REKLAMA

Trzy tygodnie z iPhone'em Duo. Podjąłem decyzję, czy wracam na 18 Pro

iPhone Duo jest od trzech tygodni moim głównym telefonem. To wystarczyło, by podjąć decyzję, czy składak mimo swych minusów zostanie w mej kieszeni na stałe, czy też wrócę z podkulonym ogonem na iPhone’a 18 Pro Max. I sam siebie zaskoczyłem.

Trzy tygodnie z iPhone'em Duo. Podjąłem decyzję, czy wracam na 18 Pro
REKLAMA

Pierwszy składany telefon w ofercie Apple’a jest jednocześnie najdroższym iPhone’em w historii, ale smartfonem najlepszym pod każdym względem nazwać go nie sposób. Chociaż iPhone Duo kosztuje w bazowej wersji aż 9999 zł, to tańsze od niego iPhone’y 18 Pro i 18 Pro Max mają lepsze i bardziej uniwersalne aparaty! W tym nowiutkim składaku zabrakło również skanera twarzy Face ID, ma mniej użyteczną Dynamiczną Wyspę, a wiele apek wyświetla się na nim, tak po prostu, źle.

REKLAMA

W chwili, gdy zaczynałem testy iPhone’a Duo, postanowiłem dać sobie kilka tygodni na podjęcie decyzji, czy smartfon Apple’a z dwoma ekranami zostanie ze mną na stałe jako ten główny telefon, czy mimo całej mej sympatii do niego powrócę na iPhone’a 18 Pro Max. Z tych sprzętów nie da się niestety korzystać w wygodny sposób na zmianę! Tylko z jednym można sparować konkretnego Apple Watcha i tylko na jednym można aktywować apki takie jak np. mObywatel czy Pokemon Home.

REKLAMA

iPhone Duo vs iPhone 18 Pro Max. Który smartfon jest lepszy?

Odpowiedzi na to pytanie nie sposób udzielić jednym zdaniem, bo ta kwestia jest mocno zniuansowana i wszystko zależy od potrzeb osoby, która je sobie zadaje. Nie da się jednak ukryć, że iPhone Duo jest urządzeniem nowoczesnym i… fajniutkim. Jego największą zaletą jest ogromny ekran pokryty matową warstwą, podobną jaka pojawiła się w moim iPadzie Pro, a tego typu dodatku mi w iPhone’ach 18 Pro i 18 Pro Max niezwykle brakuje.

REKLAMA

iPhone Duo potrafi przy tym kilka nowych sztuczek, ale spodziewałem się, że okaże się w moim przypadku niewystarczający ze względu na słabszy aparat główny. W pracy często zajmuję się robieniem zdjęć i kręceniem wideo, w tym podczas branżowych targów, zwykle przy kiepskich warunkach oświetleniowych. Jak każdy lubię też wrzucać ładne fotki na Insta! A w praktyce jest znacznie lepiej niż się spodziewałem po przeczytaniu suchej specyfikacji.

iPhone Duo ma co prawda o jeden obiektyw mniej niż iPhone’y 18 Pro i 18 Pro Max (brakuje mu portretówki z 4-krotnym zoomem), a ten główny, tj. szeroki, ma do dyspozycji mniejszą matrycę i brakuje mu tej całej nowej zmiennej przysłony, ale i tak jest nieźle; ultraszerokątny jest zaś identyczny, jak w tych dotychczasowych topowych modelach. Zobaczcie zresztą sami - poniżej wrzucam galerię zdjęć wykonanych iPhone’em Duo i to nie pomijając tych, które wyszły tak sobie.

REKLAMA
Galeria: 13 zdjęć
Sample zdjęć z iPhone’a Duo (na potrzeby publikacji online pomniejszone do 1280 px na dłuższym boku)
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

A co z brakiem Face ID i mniejszą Dynamiczną Wyspą w iPhonie Duo?

Poważnym brakiem w składaku od Apple’a jest z kolei brak Face ID, czyli skaner twarzy. Przez pierwsze dni irytowało mnie to niemożebnie, ale z czasem się przyzwyczaiłem do tego, że trzeba czasem dotknąć paluchem guzika Touch ID, aby uzupełnić hasło albo odblokować aplikację banku. Czy jest to mniej wygodne niż automat działający zawsze wtedy, gdy patrzymy się w telefon? Oczywiście! Ale też nie wkurza na tyle, abym chciał rzucić iPhone’em Duo o ścianę.

