Ciekawostki / Klasyki

Podaruj sobie Porsche w skali 1:2 albo wielki znak Alfy Romeo. Aukcje klasyków to też dziwne gadżety

Ciekawostki / Klasyki 14.10.2019 22 interakcje
Michał Koziar
Michał Koziar 14.10.2019

Podaruj sobie Porsche w skali 1:2 albo wielki znak Alfy Romeo. Aukcje klasyków to też dziwne gadżety

Michał Koziar
Michał Koziar14.10.2019
22 interakcje Dołącz do dyskusji

Sezon się kończy, najważniejsze aukcje klasyków 2019 r. już za nami. To dobrze. Teraz dla odmiany podczas licytacji organizowanych przez RM Sotheby’s można kupić szereg świetnych motoryzacyjnych gadżetów.

Większość ważnych aukcji bezcennych zabytków już się odbyła. Nie obyło się bez wtop, wyniki sprzedażowe okazały się marne. Czy teraz, kiedy emocje po wielkich wydarzeniach już opadły, warto interesować się licytacjami klasyków? Oczywiście, że tak. Ciekawych aut na sprzedaż w tym roku zostało niewiele, ale za to w Hershey i Londynie można kupić szereg świetnych gadżetów motoryzacyjnych. Stare, podświetlane znaki różnych marek, samochodziki na pedały czy Porsche 936 w skali 1:2.

Fakt, ceny wielu z nich mogą wydawać się absurdalne, bo w przeliczeniu niektóre osiągają tysiące złotych. Z drugiej strony zabawkowe Moskwicze na pedały oferowane w Polsce są wystawiane za okolice 2 tys. zł. Te stosunkowo popularne samochodziki też już zdrożały, więc wysokie przewidywane ceny rzadszych gadżetów i zabawek nie powinny dziwić. Tak to już jest, że za nostalgię i towary trudno dostępne trzeba zazwyczaj sporo zapłacić.

samochód na pedały
Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.
Źródło: OLX
Autor: angelika

Samochodziki na pedały.

Skoro już wspomniałem o Moskwiczach napędzanych siłą mięśni dziecka, to spójrzmy co możemy kupić dzieciom (także tym dorosłym) na poważnych aukcjach RM Sotheby’s w Hershey i Londynie. Przewidywane ceny są podobne do zabawek z OLX, więc warto się nimi zainteresować. Względnie warto było, bo licytacje w Hershey kończą się dzisiaj.

Najtańsze autko na pedały to Garbus z oklejeniem Coca-Coli oferowane podczas trwającej teraz aukcji w Hershey. Wygląda na ładnie zachowanego, jest estetyczny i klimatyczny. Do tego jego przewidywana cena mieści się w widełkach od 100 do 150 dolarów (około 400-600 zł). Jest więc znacznie tańszy od Moskwiczy z OLX, a przy tym ciekawszy. Warto brać, nawet z wysyłką przez ocean bardziej się opłaci od demoludowej zabawki.

Oferta samochodzików obejmuje jeszcze pojazd z oznaczeniami marki Red Lion, który przypomina mi Renault Dauphine. Też jest żółty i prawdopodobnie będzie kosztował 300-400 dolarów (około 1200-1600 zł). To kolejna kusząca propozycja na tle Moskwiczów za 2 tys. zł.

samochód na pedały
Doskonały samochód strażacki na pedały.

Moim faworytem jest samochód strażacki wyceniony na 300 – 500 dolarów (1200 – 2000 zł). Co prawda od przodu przypomina Crosleye produkowane w czasie II Wojny Światowej, czyli auta kompletnie nienadające się do przeróbki na pożarowóz, ale kogo to obchodzi. Przecież to zabawka. Ważne, że wygląda klasycznie, ma drabiny i dzwonek. Jeździłbym, gdybym się zmieścił.

Król samochodzików.

