Piotr Lipiński: BIOGRAFIA KARPIŃSKIEGO, czyli artyści tworzą komputery
– To był geniusz – powiedziała mi o Jacku Karpińskim jedna z jego współpracowniczek. Ale być geniuszem to jednak zbyt mało – w PRL-u należało jeszcze pokochać świnie. Swoją nową książkę o jednym z najbardziej znanych polskich informatyków zatytułowałem więc „Geniusz i świnie”. Napisaną biografią niniejszym chwalę się nieskromnie, bo każdy autor jest dumny z książek jak z własnych dzieci. Albo z kolejnych żon, jeśli wzorem Karpińskiego miał ich kilka.
Przyjaciele spędzili w oberży radosny wieczór. Z wyjątkiem drobnego incydentu, gdy nieco wstawiony Ron Weasley chciał narysować w powietrzu obsceniczny symbol (flagrate) i omal nie spopielił przy tym swojej męskości (flagrante) (Harry Potter: Historie po zmroku).
Autorem wpisu jest Wojciech Sydor, Czytelnik Spider’s Web, który jest lekarzem. Wpis stanowi odpowiedź na głośny tekst Pawła Okopienia pt.: „Uczmy się Excela nim będzie za późno”.
Pakiet Microsoft Office oraz wszystkie jego klony to jednen z najważniejszych elementów oprogramowania w dziejach komputerów. Gdyby nie Excel i Word być może nigdy komputery nie znalazłyby się w gospodarstwach domowych.