Kolejny cios w fizyczne nośniki gier. Niedługo będzie pozamiatane
Macronix przez lata dostarczał Nintendo pamięci wykorzystywane w kartridżach kolejnych generacji konsol. Teraz firma zmienia priorytety i przeznacza swoje moce produkcyjne na pamięci potrzebne m.in. centrom danych.

Niedługo po tym jak Sony ogłosiło decyzję o zakończeniu produkcji gier na płytach, Nintendo zadeklarowało że użytkownicy Switcha nie powinni obawiać się podobnej sytuacji. Jednak to zapewnienie nie brało pod uwagę scenariusza, w którym to siła wyższa pod - postacią dostawcy - odmówi Nintendo dalszych dostaw niezbędnych półproduktów.
Macronix, jeden z wieloletnich dostawców pamięci dla Nintendo, wycofuje się z produkcji układów ROM
Jak informuje Nintendo Everything, tajwański Macronix, jeden z najważniejszych producentów pamięci wykorzystywanych w kartridżach Nintendo, stopniowo wycofuje się z produkcji układów ROM. Firma nie zamierza wprowadzać nowych produktów tego typu, a trzeci kwartał 2026 r. był ostatnim okresem, w którym raportowała sprzedaż ROM-ów jako osobną kategorię.
Powodem decyzji jest ograniczona moc produkcyjna. Macronix zamierza przeznaczać ją na układy NOR oraz pamięci NAND i eMMC, na które popyt jest obecnie znacznie większy. Szczególnie szybko rośnie zapotrzebowanie na pamięci NOR wykorzystywane w centrach danych.
Skala zmiany jest widoczna w wynikach firmy: przychody z ROM-ów w trzecim kwartale 2026 r. były o 39 proc. niższe niż rok wcześniej, podczas gdy sprzedaż NOR wzrosła o 158 proc., a NAND aż o 768 proc. ROM odpowiadał już tylko za 5 proc. sprzedaży Macronix, wobec 26 proc. rok wcześniej.
Historia współpracy Nintendo i Macronix sięga 1989 roku, kiedy to obie firmy podpisały pierwszą umowę na dostawę półprzewodników, które japoński koncern wykorzystywał do produkcji konsol do gier. Partnerstwo zacieśniło się na przełomie lat 2000 i 2001, za sprawą umów dotyczących dostaw układów dla GameCube’a i Game Boy Advance oraz leasingu sprzętu produkcyjnego. Firma dostarczała Nintendo przede wszystkim pamięci Mask ROM i Flash wykorzystywane w kartridżach, a także inne układy półprzewodnikowe trafiające bezpośrednio do konsol i ich akcesoriów. W przypadku Game Boy Advance Macronix produkował m.in. 16- i 32-megabitowe układy Mask ROM oraz pamięć Flash, natomiast w późniejszych latach dostarczał Mask ROM-y również do kartridżów kolejnych przenośnych konsol Nintendo, w tym Nintendo DS, Nintendo 3DS oraz Nintendo Switch - przede wszystkim pierwszej generacji.
Jednocześnie Macronix nie jest jedynym producentem pamięci wykorzystywanych w kartridżach. Jak zauważył analityk David Gibson, wycofanie jednej firmy z rynku nie oznacza więc automatycznie końca fizycznych gier na Switcha. Nintendo może korzystać z usług pozostałych dostawców.
Decyzja Macronix pokazuje jednak ograniczenie, z którym Nintendo musi się liczyć, jeśli chce przez kolejne lata utrzymywać fizyczne wydania gier. Producent może deklarować, że nie zamierza rezygnować z kartridżów, ale ich dostępność zależy również od firm dostarczających podzespoły potrzebne do ich produkcji. Jeżeli kolejne przedsiębiorstwa będą przenosić moce produkcyjne do bardziej dochodowych segmentów, utrzymanie dotychczasowego modelu może wymagać znalezienia nowych dostawców albo zwiększenia zamówień u obecnych.
Dodatkowym czynnikiem, który może w przyszłości poddać ponownej ocenie deklaracje o utrzymaniu produkcji gier na kartridżach, jest rosnący udział sprzedaży cyfrowej. Nintendo podało, że między kwietniem a czerwcem 2026 r. sprzedaż cyfrowa odpowiadała za 61,5 proc. sprzedaży gier, wobec 59,3 proc. rok wcześniej.
Dlatego spieszmy się kochać fizyczne nośniki, póki jeszcze są powszechnie dostępne.
Czytaj też:
Zdjęcie główne: rvlsoft / Shutterstock
Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.