REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Biznes

Z Apple Pay możesz teraz zapłacić za prąd i kablówkę

Choć Apple Pay weszło do Polski w połowie ubiegłego roku i od tego czasu zdobyło w naszym kraju wielu użytkowników, cały czas brakowało w nim jednej możliwości – płacenia rachunków. Teraz to się zmienia.

apple pay blue media
REKLAMA
473 interakcji
dołącz do dyskusji
REKLAMA

Blue Media ogłosiło właśnie, że wprowadza Apple Pay jako metodę płatniczą. Dzięki temu będziemy mogli zapłacić za rachunki u wszystkich dostawców/operatorów korzystających z tego narzędzia. A konto u przynajmniej jednego z nich ma praktycznie każdy z nas – na liście są przecież m.in. Tauron, innogy, Energa, PGE, UPC, Orange, Vectra, Multimedia, Cyfrowy Polsat i NC+.

Płatność z Apple Pay jest dostępna dla wybranych przeglądarek oraz urządzeń firmy Apple. Żeby móc zacząć z nich korzystać, należy dodać dane swojej karty płatniczej w aplikacji Portfel na swoim iPhonie (lub dowolnym innym urządzeniu jego producenta). Po ukończeniu konfiguracji można w płacić za rachunki kartą, bez każdorazowego uzupełniania jej danych.

Apple Pay niepostrzeżenie stał się w Polsce powszechnie dostępną metodą płatności.

REKLAMA

Możemy w końcu powiedzieć, że Apple Pay na dobre rozgościło się w Polsce. Trochę niepozornie, bo robiąc drobne kroki. Na początku tego roku pisaliśmy o tym, że usługę w swojej aplikacji wdrożył ING Bank Śląski (jako 10 bank w kraju), a lada chwila ma je wprowadzić również Millennium i Credit Agricole.

Od niedawna za pomocą ikonki z jabłuszkiem można też płacić na Allegro, w kantorach internetowych, taksówkach i w Revolucie. Wydaje się, że na tę ekspansję nie powinni narzekać ani klienci, ani obsługujące ich podmioty. Ci pierwsi – bo Apple Pay już od startu cieszyło się nad Wisłą całkiem sporą popularnością (niedługo po starcie szacowało się, że w Polsce korzysta z niego nawet 150 tys. osób), ci drudzy – bo ponoć osoby korzystające z Apple Pay są hojniejsze od reszty. Z danych udostępnionych przez BGŻ BNP Paribas wynika, że wydają średnio 20 zł więcej niż konsumenci korzystający z Google Pay.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA