Microsoft Start, czyli nowy serwis z newsami, już wystartował
Windows 11 z odświeżonym Menu Start to nie koniec jesiennych nowości firmy z Redmond. Gigant rusza właśnie z Microsoft Start, czyli nowym serwisem z newsami.
Aktualny „potworek” jakim jest MSN.pl wkrótce zostanie zastąpiony czymś zupełnie nowym. Zmiany jednak nie będą dotyczyły wyłącznie Polaków: Microsoft chce generować cały swój portal dynamicznie, dzięki możliwościom oferowanym przez Binga. Co jeszcze ciekawsze, serwis już działa w wersji beta i można go testować.
Świat się zmienia, problemy zostają te same, czyli nowe odsłony Arena.pl i MetroMSN.pl
Istnieją w sieci takie serwisy, które były lub są symbolem swoich czasów. Tak było z Alta Vistą, Napsterem, czy nawet z MySpace’em. Ten ostatni, mimo iż wciąż żywy nie stanowi już takiej wartości dla użytkowników jak jeszcze 10 lat temu. W polskim internecie również istnieją serwisy, które w pewnym okresie czasu same ustanowiły swoją legendę. Niestety próba czasu nie była dla nich łaskawa i dziś nie są w stanie podnieść się z kolan. Tak było w przypadku Valhalli, którą opisywał jakiś czas temu Kuba Kralka, tak teraz podobnie wydaje się być z Arena.pl.
Microsoft wycina The Pirate Bay w Messengerze. To typowe - Microsoft wie lepiej, czego chcemy!
Torrent Freak, serwis, który zajmuje się tematyką piractwa i prawa autorskiego, w weekend opisał bardzo ciekawą sprawę. Otóż okazuje się, że Microsoft blokuje linki to The Pirate Bay w swoim komunikatorze Messenger. Żaden link to TPB nie przejdzie – nie można wysłać wiadomości i już. Niektórzy użytkownicy zakrzyknęli od razu “cenzura!”, ale to nie do końca prawda. Możliwe, że The Pirate Bay dostał się na listę blokowanych linków z powodu reklam, które mogą wzbudzać podejrzenia o malware. Ale za to otrzymujemy jasny przekaz dotyczący czegoś innego: Microsoft wie najlepiej, co chcemy wysyłać i co jest dla nas niebezpieczne, a co dobre. I to wcale nie jest przyjemne.
Dlaczego nikt nie potrafi zrobić serwisu curation w internecie stacjonarnym?
Od dłuższego czasu obserwuję i kibicuję rozwojowi nowego trendu w internecie zwanym „curation” (wciąż szukam dobrego polskiego odpowiednika, ale niestety nie mogę nic sensownego wymyślić), który zapoczątkowany został w mobilnej sieci, a konkretnie mówiąc – w aplikacjach mobilnych. Prawie wszystkie próby przeniknięcia „curation” do internetu stacjonarnego na razie okazują się fiaskiem. Niestety to samo dotyczy najnowszych projektów Reutersa oraz Microsoftu.