Jeśli autko na pedały nie jest wystarczająco satysfakcjonujące, to podczas aukcji w Londynie 24 października będzie można kupić coś naprawdę srogiego. Porsche 936 w skali 1:2 z 1985 r. Samochodzik został oklejony w barwy auta, które wygrało 24-godzinny wyścig w Le Mans w 1981 r. Ma silnik Briggs and Stratton o mocy 5 KM, dwubiegową skrzynię i tarczowe hamulce. To nie wszystko. Z tyłu małe Porsche wyposażono w dyferencjał o ograniczonym poślizgu(!), autko ma też działające światła i regulowany spojler.

samochód na pedały

To jest tak wspaniała zabawka, że sam próbowałbym się do niej wcisnąć. Ma tylko jedną wadę. Nie jest tania. Przewidywana cena mieści się w zakresie od 4 do 8 tys. funtów, czyli od około 20 do blisko 40 tys. zł. Za to można kupić bardzo dobre używane auto, albo niewielkie i słabo wyposażone nowe.

Ozdoby do domu i garażu.

Poza zabawkami oferta z Hershey obfituje jeszcze w doskonałe, choć bezużyteczne gadżety. Mowa tu przede wszystkim o różnego rodzaju znakach, które kiedyś reklamowały salony i serwisy. Np. za 1000 – 1500 dolarów (4 – 6 tys. zł) można kupić sobie wysoki na przeszło 3,5 m znak Fiata i np. postawić w ogródku. A kto zabroni? Coś bardziej użytecznego? Zegar z logo Fiata, szeroki na blisko metr, wysoki na około 26 cm. Jedyne 800 – 1200 dolarów (3 – 4,7 tys. zł). Ale bym go wieszał w garażu. Gdybym miał garaż, a nie miejsce na parkingu podziemnym.

samochód na pedały

Znajdzie się też coś dla miłośników Alfy Romeo. Red. Baryckiego zachwycił duży, ładnie stylizowany i podświetlany znak szeroki na przeszło 1,5 m i wysoki na około 85 cm. Stwierdził, że powiesiłby go sobie na domu i podłączył tak, by mrugał i przygasał. Wymarzony gadżet naszego redakcyjnego alfiarza wyceniono na 1500 – 2500 dolarów (6 – 10 tys. zł). Na miłośników scudetto czekają jeszcze 2 inne podświetlane znaki i szyld wskazujący drogę do sklepu z częściami.

Oferta ciekawych znaków i szyldów nie kończy się na Alfie i Fiacie. Jest oficjalny serwis Lancii i Triumpha. Szyldy salonów Maserati, Jaguara, Peugeota i DeLoreana. Oczywiście im rzadszy i bardziej egzotyczny znak, tym wyższa cena. Moim faworytem jest stylowy szyld z piwem Schaefer i Lamborghini Miura. Ma funkcję podświetlenia i wygląda doskonale. Przy okazji jest jedną z tańszych propozycji – wyceniono go na 400 – 600 dolarów (1,6 – 2,3 tys. zł).

samochód na pedały

Podaruj sobie (lub dziecku) coś głupiego.

Przy okazji spadków cen klasyków red. Adamczuk napisał, że nie ma co kupować klasyków jako inwestycji. Miał w tym pełną rację. Chodzi o zabawę i przyjemność z obcowania z nimi. Skoro już pogodziliśmy się z tym, że hobby związane ze starymi autami nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego – to co stoi na przeszkodzie by kupować głupie gadżety?

Jeśli stare szyldy i samochodziki sprawią nam radość (albo naszemu dziecku) to to nie będą zmarnowane pieniądze. W końcu w życiu nie chodzi o to, by kisić kasę i wydawać tylko na przetrwanie. Pieniądze są po to, by wymieniać je na rzeczy, które dają nam radość. Same w sobie nie mają wartości – przez zawirowania w kraju lub na świecie mogą stać się z dnia na dzień bezwartościowymi kawałkami papieru lub pustymi cyferkami na elektronicznym koncie bankowym.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać