BlaBlaCar uruchamia w Polsce BlaBlaBus. Dla odmiany FlixBus przymierza się do startu FlixCar
Znana marka BlaBlaCar już pod koniec września uruchamia nową usługę dla mieszkańców Polski — BlaBlaBus. Z oferty korzystają już mieszkańcy innych miast europejskich. Niemiecki przewoźnik FlixBus nie panikuje, ale także szykuje się do wprowadzenia nowej usługi.
BlaBlaCar chce zrewolucjonizować transport podmiejski. Oto BlaBlaLines
Mieszkasz na przedmieściach i często podróżujesz do centrum do pracy albo na studia? BlaBlaLines, czyli nowość od BlaBlaCar, może być właśnie dla ciebie.
Z Ubera to jest taka sharing economy, jak ze Spider's Weba gazeta
Uber i Airbnb to najnowsze zdobycze kultury zachodniej. Hipsterzy, a zaraz potem także ludzie, je pokochali wraz z płynącą z nimi dumną filozofią sharing economy (ekonomia dzielenia się). A gdybym powiedział wam, że w naszym skrywanym przez lata za żelazną kurtyną maleńkim zaściankowym świecie, sharing economy praktykujemy już od dawna?
Jestem internautą i dlatego wszystko należy mi się za darmo
BlaBlaCar wprowadza opłaty, które wprawdzie były obecne w pewnej formie w zagranicznych wersjach serwisu, ale do tej pory omijały nasz rynek. Jak to zwykle bywa, Internet eksplodował. Posypały się komentarze o końcu serwisu, o ucieczce do konkurencji, o tym, że to się już przestaje opłacać i o tym, że właściciele są po prostu zachłanni i będą doić biednego polskiego obywatela. No jak tak można!
Tak wygląda powrót do korzeni - klienci chętnie wybierają oferty zwykłych ludzi i mają w nosie korporacje
Uber debiutuje w Polsce i budzi postrach wśród taksówkarzy i twórców aplikacji takich jak iTaxi, czy MyTaxi. Ubera powinny bać się także inne gałęzie gospodarki. Czas powitać ekonomię dzielenia się.