REKLAMA

W okiełznaniu iPhone’a Duo pomógł mi również jeden lifehack, na który trafiłem przypadkiem. Po tym, jak zeskanowałem jako odcisk dłoni fragment palucha bliżej środka dłoni, którym dotykam Touch ID w pozycji neutralnej, jest lepiej. Szkoda jedynie, że nie mamy tu ciut większej Dynamicznej Wyspy. Wyświetla mniej informacji niż na iPhone’ach 18 Pro i 18 Pro Max, ale również i to nie jest jednak na tyle dużym problemem, bym w ścianę chciał celować.

REKLAMA

Cieszy przy tym, że te „moje” aplikacje w większości działają już, jak trzeba.

W chwili, gdy zaczynałem testy, czyli na tydzień przed sklepową premierą tego sprzętu, dosłownie żadna z mojej ponad setki apek, z których korzystam na co dzień, nie była dostosowana do tego, by w pełni wykorzystać potencjał ekranów w iPhonie Duo. To się jednak już zmieniło, a 8 na 10 programów z App Store’u, których ikonki wyciągam na główny pulpit, dostała już stosowne aktualizacje, a pozostałe dwie i tak wyświetlają się w trybie niemal pełnoekranowym.

W przypadku apek, które trzymam w App Drawerze, jest gorzej, a te niedostosowane do iPhone’a Duo wyświetlają mniej treści niż na innych iPhone’ach; to jednak programy, które odpalam sporadycznie. Do tego codziennie pojawiają się aktualizacje wprowadzające pełną obsługę iPhone’a Duo w kolejnych pozycjach z App Store’u. Mam nadzieję, że będzie podobnie jak po zmianie proporcji w iPhone’ach 6 i 6 Plus, a potem iPhonie X, a po roku problem rozwiąże się „sam” (tj. rękami deweloperów). A na to, że tak będzie, sporo wskazuje.

REKLAMA
iPhone Pro Max vs Duo vs Pro - porównanie, ile treści się na nich mieści

iPhone Duo wybieram sercem, ale jest w tym i rozum

Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, zdecydowałem już, że dalej będę korzystał przede wszystkim z iPhone’a Duo i to pomimo jego braków względem iPhone’ów 18 Pro i 18 Pro Max. Ten telefon jest nie tylko fajny, ale i praktyczny. Podczas ostatniego weekendowego wypadu postanowiłem przetestować go w boju - poza zegarkiem był jedynym urządzeniem elektronicznym, jakie ze sobą zabrałem, bo nawet iPad został tym razem, po raz pierwszy od dekady, w domu.

No i co tu dużo mówić: iPhone Duo w boju się sprawdził. Pamiątkowe zdjęcia wyglądają na tyle okay, że nie cierpię na FOMO, a w biegu, gdy musiałem robić wiele rzeczy naraz, multitasking na urządzeniu chowanym do kieszeni był zbawieniem. Mogłem na jednej połowie ekranu odświeżać sobie stronę organizatora turnieju w Star Wars Unlimited w oczekiwaniu, aż bilety trafią do sprzedaży, a na drugiej korzystać z innych apek, w tym komunikatorów.

REKLAMA

iPhone Duo zastąpił mi iPada

Czytanie komiksów w samolocie to była bajka, a w restauracji, już przy kolacji, oglądałem na iPhonie Duo wraz z kolegami wygodnie finał zawodów, w których w ubiegły weekend uczestniczyliśmy. Każdy z nas doskonale widział, co się dzieje na ekranie, bo ten wewnętrzny ma przekątną niemal tak dużą, jak iPad mini, a ostre światło z żarówek dzięki matowej warstwie też nie przeszkadzało. Na wyjeździe nie odnotowałem też problemów z akumulatorem.

W recenzji wspominałem, że było zbyt wcześnie, by ocenić czas pracy iPhone’a Duo, ale teraz mogę już stwierdzić, że pod tym względem nie mam do nowego sprzętu Apple’a żadnych uwag. Podczas czterodniowego wyjazdu, podczas którego spędzałem po 10 godzin poza hostelem, ani razu telefon nie padł mi poza lokum. Pod względem czasu pracy wypada podobnie do rocznego iPhone’a 17 Pro Max, a tak jak iPhone’y 18 Pro i 18 Pro Max z nim wygrywają, tak nie w przedbiegach.

