REKLAMA

Twój nowy smartfon będzie droższy. "Wyczerpaliśmy możliwości"

Qualcomm podnosi ceny. I to nie o kilka procent - od 1 września ceny jego układów wzrosną o wartości „dwucyfrowe”.

Qualcomm procesory ceny podwyżki

Dwucyfrowe podwyżki za układ to nie trudne do dostrzeżenia 3-4 proc., lecz raczej coś w stylu 12, 15, może 18 proc. - na tyle, by producenci sprzętu naprawdę to poczuli. Firma wysłała do partnerów list, w którym tłumaczy, że „wyczerpała możliwości absorbowania wyższych kosztów dostawców”, a próby pozyskania komponentów od alternatywnych producentów nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

Dla konsumentów - także tych w Polsce - efekt końcowy będzie podobny: sprzęt z układami Qualcomma może podrożeć.

Czytaj też:

Dlaczego to ważne? Bo Qualcomm jest wszędzie

Qualcomm w środku

Wzrost cen nie dotyczy niszowych produktów. Qualcomm dostarcza serce ogromnej części współczesnej elektroniki: od telefonów Samsunga, przez składaki, po smartglasses i urządzenia IoT. Nawet zapowiadane wcześniej ultratanie laptopy z Windowsem za około 300 dol. mogą przestać być tak „ultratanie”, jeśli producenci przerzucą koszty na klientów.

W praktyce oznacza to, że jeśli kupujesz telefon w Polsce za 2999 zł, a jego producent korzysta z nowych dostaw Qualcomma, to w kolejnej generacji może on kosztować np. 3199 zł. Niby niewiele, ale w segmencie średniaków każdy dodatkowy procent boli - zwłaszcza gdy konkurencja z Chin wciąż próbuje utrzymać agresywne ceny.

Globalny kryzys komponentów: nic nie wskazuje na szybki koniec

Podwyżki Qualcomma nie dzieją się w próżni. W br. branża elektroniki wciąż zmaga się z niedoborami pamięci i komponentów, które wpływają na ceny praktycznie wszystkiego: od Xboxów, przez Raspberry Pi, po smartfony Apple, Samsunga i Google.

Surface Laptop 13 recenzja
Qualcomm w środku

Niedobory pamięci i magazynowania są tak poważne, że Apple w czerwcu podniósł ceny wszystkich Maców, iPadów, urządzeń domowych i Vision Pro, próbując zrekompensować rosnące koszty. To nie jest więc „problem Qualcomma”, tylko efekt domina. Wystarczy spojrzeć na rynek pamięci DRAM i NAND.

W przypadku telefonów, gdzie marże są coraz ciaśniejsze, a konkurencja coraz bardziej agresywna, producenci mogą próbować przykryć podwyżki marketingiem. Ale jeśli Qualcomm podnosi ceny o dwucyfrowy procent to nawet gigant pokroju Samsunga nie jest w stanie tego całkowicie zamortyzować.

Warto też pamiętać, że Qualcomm jest kluczowym graczem w segmencie urządzeń ubieralnych, AR i smartglasses. Podwyżki mogą więc spowolnić rozwój tych kategorii, które i tak walczą o uwagę konsumentów.

Podwyżki zaczną obowiązywać od 1 września

Pierwsze efekty zobaczymy w urządzeniach, które trafią na rynek jesienią - czyli w najgorętszym sezonie premier telefonów. Jeśli producenci nie będą chcieli podnosić cen sztandarowców to mogą podnieść ceny średniaków. Jeśli nie będą chcieli podnosić cen średniaków, mogą ciąć specyfikacje. W każdym scenariuszu - użytkownik raczej nie wygrywa.

Można więc powiedzieć, że rok 2026 zapisze się jako kolejny etap „drożejącej elektroniki”. I choć branża lubi obiecywać, że „za chwilę wszystko wróci do normy”, to patrząc na rynek pamięci, układów i rosnące koszty produkcji, trudno w to wierzyć. Qualcomm tylko otwarcie mówi to, co inni producenci już robią po cichu.

Maciej Gajewski
Redaktor

Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.