Microsoft wskazał, jak często należy aktualizować Windows 11. Wolne żarty
Microsoft twierdzi, że pomijanie comiesięcznych aktualizacji Windowsa 11 może prowadzić do zasadniczych problemów z bezpieczeństwem komputera. Wszystko przez niesamowicie szybki rozwój sztucznej inteligencji.

Sztuczna inteligencja tworzy nowe możliwości i jest realnie w stanie wspomóc człowieka w często uciążliwych, czasochłonnych zadaniach. Czatboty potrafią generować naprawdę świetne wyniki, ale tworzą też potencjalne zagrożenia. Jednym z nich jest sama zasada działania oprogramowania oraz potencjalne halucynacje. Drugim jest prostsze tworzenie złośliwego oprogramowania oraz wykorzystywanie luk w zabezpieczeniach. Microsoft jednak ma na to sposób.
Microsoft zaleca częste aktualizacje Windowsa 11 ze względu na bezpieczeństwo
Aktualizacje Windowsa 11 w ostatnich kilku miesiącach bywały wyjątkowo problematyczne. Coraz to kolejne uaktualnienia powodują jednak różne problemy z działaniem komputerów. Ostatnio informowaliśmy, że czerwcowa aktualizacja sprawiła, że użytkownicy narzekali na nadmierne wykorzystanie pamięci na dysku. Pliki systemowe z niewiadomego powodu zajmowały nawet 500 GB.
Obecna sytuacja z uaktualnieniami jest jednak znacznie lepsza niż jeszcze rok temu, gdy problemy były naprawdę znaczące i w wielu przypadkach uniemożliwiały korzystanie z laptopów lub komputerów. Mimo tego wiele osób zwleka z aktualizacjami, bo jeśli obecna wersja działa bez zarzutu, to po co coś zmieniać?
Jak jednak twierdzi Microsoft, takie podejście może być zgubne. Wszystko dlatego, że sztuczna inteligencja fundamentalnie zmienia sposób wykrywania i wykorzystywania luk w zabezpieczeniach. Jest to swojego rodzaju miecz obosieczny. Badacze cyberbezpieczeństwa mogą łatwiej i efektywniej identyfikować luki w zabezpieczeniach, ale oszuści i twórcy złośliwego oprogramowania mogą łatwiej je wykorzystywać i opracowywać metody pozwalające na włamanie się do komputera lub telefonu bez potrzeby instalacji wirusa.
Tymczasem Microsoft co miesiąc, w ramach cyklu Patch Tuesday, w każdy drugi wtorek miesiąca wprowadza poprawki związane z bezpieczeństwem oraz aktywuje zmiany wprowadzone w opcjonalnym uaktualnieniu z wcześniejszego miesiąca. Jeśli nie aktualizuje się systemu co miesiąc, nie otrzymuje się paczek zabezpieczeń.
Między młotem a kowadłem
Luki w zabezpieczeniach kumulują się każdego miesiąca, co daje cyberprzestępcom przestrzeń do potencjalnego wykorzystania podatności. Szczególnie że mają do dyspozycji narzędzia sztucznej inteligencji, które pozwalają na analizę tych luk i szybsze stworzenie metod pozwalających na przedostanie się do komputera lub telefonu ofiary. Takie ataki mogą prowadzić do utraty prywatnych danych, kont, a w najgorszych przypadkach nawet pieniędzy.
Aby temu zapobiec, Microsoft zaleca użytkownikom i organizacjom wykonywanie comiesięcznych aktualizacji systemu. Oczywiście, system Windows 11 oferuje wbudowaną funkcję automatycznego uaktualnienia, ale czasami może ona nie zadziałać. Niektórzy specjalnie pomijają lub wyłączają aktualizacje.
Dopóki jednak Microsoft nie pozbędzie się całkowicie problemów ze stabilnością aktualizacji, takie rozwiązanie może nie być idealne dla wszystkich - szczególnie tych, którzy oczekują maksymalnej niezawodności. Jest to sytuacja stawiająca użytkowników między młotem oszustów, a kowadłem problematycznych aktualizacji.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.