Huawei właśnie łyknął Samsunga. Zapewne na chwilę, ale to historyczny moment
O tym, że Huawei nie kryje już swoich planów na dominację światowego rynku smartfonów wiemy od jakiegoś czasu. Dziś możemy powiedzieć, że padł pierwszy istotny bastion w drodze na szczyt. Na chwilę, ale jednak to historyczna chwila.
Przyznam, że to dla mnie spore zaskoczenie. Nie chodzi nawet o to, że to rynek amerykański, który jak żaden inny jest zakochany w Apple’u, ale o to, że znajomość marki iTunes/iCloud jako marki usług w chmurze jest tak wysoka. To może dowodzić jednemu – jak zwykle to Apple jest podmiotem, które wprowadza nowe pojęcie technologiczne pod strzechy.
Każdy musi przyznać, że smartfony są prawdziwym hitem rynkowym. Co prawda osoby mniej i bardziej interesujące się rynkiem IT emocjonują się premierami nowych tabletów, laptopów i telewizorów, ale to nowy iPhone czy Galaxy S są urządzeniami, na które czeka się z największą niecierpliwością. Nie ma w tym nic dziwnego. Urządzenia te są nie tylko telefonami, ale też nawigacjami satelitarnymi, aparatami fotograficznymi i, nie bójmy się użyć tego słowa, naszymi komputerami.
Nie uwierzysz, jaki nowy smartfon jest najszerzej dostępny w Europie
Dystrybucja to jeden z najważniejszych czynników determinujących rynkowy sukces produktu. Czy to mierzona w ujęciu ilościowym (obecność we wszystkich sklepach), czy w ujęciu ważonym (obecność w sklepach generujących największy obrót na rynku) – jeśli nie jest na odpowiednio wysokim poziomie, to nawet jeśli sam produkt jest doskonały, nie ma co marzyć o jego sprzedażowym sukcesie. Dlatego właśnie tzw. walka o półkę sklepową jest dziś postrzegana jako kluczowa.
Ludzie chcą smartfonów z większymi ekranami - czy Apple w końcu to zrozumie?
Ludzie chcą smartfonów z większymi ekranami – zakrzyknęli specjaliści ze Strategy Analytics po tym, jak przeanalizowali odpowiedzi na pytania o preferencje dotychczasowych użytkowników smartfonów w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. – Prawie 90% konsumentów wybrało prototyp smartfonu z większym ekranem niż użyty jest w smartfonie, którego aktualnie używają – czytamy w informacji prasowej opublikowanej po badaniu.
Tak jak przewidywano, wyniki kwartalne Samsunga trzyma biznes mobilny koreańskiego giganta, bo sprzedaż paneli telewizyjnych i pamięci flash się kurczy. Rentowność komórkowego biznesu Samsunga podwoiła się w ciągu roku i dziś należy chyba nazywać tego gracza bardziej producentem telefonów, smartfonów i chipów aniżeli telewizorów. To zasługa głównie świetnej sprzedaży smartfonów, jednak po raz pierwszy od ponad dekady, gdy Samsung wchodził na rynek telefonów, koreańska firma nie zdecydowała się upublicznić danych o sprzedaży ilościowej. To dziwne i rodzi naturalne pytanie dlaczego?