REKLAMA

Oddajesz butelkę i nic. Skarg na system kaucyjny przybywa

Do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wpłynęły 104 zgłoszenia dotyczące systemu kaucyjnego. Klienci skarżą się na awarie automatów, vouchery i odmowy zwrotu kaucji.

Butelkomaty odrzucają butelki. Przybywa skarg do GIOŚ

Prawidłowo oznakowana, pusta i niezgnieciona butelka trafia do automatu, ale po chwili wraca do klienta. Przy kasie okazuje się, że sklep także nie zamierza jej przyjąć. Takie sytuacje przestają być pojedynczymi historiami, bo do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wpłynęły już 104 zgłoszenia i wnioski dotyczące działania systemu kaucyjnego.

GIOŚ ma już 104 zgłoszenia. Lista problemów stale rośnie

System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 r. Od tego czasu do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska regularnie trafiają prośby o interwencję, zgłoszenia nieprawidłowości i skargi związane ze zwrotem opakowań. Łącznie urząd odnotował 104 takie sprawy.

Osobną kategorię stanowią 4 formalne skargi na działania kontrolne wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska wobec podmiotu zobowiązanego do prowadzenia systemu. W przypadku 3 z nich postępowanie wyjaśniające wykazało, że były bezzasadne. Sprawdzanie ostatniej nadal trwa. Nie należy więc mówić o 108 potwierdzonych naruszeniach. Sama liczba zgłoszeń pokazuje jednak, że w codziennym działaniu systemu powtarzają się bardzo konkretne zgrzyty.

Klienci zgłaszają awarie butelkomatów, ich szybkie przepełnianie oraz odmowy ręcznego przyjęcia opakowań przez personel. Pojawiają się także żądania okazania paragonu, zwracanie innej kwoty niż widoczna na znaku kaucji oraz problemy z realizacją bonów drukowanych przez automaty.

Kłopot występuje również późnym wieczorem. Gdy automat przestaje działać, a w sklepie czynne pozostają wyłącznie kasy samoobsługowe, klient w praktyce nie ma komu przekazać opakowania. Teoretycznie punkt zbiórki nadal działa, ale odzyskanie pieniędzy staje się niemożliwe.

Maszyna nie jest sędzią. Odrzuca, ale sklep przyjmuje

Butelkomat może nie rozpoznać kodu kreskowego, zatrzymać się z powodu awarii albo po prostu zapełnić. Żadna z tych sytuacji nie odbiera klientowi prawa do odzyskania kaucji. Jeżeli opakowanie ma wymagane oznaczenie, czytelny kod, jest puste, niezgniecione i nieuszkodzone, sklep objęty obowiązkiem zbiórki powinien przyjąć je ręcznie.

Automat jest jedynie jednym ze sposobów organizacji zwrotów. Nie zastępuje sklepu i nie przenosi na klienta odpowiedzialności za sprawność urządzenia. Jeśli więc maszyna odrzuca prawidłową butelkę albo puszkę, personel nie powinien odsyłać klienta z poleceniem, by spróbował ponownie następnego dnia.

Jak pisaliśmy w tekście: Butelkomat nie działa? Nie musisz czekać, oddaj butelki w sklepie, duże sklepy muszą zapewnić alternatywny sposób przyjęcia opakowania również wtedy, gdy maszyna jest chwilowo niedostępna. Tymczasem odmowa ręcznego rozliczenia kaucji znalazła się wśród problemów najczęściej zgłaszanych inspekcji.

Paragon i logo sieci nie mają tu nic do rzeczy

System kaucyjny jest bezparagonowy. Opakowanie ze znakiem kaucji można zwrócić bez przedstawiania dowodu zakupu i bez względu na to, w którym sklepie kupiono napój. W przypadku placówek o powierzchni przekraczającej 200 mkw. nie ma również znaczenia, czy dana marka znajduje się w aktualnym asortymencie sklepu.

Mniejsze sklepy mogą dobrowolnie przystąpić do powszechnego systemu, choć w przypadku sprzedawanych przez nie szklanych butelek wielokrotnego użytku obowiązują dodatkowe zasady. Kluczowe jest więc sprawdzenie, czy dana placówka jest punktem zbiórki. Jeżeli jest, nie może wybierać opakowań na podstawie logo sieci, miejsca zakupu ani przedstawionego paragonu.

Inaczej działają dobrowolne promocje organizowane przez poszczególne sieci. Jeżeli sklep przyjmuje opakowania bez ustawowego znaku kaucji i przyznaje za nie rabat, może ustalić własne reguły. Nie wolno jednak przenosić zasad takiej akcji na powszechny system kaucyjny.

Voucher to jeszcze nie zwrot pieniędzy

Najwięcej nieporozumień budzą papierowe bony drukowane przez butelkomaty. Taki dokument może ułatwiać rozliczenie, ponieważ maszyna nie musi wydawać monet. Sam wydruk nie oznacza jednak, że klient otrzymał zwrot kaucji.

Bon powinien dać się łatwo wymienić na pieniądze. Sklep nie może wymagać, aby klient zrobił zakupy albo wykorzystał całą kwotę jako rabat przy kasie. Zakup kolejnych produktów jest możliwością, a nie warunkiem odzyskania własnych środków. Klient może poprosić o wypłatę w formie pieniężnej, np. gotówką albo w sposób bezgotówkowy.

Jak pisaliśmy w tekście: Oddają butelki i tracą pieniądze. Polacy wpadają w pułapkę systemu kaucyjnego, papierowe kupony łatwo zgubić lub odłożyć na później. Teraz okazuje się, że problem jest znacznie większy. Do inspekcji trafiają zgłoszenia dotyczące odmowy natychmiastowego spieniężenia bonu, niewypłacania pieniędzy po upływie wskazanego terminu oraz opóźnień, przez które kupon nie jest widoczny w systemie sklepu nawet w dniu wydania.

Wytyczne zakładają, że bon powinien zachowywać ważność przez co najmniej 30 dni. Najważniejsze jest jednak to, że voucher pełni funkcję pośrednią. Kaucja zostaje faktycznie zwrócona dopiero wtedy, gdy pieniądze trafią do klienta.

104 zgłoszenia to jeszcze tylko ostrzeżenie, nie wyrok

GIOŚ ocenia, że większość opisanych problemów ma charakter przejściowy i incydentalny. Uczestnicy nadal uczą się systemu, sklepy poprawiają procedury, a operatorzy rozbudowują sieć i zaplecze techniczne. Zgłoszenia o możliwych naruszeniach trafiają do właściwych wojewódzkich inspektoratów, które mogą przeprowadzić kontrolę, a w potwierdzonych przypadkach nałożyć administracyjną karę pieniężną.

Przeczytaj także:

Liczba 104 zgłoszeń nie dowodzi jeszcze, że cały system kaucyjny się załamał. Pokazuje za to, gdzie najczęściej rozjeżdżają się przepisy i sklepowa praktyka. Mechanizm miał opierać się na bardzo prostym równaniu: klient płaci kaucję, oddaje opakowanie i odzyskuje pieniądze. Jeżeli pomiędzy tymi czynnościami pojawiają się awarie, negocjacje z personelem, papierowe kupony i odmowy wypłaty, nawet dobrze pomyślany system szybko zaczyna tracić zaufanie.

*Grafika wprowadzająca wygenerowana przez AI

Marcin Kusz
Redaktor

O nowych technologiach zaczął pisać jeszcze w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później przez pewien czas pisał dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.