Zostawiam cię z kolorowymi ikonkami, czyli wielkie rozczarowanie komunikacyjne
Trochę się zdarzyło przed weekendem i tuż przed nim i mogłabym napisać o możliwości powstania HTC One z czystym Androidem (brałabym!) czy o tablecie Samsunga z Atomem. Zamiast tego napiszę o tym, o czym już wspominał dwukrotnie Piotrek Grabiec – całkiem słusznie – ale co mnie doprowadza do białej gorączki chyba bardziej, niż Piotrka.
Google Hangouts - pierwsze wrażenia i... pierwsze problemy
Google wprowadziło nowość, jaką jest komunikator Google Hangout. Udostępniony został bardzo szybko, bo kilka godzin po keynote Google I/O. To tak naprawdę aktualizacja rozszerzenia do Google Chrome i aplikacji Talk na Androida. Obecny jest też w nowym widoku Google Plus, ale nie ma go jeszcze w Gmailu. Miałem nadzieję, że Google coś poprawi, a bałagan komunikacyjny jak był, tak jest!
Google Plus z emotkami, słitfociami i opaską pirata. Arrr!
Google Plus wzbudza skrajne uczucia. Jedni patrzą na ten serwis społecznościowy z uśmiechem politowania nazywając go miastem duchów, dla innych to źródło ogromnej wiedzy i miejsce do gorących dyskusji. I chociaż aktywnie się tam udzielam, to kreowanie go na elitarny serwis dla intelektualistów mnie śmieszy. Zwłaszcza patrząc na dodawane “funkcje”.