REKLAMA

PKP wskazało bazę "rakiet na szynach". Ma być co najmniej 320 km/h

Warszawa ma dostać drugie duże zaplecze PKP Intercity. Nowa baza na Szczęśliwicach będzie przygotowana także dla składów jadących 320 km/h.

Szczęśliwice dostaną wielką bazę. PKP Intercity szykuje KDP

PKP Intercity szykuje się na flotę, dla której obecna infrastruktura w Warszawie zaczyna być po prostu za mała. Przewoźnik chce zbudować wielką bazę techniczną na Szczęśliwicach. Trafią tam nowe piętrowe pociągi, ale przede wszystkim właśnie tam ma powstać centrum serwisowe dla przyszłych składów Kolei Dużych Prędkości rozwijających co najmniej 320 km/h.

Nowa baza powstanie po zachodniej stronie Warszawy

Dzisiaj sercem technicznym PKP Intercity w stolicy jest Olszynka Grochowska po wschodniej stronie Wisły. To ogromne zaplecze obsługujące znaczną część floty przewoźnika, ale wraz z kolejnymi zamówieniami taborowymi zaczyna się po prostu zbliżać do granic swojej przepustowości.

Właśnie dlatego PKP Intercity chce stworzyć drugie duże zaplecze po przeciwnej stronie miasta – na Szczęśliwicach, w sąsiedztwie bazy warszawskiej SKM. Przewoźnik przeprowadził rozmowy z PKP S.A. i SKM Warszawa, ale czeka jeszcze na decyzję pozwalającą dysponować nieruchomościami na potrzeby projektowania. Dopiero po jej uzyskaniu będzie można przygotować program funkcjonalno-użytkowy, czyli dokument opisujący, co dokładnie ma powstać i jakie wymagania ma spełniać inwestycja. PKP Intercity chciałoby zlecić przygotowanie takiego dokumentu jeszcze w 2026 r.

Co ciekawe, dla przewoźnika nie będzie to całkiem nowe miejsce. Jak czytamy na łamach portalu Rynek Kolejowy, PKP Intercity korzystało ze Szczęśliwic do 2014 r. Teraz chce więc wrócić na teren, który po latach ma dostać zupełnie inną rolę.

To tutaj mają trafić pociągi jadące 320 km/h

Najważniejszą funkcją nowego zaplecza będzie przede wszystkim obsługa taboru, którego jeszcze nie ma na polskich torach. PKP Intercity prowadzi pierwszy w swojej historii przetarg na prawdziwe pociągi Kolei Dużych Prędkości. Podstawowe zamówienie obejmuje 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych zdolnych do jazdy co najmniej 320 km/h, a opcja pozwala zwiększyć flotę o kolejnych 35 składów. O ogromny kontrakt walczą najwięksi producenci taboru. Ostatecznie wnioski złożyli Alstom, Talgo, Siemens oraz konsorcjum Hitachi Rail z Pesą.

PKP Intercity nie kupuje przy tym tylko samych pociągów. Zamówienie obejmuje również ich utrzymanie przez 30 lat oraz zaprojektowanie i budowę dedykowanego warsztatu technicznego. Wybrany producent będzie więc odpowiadał nie tylko za dostarczenie superszybkich składów, lecz także stworzenie miejsca, w którym będą później serwisowane. I właśnie ten warsztat przewoźnik chce ulokować na Szczęśliwicach.

Piętrusy również zamieszkają na Szczęśliwicach

KDP nie będzie jedynym mieszkańcem nowej bazy. PKP Intercity planuje tam również podstawową obsługę nowych piętrowych pociągów Coradia Max. To 42 składy zamówione w Alstom Polska, z opcją rozszerzenia kontraktu o kolejnych 30. Każdy będzie mógł rozpędzić się do 200 km/h i pomieści 550 pasażerów. Piętrowe pociągi pokazywaliśmy już dokładnie na Spider’s Web. Pierwsze mają zacząć wozić pasażerów za kilka lat, a wszystkie z podstawowego zamówienia powinny zostać dostarczone na początku 2032 r.

Szczęśliwice mają obsługiwać przede wszystkim jednostki jeżdżące z Warszawy w kierunku Białegostoku, Olsztyna i Lublina. Na pierwszy rzut oka lokalizacja po zachodniej stronie Warszawy dla pociągów jadących na wschód i północ może wydawać się dziwna. Ma ona jednak więcej sensu, niż nam się wydaje. Część składów będzie rozpoczynała kursy na Warszawie Zachodniej. Zaplecze położone tuż obok ograniczy więc liczbę pustych przejazdów technicznych przez cały warszawski węzeł.

Olszynka Grochowska zostaje i też rośnie

Nowa baza nie oznacza wygaszania Olszynki Grochowskiej. Wręcz przeciwnie – PKP Intercity jednocześnie mocno inwestuje również tam. W kwietniu rozpoczął się kolejny etap budowy nowej lokomotywowni o powierzchni około 5500 m2. Powstanie również hala mycia lokomotyw, nowe stanowiska diagnostyczne i przebudowany układ torowy. Sama inwestycja ma wartość ponad 179 mln zł, a jej zakończenie przewidziano na 2027 r.

Problem polega jednak na tym, że nawet powiększona Olszynka będzie miała coraz więcej pracy. PKP Intercity zamawia dziesiątki nowych lokomotyw, zespołów trakcyjnych i setki wagonów, a wraz ze wzrostem liczby pociągów rośnie liczba przeglądów, napraw, myć i czynności wykonywanych każdego dnia. Druga baza pozwoli rozdzielić te zadania pomiędzy dwie strony Warszawy.

PKP Intercity wyda miliardy nie tylko na same pociągi

Zaplecza serwisowe mogą wydawać się nam mniej spektakularne od składów jadących 320 km/h, ale bez nich gigantyczne zakupy taboru nie mają większego sensu. Do 2030 r. PKP Intercity chce przeznaczyć około 3,4 mld zł na modernizację swoich bocznic i zapleczy technicznych w całym kraju. Inwestycje prowadzone są m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdyni i Lublinie.

Nowa baza na Szczęśliwicach będzie jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tego programu, bo spotkają się tam dwie generacje przyszłej floty. Z jednej strony piętrowe Coradie Max na 200 km/h, z drugiej pierwsze w historii PKP Intercity składy projektowane do regularnej jazdy z prędkością co najmniej 320 km/h.

Przeczytaj także:

Na razie Szczęśliwice są jedynie planowaną lokalizacją, a przed inwestycją pozostają decyzje dotyczące terenu, projektowanie i właściwa budowa. PKP Intercity jednak wie, że przy flocie rosnącej w tempie niespotykanym od dekad jedna wielka baza w Warszawie przestaje wystarczać. Era KDP zaczyna się więc nie tylko od nowych torów i superszybkich pociągów, ale także od miejsca, w którym ktoś będzie musiał je każdej nocy sprawdzić, naprawić i przygotować do kolejnego kursu.

*Źródło zdjęcia wprowadzającego: Fotoreporter112, Shutterstock

Marcin Kusz
Redaktor

Redaktor Spider's Web specjalizujący się w tematyce naukowej. O nowych technologiach zaczął pisać w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później współtworzył treści dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.