REKLAMA

Fatalne prognozy właśnie się pogorszyły. Branżę czeka fonorzeźnia

IDC jeszcze niedawno prognozowało katastrofalny spadek sprzedaży smartfonów. Po kilku miesiącach okazało się jednak, że sytuacja jest jeszcze gorsza niż przewidywano.

IDC zmienia swoje prognozy wobec rynku smartfonów. Będzie jeszcze gorzej

O tym, że na rynku smartfonów jest źle wiemy już od kilku miesięcy. Jednak jak się okazuje, sytuacja jest tak zła, że jedna z czołowych firm analitycznych cofnęła swoje poprzednie przewidywania - nie będzie bardzo źle, będzie tragicznie. IDC właśnie obniżyło prognozę dla globalnego rynku smartfonów na 2026 rok. Zamiast wcześniej przewidywanego spadku dostaw o 13,9 proc. analitycy oczekują teraz tąpnięcia o 16,7 proc., największego rocznego spadku w historii branży.

Myślałam, że ze smartfonami już gorzej nie będzie. Wtedy IDC nałożyło poprawki na swoje przewidywania

Według najnowszych danych Worldwide Quarterly Mobile Phone Tracker globalne dostawy smartfonów mają w tym roku spaść do niewiele ponad 1 mld urządzeń. IDC wskazuje, że poprzednia prognoza sprzed zaledwie jednego kwartału okazała się zbyt optymistyczna. Szczególnie trudna ma być druga połowa 2026 roku, kiedy dostawy mogą runąć aż o 27,2 proc. rok do roku. Za pogorszeniem perspektyw stoi przede wszystkim kryzys na rynku pamięci, który rozpoczął się pod koniec 2025 roku i teraz uderza w producentów z pełną siłą.

Prognoza IDC dotycząca światowego rynku smartfonów. Dostawy (w milionach sztuk) i roczna stopa wzrostu

Warto przypomnieć, że w lutym IDC wróżyło spadek na rynku smartfonów o 12,9 proc., który już wtedy nazywano "kryzysem, jakiego jeszcze nie było".

Drożejąca pamięć dusi producentów elektroniki

Koszty pamięci NAND i DRAM wzrosły już o ponad 300 proc. rok do roku. IDC nie spodziewa się szybkiej poprawy - ceny pamięci mają rosnąć co najmniej do 2028 roku. Producenci coraz trudniej mogą więc brać te podwyżki na siebie i przerzucają je na klientów, jednocześnie zmieniając ofertę na taką, w której większy udział mają droższe urządzenia.

Najmocniej zagrożony jest segment najtańszych smartfonów. W ubiegłym roku na świecie sprzedano 173 mln urządzeń kosztujących mniej niż 100 dolarów, lecz według IDC ich przyszłość stoi pod dużym znakiem zapytania. Firmy koncentrujące się na budżetowych modelach od dawna działały na bardzo niskich marżach, dlatego zaczynają wycofywać najtańsze konstrukcje i przesuwać ofertę w stronę wyższych półek cenowych. Już w drugim kwartale 2026 roku ten segment skurczył się o niemal 60 proc. rok do roku, a w drugiej połowie roku spadek ma jeszcze przyspieszyć.

Fatalne prognozy dotyczą przy tym nie tylko liczby sprzedawanych urządzeń. IDC znacząco podniosło również przewidywania dotyczące średniej ceny sprzedaży smartfona. Analitycy spodziewają się, że w 2026 roku wyniesie ona 581 dolarów, czyli o 27,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Jeszcze kwartał temu prognoza zakładała poziom 550 dolarów.

Prognoza IDC dotycząca średniej ceny sprzedaży smartfonów na świecie. Średnia cena sprzedaży (w dolarach amerykańskich) i roczny wzrost średniej ceny sprzedaży

Rynek będzie więc kurczył się pod względem liczby sprzedawanych urządzeń, ale jednocześnie jego wartość ma wzrosnąć. IDC przewiduje wzrost wartości całego rynku o 6,3 proc., do 613 mld dolarów, ponieważ wyższe ceny mają z nawiązką rekompensować spadek wolumenu.

