REKLAMA

Zwijaki zamiast składaków. Wreszcie coś nowego w telefonach

Samsung postanowił odkopać z szafy stary pomysł zwijanych smartfonów. Niedługo możemy zobaczyć pierwszego na rynku zwijaka.

Zwijaki zamiast składaków. Wreszcie coś nowego w telefonach
REKLAMA

Składane telefony nie są już dziś niczym nowym. Samsung od ponad 7 lat rozwija urządzenia typu Fold i nic nie wskazuje na to, aby coś miało się zmienić. Nawet Apple w tym roku ma wejść na rynek składanych urządzeń wraz z iPhonem Ultra. Samsung jednak chce zrobić coś innego: zwijany telefon. To pomysł, który poniekąd widzieliśmy.

REKLAMA

Samsung z pierwszym zwijanym smartfonem

Jak wynika z nowego raportu z Korei Południowej, oddział Samsunga zajmujący się produkcją wyświetlaczy intensywnie rozwija technologię zwijanego ekranu. Celem producenta jest wprowadzenie pierwszego na rynku zwijanego telefonu. Miałoby to odbyć się w niedalekiej przyszłości – w ciągu następnych dwóch lat.

Obecne informacje wskazują na pierwszą połowę 2028 r. - prawdopodobnie tuż obok serii Galaxy S28 albo niedługo po niej. Samsung co roku wprowadza sztandarowe Galaxy S w styczniu lub lutym, więc pierwszy zwijak mógłby pojawić się już za ok. 1,5 roku.

Jak miałby wyglądać pierwszy zwijany Samsung? Urządzenie ma nosić nazwę Galaxy Z Slide. Według obecnych informacji w domyślnym trybie byłby to klasycznie wyglądający smartfon, wyposażony w ok. 6-7-calowy wyświetlacz. Po rozwinięciu powierzchnia ekranu miałaby wzrosnąć do ok. 10 cali. Panel miałby klasyczne dla większości sprzętów, takich jak telewizory czy monitory, proporcje 16:9 i zagęszczenie na poziomie ok. 440 pikseli na cal.

REKLAMA

Zasada jest zatem podobna do składanych smartfonów. Dzięki elastycznemu ekranowi OLED stosunkowo niewielkie urządzenie jesteśmy w stanie zamienić w duży sprzęt o powierzchni roboczej przypominającej tablet. Jeśli tylko potrzebujemy większej powierzchni, rozwijamy go.

Rozwijane smartfony to znacznie bardziej skomplikowana technologia

Mimo że w teorii składaki mają zasadę działania podobną do zwijaków, rozwijane wyświetlacze są znacznie bardziej zaawansowane i trudniejsze w produkcji. Największym problemem jest stworzenie mechanizmu, który pozwala rolować wyświetlacz setki tysięcy razy. Rozwiązanie musi być niezawodne oraz nie wpływać na stan samego wyświetlacza. Dodajmy do tego kwestię miniaturyzacji.

Samsung musi zastosować taki mechanizm w stosunkowo cienkim i lekkim urządzeniu - tak aby było wygodne w codziennym korzystaniu. Druga sprawa to stworzenie ekranu, który wytrzyma zwijanie i rozwijanie w różnych warunkach i temperaturach. Wystarczy tylko spojrzeć na to, w jaki sposób zachowują się składane smartfony na skrajnym mrozie. Ich elastyczne ekrany dosłownie pękają.

Pomysł ten nie jest zupełnie nowy. W przeszłości pojawiały się prototypy zwijanych smartfonów, a LG w 2019 r. zrobiło też rozwijany telewizor. Samsung jednak dowozi dobrej jakości składaki, więc rolowany model nie powinien stanowić dla niego większego problemu.

REKLAMA

Czytaj też:

REKLAMA
Albert Żurek
Redaktor

Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA