REKLAMA

Myszka będzie ci dmuchać w dłoń. Koniec z poceniem się

Producent myszek najwyraźniej wie, że w Polsce ostatnio panują upały, i stworzył model wyposażony w wewnętrzny wentylator. Po to, aby chłodzić dłoń podczas korzystania z komputera.

Myszka z wentylatorem

Ci, którzy nie są w stanie zamontować w swoim mieszkaniu lub domu klimatyzacji, muszą szukać różnych sposobów na ochłodzenie się. Oprócz klasycznych wentylatorów (w tym kolumnowych) można posiłkować się też np. wentylowanymi fotelami komputerowymi, przypominającymi te z luksusowych samochodów. O myszce z chłodzeniem dłoni raczej jeszcze nie słyszeliście. Pulsar wychodzi przed szereg i wkłada wentylator prosto do myszki.

Myszka komputerowa z wentylatorem w środku

Marka Pulsar jest znana przede wszystkim entuzjastom akcesoriów komputerowych z tego, że tworzy zaawansowane technologicznie myszki z najlepszymi sensorami, przełącznikami oraz obudowami o bardzo niskiej masie. Producent już dawno znalazł sposób na zrezygnowanie z perforowanej obudowy o konstrukcji plastra miodu. W nowej myszce musiał jednak wdrożyć otwory, aby wentylacja w ogóle była możliwa.

Myszka Feinmann F01 Noctua Edition, jak sugeruje nazwa, została stworzona we współpracy z Noctuą. To austriacka firma zajmująca się tworzeniem wentylatorów i systemów chłodzenia do procesorów w komputerach stacjonarnych. Jest znana z wysokiej jakości i przede wszystkim niskiego poziomu hałasu. Sama myszka została wykończona w charakterystycznej dla tej marki beżowo-brązowej kolorystyce.

Najciekawszy jest tu oczywiście malutki wentylator marki Noctua zmieszczony wewnątrz obudowy. To 40-milimetrowy model PWM NF-A4x10, który skierowano bezpośrednio w stronę dłoni użytkownika. Dodatkowy wiatraczek ma generować przepływ powietrza i sprawiać, że dłoń podczas korzystania z myszki nie będzie się aż tak bardzo pociła. Jeśli korzystaliście kiedyś przez dłuższy czas z komputera w rozgrzanym pomieszczeniu, np. podczas letnich upałów, z pewnością wiecie, że jest to średnio komfortowe.

Myszka charakteryzuje się też ogromnymi otworami w górnej części - w miejscu oparcia dłoni. Konstrukcja przypomina bardziej szkielet niż typowego gryzonia. Bez tak dużych otworów efekt ulgi na całej powierzchni dłoni nie byłby bowiem tak dobrze odczuwalny. Urządzenie w środku korzysta z topowych podzespołów i przełączników - bazą myszki jest sensor XS-2 o rozdzielczości 42 tys. DPI i częstotliwości odświeżania 8000 Hz.

Mimo zastosowania 40-milimetrowego wentylatora całość jest całkiem lekka i waży 73 g. Oczywiście typowe myszki turniejowe są znacznie lżejsze i ważą ok. 40 g, ale to wciąż znacznie mniej niż np. w ergonomicznej Logitech MX Master 4 o masie 150 g. Pulsar Feinmann F01 Noctua Edition ma trafić do sprzedaży już w przyszłym tygodniu, ale nie znamy jeszcze oficjalnej ceny. Nie wiemy też, czy pojawi się w Polsce. Mimo wszystko jest to coś innego.

Czytaj też:

Albert Żurek
Redaktor

Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.