Francisco Jeronimo, wiceprezes IDC odpowiedzialny za Worldwide Client Devices, zwraca uwagę, że rosnące koszty komponentów są bezpośrednio związane również z rozwojem AI. Pamięć wykorzystywana przez systemy i funkcje sztucznej inteligencji należy obecnie do podzespołów, których brakuje na rynku, a jej wyższa cena trafia bezpośrednio na półkę sklepową. Według Jeronimo średnie ceny smartfonów będą nadal rosły również w 2027 roku.

Lepsza sytuacja czeka segment premium. iPhone triumfuje... dzięki wysokiej cenie

IDC wskazuje, że w rozwiniętych krajach, takich jak USA i Wielka Brytania, wyższe ceny łatwiej łagodzą wieloletnie programy finansowania bez odsetek. Znacznie gorzej wygląda perspektywa rynku masowego, szczególnie w gospodarkach wschodzących, gdzie sprzedaż smartfonów ma spaść w tym roku o ponad 20 proc.

Kryzys nie rozkłada się też równomiernie między systemy operacyjne. IDC prognozuje spadek dostaw smartfonów z Androidem o 24,3 proc. w 2026 roku, a ich udział w rynku ma zmniejszyć się o siedem punktów procentowych. iOS ma natomiast zwiększyć udział o niemal cztery punkty procentowe, osiągając rekordowe 23,6 proc., podczas gdy dostawy iPhone'ów mają spaść jedynie o 1,3 proc. rok do roku. HarmonyOS, choć startuje z mniejszej bazy, ma niemal potroić liczbę dostarczonych urządzeń do 51 mln, czemu ma sprzyjać polityka cenowa Huawei i wzrost udziałów firmy na chińskim rynku.

IDC zakłada, że kolejne 18 miesięcy będzie szczególnie trudne dla mniejszych producentów smartfonów z Androidem mocno uzależnionych od najtańszych modeli. Analitycy wskazują za to Apple, Samsunga i Huawei jako firmy mające skalę oraz siłę cenową pozwalającą lepiej funkcjonować w warunkach trwale wyższych kosztów. Po ustabilizowaniu podaży pamięci, czego IDC spodziewa się w 2028 roku, rynek ma być mniejszy pod względem liczby sprzedawanych smartfonów, ale większy pod względem wartości i bardziej skoncentrowany wokół największych graczy.

Składane smartfony pozostają wyjątkiem

W najnowszej prognozie IDC właściwie tylko jeden segment ma wyraźnie rosnąć. Dostawy składanych smartfonów mają zwiększyć się w 2026 roku o 12,6 proc., do 22,9 mln sztuk, a w 2027 roku tempo wzrostu ma przyspieszyć do 18 proc. Rynek ma wtedy osiągnąć około 27 mln urządzeń.

Za poprawę perspektyw odpowiada przede wszystkim wejście Apple do segmentu składanych smartfonów w drugiej połowie 2026 roku. Nabila Popal, Senior Research Director w IDC Worldwide Quarterly Mobile Phone Tracker, podkreśla, że bez Apple dostawy składanych urządzeń spadłyby w tym roku w dwucyfrowym tempie. IDC prognozuje, że do 2027 roku Apple dostarczy ponad 17 mln składanych iPhone'ów i zdobędzie około 40 proc. globalnego rynku składaków. Przy średniej cenie sprzedaży przekraczającej 2550 dolarów urządzenia te mają wygenerować dla firmy ponad 45,7 mld dolarów wartości i odpowiadać za ponad połowę wartości całego segmentu.

Najgorsza prognoza IDC od lat prowadzi więc do dość nietypowej sytuacji: w 2026 roku konsumenci mają kupić znacznie mniej smartfonów, ale wydać na nie więcej. Szczególnie mocno odczują to osoby szukające najtańszych modeli, ponieważ właśnie ta część rynku kurczy się najszybciej. Według analityków era tanich smartfonów dobiegła końca, a powrót do wcześniejszej struktury cen nie jest przewidywany nawet po ustabilizowaniu sytuacji na rynku pamięci.

Czytaj też:

Malwina Kuśmierek
Redaktor

Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.