Spartan ma obsługiwać rozszerzenia Chrome'a, ale Microsoft potrzebuje czegoś więcej
Już dziś Microsoft powinien zaprezentować światu nie tylko system Windows 10, ale też zupełnie nową przeglądarkę o nazwie Spartan. Zapowiadany od września produkt ma nie tylko stać się następcą Internet Explorera, ale też pogromcą konkurencyjnych rozwiązań, takich jak Google Chrome.
Niedomówień w sprawie Windowsa 10 niestety nie brakuje. Microsoft ma teraz okazję to naprawić
Microsoft zapewniał, że trzymanie wszystkiego w tajemnicy aż do momentu wielkiej premiery było błędnym podejściem i że od teraz będzie nas o wszystkim na bieżąco informował. Dalej jednak mamy w sprawie Windows 10 więcej pytań niż odpowiedzi.
W ubiegłym miesiącu informowaliśmy was o porzuceniu przez Microsoft rozwoju Internet Explorera i zastąpieniu go nową przeglądarką, której tymczasowa nazwa to Spartan. Dziś udało nam się dowiedzieć nieco więcej na temat tej przeglądarki.
Nie dziwne, że Redmond kończy z Internet Explorerem. Przeglądarka Microsoftu nie ma szans w starciu z Chromem
Dwanaście ostatnich miesięcy w świecie przeglądarek mobilnych i komputerowych przyniosło nam wzloty i upadki, gwałtowne wzrosty popularności, tracone w ciągu kolejnych 30 dni i przede wszystkim zmiany na najważniejszych pozycjach. Kto może uznać końcówkę, albo cały 2014 za sukces, a kto musi poważnie zmienić swoje podejście do rynku?
Używamy ostatniej wersji Internet Explorera. Następnej nie będzie
Tak, to nie żart. Microsoft zamierza porzucić swoją przeglądarkę internetową i zaprzestać jej rozwoju. To jednak nie oznacza ani wycofania się z tego rynku, ani śmierci silnika renderującego Trident.