Co tam nowe Maki. Oto nowość Apple'a na którą wszyscy czekali
Doszło do przełomu. Producent iPhone’ów wprowadził nową generację oficjalnej ściereczki do czyszczenia. Hojność giganta z Cupertino nie zna granic, ponieważ druga wersja szmatki jest prawie trzy razy tańsza.

Apple w 2021 r. zaskoczył świat, wprowadzając do oferty ściereczkę do ekranu i wyceniając ją na 99 zł. Jednak wraz z podwyżkami z 2022 r., producent musiał podwyższyć cenę do 119 zł. I taka cena utrzymywała się aż do niedawna. Trudno nie nazwać sprzedaży kawałka szmatki w tej cenie skokiem na kasę. Teraz ściereczka z logo Apple powraca w nowej, tańszej wersji.
Nowa szmatka do czyszczenia iPhone’a już tu jest
Apple dziś pokazał i wprowadził do przedsprzedaży nowe Maki mini z procesorami M6 oraz M5 Pro, a także Maki Studio z czipami M5 Max oraz M5 Ultra. Komputery zostaną wprowadzone do sprzedaży dopiero w następnym miesiącu.
Jednocześnie po cichu wdrożono inny produkt: nową wersję oficjalnej ściereczki do czyszczenia Apple. Producent z Cupertino w zasadzie nie pochwalił się tym faktem, tylko wycofał poprzednią wersję iSzmatki i zastąpił ją drugą generacją. To produkt z logo Apple w prawym dolnym rogu, który pokonuje poprzednika ceną.

Ściereczka do czyszczenia Apple drugiej generacji została wyceniona w Polsce na 44 zł za sztukę. To prawie trzy razy taniej w porównaniu z oryginałem, za który przyszło nam zapłacić aż 119 zł.
Apple najwyraźniej opracował zaawansowany proces technologiczny, umożliwiający zaoferowanie akcesorium z logo jabłka w cenie poniżej 100 zł. Nie wiemy, w jaki sposób gigant to osiągnął, ale najwyraźniej przez 5 lat inżynierowie pracowali w pocie czoła, aby móc obniżyć cenę, utrzymując najwyższą możliwą jakość.
Producent podkreśla, że ściereczka wykonana jest z "miękkiego materiału niepowodującego zarysowań, co umożliwia bezpieczne i skuteczne czyszczenie wszystkich wyświetlaczy Apple, również tych w wersji nanostrukturalnej". Propozycja jest - TAK! - kompatybilna z większością iPhone’ów, w tym najnowszymi 17 (Pro), MacBookami oraz iPadami. Można ją wykorzystać również do zegarków Apple Watch oraz wyświetlaczy Apple.
Na liście brakuje jednak pierwszych iPhone’ów, takich jak iPhone 4S, iPhone 4 czy 3GS. Producent nic też nie mówi o sprzętach innych firm. Nie chcę nawet myśleć, co się stanie, jeśli skorzysta się ze ściereczki do czyszczenia ekranu Samsunga.
A tak na serio, szmatka za 44 zł to wciąż przesada
Odkładając żarty na bok, cena na poziomie 44 zł w przypadku kawałka materiału to wciąż zdecydowana przesada. Oczywiście płacimy tu za logo – jabłuszko w prawym dolnym rogu zauważalnie winduje cenę produktu, którego wytworzenie kosztuje kilka groszy. To chyba produkt dla największych fanatyków jabłka, którzy nie zdzierżą informacji, że ekran ich cennego iPhone’a może być czyszczony przy użyciu czegoś, co nie pochodzi od Apple’a.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.