REKLAMA

Koniec irytujących okienek w internecie. Polska ma sprytny plan dla całej Unii

Rząd postanowił wziąć się za okienka pojawiające się na stronach internetowych. Polska zaproponowała bowiem zmiany w prawie UE, które reguluje działanie tzw. ciasteczek. Ma to zwiększyć kontrolę użytkowników nad ich danymi.

Polska Cookies zmiany
REKLAMA

Zmiany w przepisach mają umożliwić wprowadzenie do obiegu technologii w zakresie plików cookies (ciasteczek) w celu ograniczenia uciążliwych okienek z prośbami o zgody. Rozwiązanie mogłoby zakończyć obowiązek każdorazowego zatwierdzania komunikatu oraz zwiększyć kontrolę użytkowników nad wykorzystaniem ich danych.

REKLAMA

Unia Europejska chce zmian w działaniu ciasteczek

Dzisiejszy internet w dużej mierze bazuje na plikach cookies. To niewielkie pliki zapisane przez przeglądarkę na naszym smartfonie lub komputerze, które pozwalają zapamiętywać wybory użytkownika. Dzięki nim nie musimy się każdorazowo logować na stronach internetowych, wybierać języka czy układu strony. Ciasteczka pozwalają również wyświetlać spersonalizowane reklamy zgodne z naszymi wyszukiwaniami.

Unijne przepisy wymagają bowiem, aby zanim strona będzie mogła zapisać lub odczytać dane, użytkownik jasno wyraził na to zgodę. I właśnie tutaj pojawia się baner, który musimy kliknąć. Problemem jest to, że na każdej nowo odwiedzanej stronie jesteśmy bombardowani okienkami powiązanymi z cookies.

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski twierdzi, że ten mechanizm powoduje tzw. cookie fatigue – zmęczenie internautów, którzy ciągle muszą podejmować decyzje co do cookies oraz klikać banery na stronach internetowych. Unia Europejska ma plan, aby nieco zmienić to podejście: zamiast wyrażać zgody na konkretnych stronach internetowych, użytkownik mógłby to zrobić raz, z poziomu przeglądarki internetowej.

Dariusz Standerski uważa jednak, że takie rozwiązanie dałoby władzę producentom przeglądarek, przenosząc obsługę ciasteczek z rąk samych witryn. A, jak wiemy, przeglądarkami zarządzają głównie big techy, takie jak Google (Chrome), Apple (Safari) czy Microsoft (Edge).

REKLAMA

Polska ma jednak inne rozwiązanie

W związku z czym Polska zaproponowała inne podejście. Rząd zasugerował wdrożenie PET (Privacy Enhancing Technologies), czyli pakietu technologii ograniczającego śledzenie działań użytkowników na stronach internetowych, które redukują korzystanie z zebranych danych.

Każdy powinien móc sam zdecydować, czy chce korzystać z personalizowanych treści, czy woli ograniczyć wykorzystywanie swoich danych przez firmy- powiedział PAP wiceminister Dariusz Standerski.

Polska propozycja również zakłada jednorazowe ustawienie swoich preferencji co do cookies, ale bez zaangażowania producentów przeglądarek. Oznaczałoby to koniec obowiązku każdorazowego wyrażania zgód za sprawą banerów na stronach internetowych. Obecnie propozycja Polski musi jednak zostać zatwierdzona przez władze UE. W pierwszej kolejności należy zablokować wcześniejszy pomysł Digital Omnibus przedstawiony przez Unię. Głosowanie ma odbyć się jeszcze w piątek 26 czerwca.

REKLAMA

Czytaj też:

REKLAMA
Albert Żurek
Redaktor

Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA