięciami nad grą pracowało 83 deweloperów - teraz jest ich 65. To już drugi taki przypadek w historii projektu, bo w 2023 r. zespół stracił aż 29 osób.
Czytaj też:
Nowy Wiedźmin ma więcej problemów
Sirius został zapowiedziany w 2022 r. jako „nowe podejście do Wiedźmina”, łączące rozgrywkę solową z kooperacją. Problem w tym, że od początku projekt wyglądał na poszukiwanie właściwego kierunku. Reboot w 2023 r., zmiany w strukturze zespołu, długie okresy ciszy i dopiero wiosną 2026 r. sygnały, że prace idą całkiem nieźle. W międzyczasie do zespołu dołączył Kwan Perng - scenarzysta znany z Destiny 2 co sugerowało, że Sirius może celować w bardziej „live-service’owy” styl narracji.
Dzisiejsze informacje znów jednak studzą entuzjazm. CDPR tłumaczy, że „dostosowuje rozmiar zespołu do aktualnych potrzeb projektu”. To zdanie, które w branży gier pojawia się regularnie, ale rzadko kiedy zwiastuje coś dobrego. Zwłaszcza gdy mówimy o produkcji, która od czterech lat nie pokazała nic konkretnego.
Wiedźmin to jedna z najważniejszych marek w polskiej popkulturze i jeden z największych eksportowych hitów rodzimej branży
Każda informacja o nowych grach z tego świata budzi emocje - nawet jeśli nie chodzi o pełnoprawną „czwartą część”. Sirius miał być czymś innym: bardziej przystępnym, bardziej nastawionym na wspólne granie, być może nawet bardziej casualowym. Ja jestem w ogóle ciekaw, czy ten cały Sirius w ogóle ujrzy światło dzienne.
Historia zna wiele przypadków gier, które po latach prób i błędów znikały po cichu. Sirius nie wygląda jeszcze na projekt w takim stanie, ale trudno nie zauważyć, że jego droga jest wyjątkowo wyboista.
Ewidentnie Sirius nie jest projektem, który zobaczymy w najbliższych latach. To wciąż eksperyment w formie pozbawionej docelowego kształtu. To, że Wiedźmin wróci to akurat pewne. Ale w jakich formach? Sirius miał jedną z odpowiedzi na to pytanie. Na razie jednak bardziej je komplikuje.
Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.