REKLAMA

Butelki kaucyjne oddasz bez wychodzenia z domu. Polacy wpadli na lepszy pomysł

Dla wielu Polaków największym problemem systemu kaucyjnego jest obowiązek taszczenia ze sobą toreb lub worków, aby zanieść i oddać butelki do najbliższego butelkomatu. Tak naprawdę nie trzeba tego robić - można zlecić to innym.

system kaucyjny
REKLAMA

System kaucyjny wszedł do Polski na dobre - obecnie trudno znaleźć butelkę czy puszkę pozbawioną logo pozwalającego na odbiór środków. Polacy już dostosowali się do nowych realiów i stworzyli rozwiązania będące odpowiedzią na nowe problemy, jak choćby aplikację do sprawdzania butelkomatów. Teraz uruchomiono usługę, która pozwala zamówić odbiór butelek kaucyjnych bez wychodzenia z domu.

REKLAMA

Zamawiasz odbiór i przyjeżdżają po butelki kaucyjne

System kaucyjny oczywiście ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Większość Polaków przyzwyczaiła się do realiów, w których raz na jakiś czas (m.in. przy okazji zakupów) zabiera ze sobą wszystkie zebrane butelki, aby oddać je w najbliższej maszynie. Najczęściej urządzenia te znajdują się wewnątrz sklepów lub tuż obok nich.

Ostatnio usłyszeliśmy o pomyśle zakładającym powstanie butelkomatów tuż pod blokami lub kamienicami. Na osiedlowe maszyny z pewnością przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać. Nie mówiąc już o mieszkańcach mniejszych miejscowości, gdzie najbliższe butelkomaty są oddalone o nawet kilka kilometrów.

Dla osób, którym nie uśmiecha się taszczyć worków lub toreb pełnych butelek, stworzono aplikację (usługę) KaucjaGO. Jej twórcy zajmują się bowiem odbiorem opakowań bezpośrednio spod drzwi. Działanie jest proste - w pierwszej kolejności trzeba zlecić odbiór, podając dane takie jak imię i nazwisko, numer telefonu, adres czy preferowany termin. Wybieramy też liczbę oddawanych worków. Oczywiście to nie tak, że po prostu oddajemy komuś pieniądze lub ktoś z dobrej woli bezinteresownie odbiera nasze opakowania.

REKLAMA

Samo zlecenie odbioru jest darmowe, ale za odbiór każdego opakowania naliczana jest opłata w postaci 0,15 zł. Czyli jeśli do worka zebraliśmy 100 opakowań pozwalających na zwrot kaucji w wysokości 0,50 zł, teoretycznie powinniśmy odzyskać 50 zł. Z prostej matematyki wynika, że prowizja dla twórców wynosi 15 zł za każde 100 opakowań.

REKLAMA

KaucjaGO obsługuje trzy rozmiary worków: 60 l (z szacowanymi 30 opakowaniami), 120 l (z 60 opakowaniami) oraz 240 l (ze 120 opakowaniami). Minimalnie można zamówić odbiór jednego worka o pojemności 60 l. Nie trzeba jednak samodzielnie liczyć i skanować butelek. Wystarczy tylko dobrze zabezpieczyć worek, a resztą zajmą się twórcy – wyślą kuriera, który odbierze opakowania kaucyjne.

Na razie tylko w nielicznych miejscach w Polsce

Wszystko bazuje na stronie internetowej lub aplikacji, które pozwalają na wypłatę środków w postaci przelewu na konto bankowe. Minimalna kwota przelewu wynosi jednak 50 zł. Opcja jest obecnie dostępna w wybranych lokalizacjach: głównie na Śląsku (aglomeracja śląska, Zawiercie, Rybnik), ale też w Małopolsce – w Oświęcimiu.

Z czasem i wraz ze wzrostem popularności usługa może trafiać do kolejnych miast. Rozwiązanie zostało stworzone nie tylko z myślą o gospodarstwach domowych, ale też o firmach, które masowo generują puste opakowania (np. restauracjach).

REKLAMA

Czytaj też:

REKLAMA
Albert Żurek
Redaktor

Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA