Petya (a właściwie to NotPetya) dokonał zniszczeń na całym świecie, jednak jego głównym celem były ukraińskie przedsiębiorstwa. Coraz więcej wskazuje na to, że twórcy wirusa nie zamierzali im pomagać w razie ewentualnego wpłacenia okupu.
Po tym, jak ransomware Petya częściowo sparaliżowało ukraińską infrastrukturę, szkodnik rozprzestrzenia się dalej. Do ataków doszło między innymi w Polsce, Rosji, USA i Wielkiej Brytanii. Wirus za nic ma granice geopolityczne, ale na szczęście możesz się przed nim zabezpieczyć. Podpowiadamy jak, tworząc poradnik dla przeciętnego użytkownika.
Po raz pierwszy dotknął mnie skutek ataku hakerskiego
Po raz pierwszy realnie dotknął mnie skutek ataku hakerskiego. Nie mnie konkretnie, ale ważny podmiot, z którym Spider’s Web współpracuje. Poczułem przerażenie.
Szydło i Błaszczak o atakach ransomware Petya w Polsce
Zakończyło się posiedzenie Zespołu Zarządzania Kryzysowego w związku z atakami cybernetycznymi w Europie. Premier Beata Szydło wzięła udział w konferencji prasowej, podczas której podsumowano rozmowy.
Ogromne konsekwencje ransomware Petya - długa lista poszkodowanych
Petya pod wieloma względami okazał się jeszcze groźniejszy od WannaCry. Firmy i instytucje na całym świecie mają poważne problemy na skutek wczorajszego ataku. W tym te, na których działalności polegają setki tysięcy obywateli.
Uwaga, mamy problem. Co prawda użytkownicy indywidualni, którzy aktualizują na bieżąco komputery mogą raczej spać spokojnie, ale firmy już niekoniecznie. Dlaczego? Ransomware Petya sprytnie wykorzystuje typowe mechanizmy firmowe, by ominąć zabezpieczenia. W tym w Polsce.
Nasz wschodni sąsiad jest właśnie poddawany atakowi, który może doprowadzić do potężnej destabilizacji. Ukraina została zaatakowana przez hakerów, którym udało się zakłócić prace rządowych witryn, bankowości, lotniska, telekomunikacji, a nawet dystrybutorów energii elektrycznej.