REKLAMA

iPhone spadł z wysokości 30 kilometrów. Ktoś chciał sprawdzić, co się stanie

Ktoś postanowił zrzucić telefon Apple’a z wysokości 30 km i sprawdzić, czy przeżyje. Smartfon nie tylko przetrwał ekstremalny upadek, ale też wyjątkowo trudne warunki.

iPhone upadek rekord

Najnowszy iPhone 17 Pro został przetestowany w możliwie najbardziej ekstremalnych warunkach. Został wyniesiony na wysokość 30 km nad powierzchnią Ziemi, a następnie zrzucony. Najlepsze jest to, że przeżył bez żadnego uszczerbku - ekran i reszta elementów pozostały nietknięte.

iPhone spadł z wysokości 30 km i przeżył

Trudno nie zauważyć, że dzisiejsze smartfony są znacznie bardziej odporne na przypadkowe uszkodzenia mechaniczne niż urządzenia produkowane np. 10 lat temu. W nowoczesnych modelach stosuje się wytrzymałe materiały: stopy metali na ramkach oraz specjalnie przygotowane szkła chroniące ekran i tylne panele.

Wszystko zależy od telefonu. Apple w serii iPhone 17 stosuje szkło Ceramic Shield 2, Samsung w Galaxy S26 Ultra - Gorilla Armor 2, a inne modele oferują szkła Gorilla Glass Victus 2. Oczywiście nie są to materiały niezniszczalne, ale upadek z wysokości kieszeni czy ucha najczęściej nie robi większego wrażenia na telefonach. Dodatkową ochronę zapewniają oczywiście etui absorbujące uderzenia.

Aby zrzucić iPhone’a z tak dużej wysokości, użyto specjalnego case'a firmy RhinoShield, stworzonego we współpracy z Sent Into Space. Następnie telefon wyniesiono z miasta Kiruna w Szwecji na wysokość 30 607 m za pomocą balonu wysokościowego. Jest to wartość ok. trzykrotnie wyższa w porównaniu z przeciętną wysokością, na której kursują samoloty.

Oczywiście wciąż nie możemy mówić tu o zrzuceniu telefonu z kosmosu. 30 km nad powierzchnią Ziemi to wciąż daleko do Linii Kármána - umownej granicy ziemskiej atmosfery z przestrzenią kosmiczną, przebiegającej na wysokości ponad 100 km. Mimo wszystko na co dzień smartfony nie spadają przecież z takich wysokości.

W eksperymencie nie wykorzystano żadnej dodatkowej warstwy ochronnej, spadochronu ani systemu ogrzewania. Temperatura na takiej wysokości wynosi -60 stopni Celsjusza, były to więc ekstremalne warunki dla iPhone’a 17 Pro. Telefon został zrzucony z balonu i spadał przez ok. 25 minut, aż uderzył w ziemię na pustkowiu gdzieś w okolicy miasta Kiruna.

Pobito rekord świata w najwyższym upadku telefonu komórkowego w etui

Tuż po upadku rozpoczęto akcję poszukiwawczą. Według Księgi Rekordów Guinnessa osoby odpowiedzialne za przedsięwzięcie spędziły aż pięć godzin na poszukiwaniach. Każdy iPhone wspiera funkcję Find My, która jest w stanie wyświetlić w miarę dokładne lub przybliżone położenie na mapie. Dzięki temu zawężono obszar poszukiwań do ok. 2 km.

Po odnalezieniu iPhone’a 17 Pro zrzuconego z 30 km okazało się, że sprzęt działa bez problemów. Ekran pozostał bez pęknięcia, przyciski funkcjonowały i można było go włączać oraz wyłączać. Sprzęt wykonywał też zdjęcia oraz połączenia. Dzięki zastosowaniu specjalnego etui pobito rekord świata w kategorii "najwyższy upadek telefonu komórkowego w etui (naturalne ukształtowanie terenu)".

Czytaj też:

Albert Żurek
Redaktor

Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.