REKLAMA
iPhone Duo pozwala scrollować jednocześnie rolki na Instagramie i TikToku

iPhone 18 Pro Max staje się moim „zapasowym” telefonem do zdjęć i wideo

Nowiutki i szczuplutki (po rozłożeniu rzecz jasna!) smartfon od Apple’a to kawał świetnego sprzętu i zostanie ze mną na dłużej, ale iPhone’a 18 Pro Max w pełni się nie pozbywam. W sytuacji, gdy będę zmierzał na wydarzenie, gdzie wiem, że najlepszy możliwy aparat mieszczący się w kieszeni będzie mi potrzebny, będę zabierał ze sobą po prostu dwa telefony… zamiast jednego wraz z powerbankiem (który przy robieniu zdjęć i kręceniu filmów byłby i tak potrzebny).

REKLAMA

Jeśli będę korzystał z iPhone’a Duo wyłącznie do komunikacji, a z iPhone’a 18 Pro Max do kręcenia wideo i robienia zdjęć, to żaden z nich nie padnie przed końcem dnia. Planuję również korzystać z iPhone’a 18 Pro Max w domu, gdy będę nagrywał w domu rolki na media społecznościowe, bo zapewnia lepszą jakość. Co prawda nie jest połączony z moim głównym Apple Watchem, ale… podpiąłem do niego stary zegarek, który działa teraz jako pilot do wyzwalania spustu migawki.

Ahoj, iPhonie Duo! Przed nami wspólny rok

iPhone Duo ma minusy, ale póki co plusy je przeważają i sprawdza się świetnie. Aparat w praktyce jest lepszy niż się spodziewałem, brak Face ID w wielu przypadkach można sprytnie obejść, a moje najważniejsze apki już obsługują zamontowane w nim ekrany. Przestałem też już zwracać uwagę na jego dużą wagę wynoszącą ok. ćwierć kilo, mini-bruzdę na środku głównego wyświetlacza oraz świecące tylko czasem kółeczko kryjące umieszczony pod nim przedni aparat.

REKLAMA

iOS 27 został zaś zaprojektowany sprytnie, a w aktualizacji dodano już obsługę Apple Pencila z USB-C. Z kolei narzekania krytyków, iż część przestrzeni się tu „marnuje”, przypominają mi mema z serii „oszczędzaj RAM gdziekolwiek jesteś”. Ja tam nie chcę, aby soft zapychał każdy wolny piksel tekstem i obrazem. Wolę, gdy zapewnia nieco „oddechu”, a takie dajmy na to marginesy w Safari są też praktyczne, bo ułatwiają scrollowanie www bez zasłaniania ich paluchem.

A ja podczas korzystania z iPhone’a Duo i tak mam do dyspozycji tylko dwoje oczu!

REKLAMA

PS Zagwozdkę w kwestii tego, z którego telefonu korzystać, będę miał jedynie… na wiosnę! Podczas wycieczki rowerowej, jak już aura na to pozwoli, wolałbym mieć ze sobą iPhone’a 18 Pro Max ze względu na jego czas pracy i mniejszą potencjalną awaryjność w razie kraksy. Może do tego czasu Apple da nam opcję parowania smartwatcha z dwoma telefonami naraz? To ułatwiłoby przeskakiwanie z jednego na drugi w locie (w obu mógłbym mieć już dziś tę samą kartę eSIM).

Piotr Grabiec
Redaktor

Dziennikarz działu technologie, w Grupie Spider’s Web od 2012 r. Ekspert w tematyce Apple'a, który w swoich tekstach skupia się również na telekomunikacji i grach wideo. Jest też felietonistą działu Spider's Web Rozrywka, gdzie prowadzi cykl #Nerdcorner poświęcony komiksom, superbohaterom, Gwiezdnym wojnom i wszystkiemu innemu, co geekowe. Jako nastolatek pisał do czasopisma Bike Action i administrował jego forum, a w latach 2011-2016 współpracował z IDG Poland przy magazynie PC World. Odwiedza najważniejsze branżowe targi na całym świecie, wizytuje plany zdjęciowe i pojawia się jako ekspert w telewizji oraz w radiu. W wolnym czasie jeździ na rowerze i łapie Pokemony, a w sieci używa nicka pgkrzywy.

REKLAMA
REKLAMA