Wiadomości

Nie będzie Dacii Charger – FCA wycofało się z rozmów z Renault

Wiadomości 06.06.2019 95 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 06.06.2019

Nie będzie Dacii Charger – FCA wycofało się z rozmów z Renault

Adam Majcherek
Adam Majcherek06.06.2019
95 interakcji Dołącz do dyskusji

Włosi stwierdzili, że we Francji nie ma odpowiedniego klimatu do rozmów.

Pod koniec maja FCA zaproponowało Renault połączenie obu koncernów, co w efekcie skutkowałoby powstaniem nowego giganta – z połączonych sił powstałby trzeci największy producent samochodów na świecie. Francuzi początkowo przyklasnęli pomysłowi i zaczęli naradzać się na jakich warunkach mogliby się zgodzić na połączenie, ale ostatniej nocy cały projekt został przerwany. Z woli Włochów.

FCA opublikowało oświadczenie, w którym jako przyczynę odwołania swojej propozycji podaje „polityczne warunki we Francji”. 

Rząd francuski, który ma 15 proc. udziałów we francuskim koncernie, wstrzymywał się z akceptacją pomysłu i poprosił zarząd firmy o odłożenie decyzji na później. Nieoficjalnie mówi się, że mogło to wynikać z braku pewności co do dalszych kroków Nissana – wieloletniego partnera Renault. Dwaj przedstawiciele japońskiego koncernu zasiadający w radzie nadzorczej Renault zamierzali wstrzymać się od głosu w głosowaniu na ten temat. Istniała obawa, że Japończycy nie poprą tego pomysłu, co mogłoby zagrozić dalszemu istnieniu aliansu Renault-Nissan-Mitsubishi. Francuzi liczyli na dodatkowy czas, który mogliby poświęcić na przekonanie japońskich partnerów do tego pomysłu.

Wygląda na to, że FCA brakło cierpliwości i koncern wycofał swoją propozycję. 

Włosi zapewniają, że wciąż są przekonani, że ich propozycja przyniosłaby korzyści obu koncernom. Jednak według nich obecna sytuacja polityczna we Francji nie daje szans na powodzenie tego projektu.

Nie wiadomo, czy to oznacza chęć powrotu do rozmów z PSA, czy może jeszcze inny plan działania. 

Analitycy przekonywali, że taka fuzja otworzyłaby przed Renault szansę na wejście na amerykański rynek, a FCA zyskałoby dostęp do elektrycznych technologii, w których ma dziś spore niedobory. Z drugiej strony, przecież to PSA jest zainteresowane powrotem za Ocean i też ma za sobą pierwsze doświadczenia ze zelektryfikowanymi napędami. Do tego niebawem wprowadzi na rynek elektrycznego Peugeota e-208 i Opla Corsę. Może faktycznie summa summarum koncern Tavaresa okaże się lepszym partnerem do współpracy?

Ale tak naprawdę, to szkoda. Patrząc na wizję, jakie wspaniałe modele mogłyby powstać z połączenia obu koncernów, świat motoryzacji tylko na tym straci.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie