REKLAMA

"Chat jest martwy". Szykują największą zmianę w historii ChataGPT

OpenAI nie chce już być kojarzone wyłącznie z chatbotem. Firma chce połączyć w jedną aplikację narzędzia do programowania, generowania treści, wyszukiwania informacji i wykonywania zadań.

OpenAI wiąże przyszłość ChataGPT z byciem super aplikacją
REKLAMA

ChatGPT miał skromne początki, zaczynając jako eksperymentalny chatbot do rozmów i odpowiadania na pytania. Trzy i pół roku później ChatGPT to zdecydowanie najpopularniejsza tego typu aplikacja w internecie, która przy okazji wyniosła OpenAI na technologiczne salony. Mimo to OpenAI chce zerwać z pierowtnym charakterem ChataGPT i przekształcić go w coś znacznie większego.

REKLAMA

OpenAI chce zrobić z ChataGPT superaplikację

Jak informuje "Financial Times", firma przygotowuje największą przebudowę swojej usługi od momentu jej uruchomienia. Według ustaleń dziennika OpenAI zamierza przekształcić ChatGPT w tzw. superaplikację. Zamiast osobnych produktów i usług użytkownicy mieliby korzystać z jednego centrum dostępu do narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. W nowej formule ChatGPT ma łączyć funkcje chatbota, agentów AI, narzędzi programistycznych oraz aplikacji zewnętrznych partnerów.

Zmiany mają zacząć pojawiać się już w najbliższych tygodniach. Początkowo obejmą stronę internetową i aplikacje mobilne ChatGPT. OpenAI planuje przeprojektować interfejs w taki sposób, aby zachęcać użytkowników do korzystania z generowania obrazów, programowania oraz usług dostarczanych przez partnerów, takich jak Canva czy Booking.com.

Wewnątrz firmy coraz silniejsze staje się przekonanie, że przyszłość sztucznej inteligencji nie należy do chatbotów odpowiadających na pytania. Jeden z wysokich rangą pracowników OpenAI miał nawet pokusić się o stwierdzenie "chat jest martwy".

W wizji firmy, zamiast prowadzenia rozmów coraz większą rolę mają odgrywać agenci AI zdolni do wykonywania konkretnych zadań. OpenAI zakłada, że sztuczna inteligencja będzie organizować kalendarze, planować podróże, zarządzać obowiązkami czy realizować zadania związane z pracą bez konieczności ręcznego przełączania się między wieloma aplikacjami.

REKLAMA

"Financial Times" cytuje także Thibaulta Sottiauxa, szefa produktów i platform OpenAI, który opisał długoterminowy cel firmy jako stworzenie osobistego agenta zdolnego pomagać użytkownikowi we wszystkich aspektach życia. Taki system miałby działać niezależnie od urządzenia, zapewniając dostęp do tych samych funkcji na smartfonie, komputerze, w przeglądarce internetowej czy podczas korzystania z asystenta głosowego w samochodzie.

Za zmianą kierunku stoją również względy biznesowe. OpenAI przygotowuje się do debiutu giełdowego i znajduje się pod presją zwiększania przychodów. ChatGPT przyciągnął blisko miliard użytkowników, jednak znaczna część z nich korzysta z darmowej wersji usługi. Firma liczy, że super aplikacja stanie się skuteczniejszym kanałem kierowania użytkowników do płatnych produktów.

Jednocześnie nie jest to pierwszy raz kiedy słyszymy o "superaplikacji" OpenAI. Już w ubiegłym roku do prasy dotarły informacje, że firma chce stworzyć cyfrowego "superasystenta", który stanie się głównym punktem kontaktu użytkownika z usługami internetowymi.

REKLAMA

Nick Turley, szef działu produktów OpenAI odpowiedzialny za ChatGPT, powiedział podczas briefingu po przemówieniu, że firma "nigdy nie miała zamiaru tworzyć chatbota; chcieliśmy stworzyć superasystenta, ale trochę zboczyliśmy z kursu"

Kierownictwo OpenAI zakłada, że wraz z rozwojem agentów AI granice między chatbotami, wyszukiwarkami, narzędziami programistycznymi i innymi kategoriami oprogramowania będą stopniowo zanikać. W takiej wizji użytkownik nie będzie uruchamiał wielu różnych aplikacji. Wszystkie zadania ma realizować jeden inteligentny asystent dostępny z poziomu ChatGPT.

Mnie jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że firmy rozwijające sztuczną inteligencję - z OpenAI na czele - próbują rozwiązywać problemy, których wielu użytkowników wcale nie ma. ChatGPT sprawdza się jako narzędzie do wyjaśniania skomplikowanych zagadnień, wspierania pracy twórczej i umiarkowanie do wyszukiwania informacji. Usilne ładowanie do niego funkcji cyfrowego agenta zarządzającego kalendarzem, rezerwującego hotele czy kupującego produkty przez internet sprawia wrażenie, że OpenAI nie rozumie z czego wziął się sukces samego ChataGPT. Mogę się założyć, że Sam Altman telepie się w konwulsjach w odpowiedzi na sugestię, że najpopularniejszy produkt firmy nie musi trzymać człowieka za rękę na każdym kroku, by być użytecznym.

Czytaj też:

REKLAMA

Zdjęcie główne: Yarrrrrbright / Shutterstock

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-08T06:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-07T16:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-07T09:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-07T09:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-07T08:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-07T08:15:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA