REKLAMA

Dom polskich F-35 nabiera kształtów. Kluczowy obiekt już gotowy

F-35 potrzebują znacznie więcej, niż hangaru i pasa. W Świdwinie trwa ogromna przebudowa bazy, a pierwszy ważny etap właśnie się zakończył.

Nowy dom polskich F-35 rośnie. Pierwszy ważny obiekt gotowy

Świdwin przez dekady był domem dla poradzieckich Su-22. Za chwilę technologiczny zegar zostanie tam przestawiony dosłownie o kilka generacji. Trwa przebudowa 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego pod F-35A i FA-50PL, a jeden z najważniejszych elementów całej układanki został właśnie ukończony.

Jedno z 10 kluczowych zadań można już odhaczyć

Przygotowanie Świdwina do obsługi F-35 podzielono na 10 priorytetowych zadań inwestycyjnych. Za cały proces odpowiada Agencja Mienia Wojskowego, a prace powierzono AMW Sinevia.

Jedno z najważniejszych przedsięwzięć zostało już wykonane zgodnie z harmonogramem i przekazane użytkownikowi. Na tym jednak procedura się nie kończy. Obiekt jest obecnie przygotowywany do amerykańskiej akredytacji, bez której nie będzie można wykorzystywać go przy przyjmowaniu i eksploatacji F-35. Co dokładnie zbudowano? Tego MON nie zdradza. Wiadomo jedynie, że jest to infrastruktura należąca do grupy obiektów kluczowych dla przyjęcia Husarzy.

Przy F-35 nie wystarczy postawić zwykłego hangaru i doprowadzić do niego prąd. Samolot jest częścią rozbudowanego systemu obejmującego chronione sieci informatyczne, specjalistyczną diagnostykę, logistykę, planowanie misji i obsługę danych. Dlatego gotowy budynek nie oznacza jeszcze automatycznie gotowości do pracy z maszyną piątej generacji.

Świdwin będzie domem dla 16 Husarzy

Polska kupiła 32 F-35A. Pierwsza eskadra licząca 16 maszyn będzie związana z 32. Bazą Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Druga, również 16-samolotowa, ma stacjonować właśnie w Świdwinie. Pierwsze 3 polskie F-35 wylądowały w Łasku 22 maja. Świdwin dołączy później, ponieważ przebudowa tamtejszego lotniska jest znacznie większym przedsięwzięciem.

Jak pisaliśmy już na Spider’s Web, budowa drugiego domu dla polskich F-35 jest inwestycją liczoną w miliardach złotych. Nie chodzi bowiem o wydzielenie kawałka istniejącego lotniska. Modernizowana jest infrastruktura techniczna i logistyczna, droga startowa, systemy lądowania oraz elementy zabezpieczające prowadzenie operacji lotniczych. Główne roboty mają zakończyć się w 2027 r. Dopiero wtedy Świdwin będzie mógł w pełni przechodzić z epoki Su-22 do realiów lotnictwa piątej generacji.

F-35 nie będą tam same

Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że Świdwin nie jest przygotowywany wyłącznie dla Husarzy. Do bazy mają trafić również FA-50PL.

Polska zamówiła 36 maszyn w tej wersji, które uzupełnią 12 eksploatowanych już FA-50GF. Część infrastruktury w Świdwinie będzie wspólna dla F-35 i FA-50PL, ale powstają również obiekty przeznaczone specjalnie dla koreańskich samolotów. Jedna z takich inwestycji jest już budowana. W przypadku kolejnej wykonawca nie został jeszcze wybrany.

Oznacza to, że w jednej bazie trzeba stworzyć zaplecze dla dwóch bardzo różnych samolotów. FA-50PL jest lekką maszyną bojową wywodzącą się z konstrukcji szkolno-bojowej, natomiast F-35A to samolot piątej generacji podporządkowany w ogromnym stopniu systemom cyfrowym, sieciom wymiany danych i specjalistycznym procedurom logistycznym. Świdwin nie dostaje więc po prostu nowych samolotów. Przebudowywany jest cały sposób funkcjonowania jednostki.

Jest opóźnienie, ale na razie nie ma powodu do paniki

Nie wszystkie roboty idą idealnie według pierwotnego planu. Jedno z zadań związanych z infrastrukturą dla F-35 i FA-50 ma około miesiąca opóźnienia. Na razie nie oznacza to jednak przesunięcia terminu oddania całego kompleksu. Generalny wykonawca deklaruje, że nadrobi różnicę i obiekty zostaną przekazane zgodnie z terminami zapisanymi w umowach.

To istotne, bo harmonogram budowy bazy jest bezpośrednio związany z dostawami samolotów. Polska przyspieszyła sprowadzanie F-35. Pierwsze maszyny znalazły się już w Łasku, który został przygotowany wcześniej i przeszedł wymagany proces certyfikacji.

Gotową strefę dla F-35 w Łasku opisywaliśmy na Spider’s Web jeszcze na początku 2026 r. Świdwin korzysta z części rozwiązań wypracowanych podczas tamtej inwestycji, ale nie jest jej prostą kopią. Rozmieszczenie budynków i instalacji trzeba było dostosować do miejscowych warunków oraz równoległej obecności FA-50PL.

Z Su-22 prosto do samolotu piątej generacji

Zmiana jest szczególnie mocno widoczna właśnie w Świdwinie. Przez lata bazę kojarzono z Su-22 – konstrukcją, której korzenie sięgają czasów Związku Radzieckiego. F-35 reprezentuje właściwie przeciwny koniec technologicznej osi.

Przy Su-22 mechanik pracował przede wszystkim z samolotem. Przy F-35 pracuje również z gigantycznym ekosystemem danych. System ODIN wspiera diagnostykę, zarządzanie częściami, planowanie obsług i monitorowanie kondycji maszyn. Informacje z samolotu stają się niemal równie ważne jak paliwo czy uzbrojenie.

Przeczytaj także:

Dlatego równolegle z betonem i stalą przygotowywani są ludzie. Personel ze Świdwina szkoli się przy rozwiązaniach wykorzystywanych już w Łasku, a część specjalistów zdobywa wiedzę również w Stanach Zjednoczonych.

Marcin Kusz
Redaktor

Redaktor Spider's Web specjalizujący się w tematyce naukowej. O nowych technologiach zaczął pisać w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później współtworzył treści dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.