Microsoft zrobił pierwszy taki komputer. Absurdalna moc
Microsoft chce wsadzić centrum danych pod biurko. Surface RTX Spark Dev Box kosztuje fortunę, ale jego ambicje są jeszcze większe.

Jeszcze kilka lat temu uruchamianie dużych modeli AI oznaczało wynajmowanie mocy obliczeniowej w chmurze. Dziś Microsoft przekonuje, że przyszłość może wyglądać inaczej. Surface RTX Spark Dev Box to komputer, który ma pozwolić programistom uruchamiać i rozwijać ogromne modele sztucznej inteligencji lokalnie, bez ciągłego wysyłania danych do serwerowni. Problem w tym, że za tę wizję trzeba zapłacić aż 5999 dol.
To nie jest kolejny Surface dla zwykłego użytkownika czy nawet workstation dla grafików czy montażystów. Surface RTX Spark Dev Box celuje w bardzo konkretną grupę odbiorców: programistów AI, inżynierów uczenia maszynowego oraz firmy budujące własne modele i agentów sztucznej inteligencji.
Czytaj też:
Ten Surface nie jest laptopem
Przez lata marka Surface kojarzyła się przede wszystkim z laptopami, tabletami i urządzeniami hybrydowymi. Surface RTX Spark Dev Box jest czymś zupełnie innym. To niewielki komputer stacjonarny, który z wyglądu przypomina bardziej zaawansowany mini-PC niż tradycyjny desktop. Jego zadaniem nie jest jednak oszczędzanie miejsca na biurku. Ma stanowić lokalną platformę do pracy z generatywną sztuczną inteligencją.

Microsoft przedstawia urządzenie jako komputer stworzony z myślą o „local-first AI development”, czyli modelu pracy zakładającym, że możliwie najwięcej zadań związanych z AI wykonywanych jest lokalnie, a nie w chmurze. To zresztą bardzo ciekawy sygnał ze strony firmy z Redmond. Jeszcze niedawno Microsoft był jednym z największych beneficjentów boomu na usługi chmurowe i Azure. Dzisiaj nadal zarabia na centrach danych, ale jednocześnie promuje wizję świata, w którym część najbardziej wymagających zadań AI wraca na komputery stojące obok użytkownika.
Powód jest prosty. Koszt korzystania z zaawansowanych modeli językowych stale rośnie, a firmy coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na wydajność, ale również na prywatność danych, opóźnienia i przewidywalność kosztów. Własny sprzęt może być w wielu przypadkach atrakcyjniejszy niż nieustanne opłacanie rachunków za GPU w chmurze.
Pamięć - aż 128 GB
Sercem urządzenia jest układ Nvidia RTX Spark oparty na architekturze łączącej procesor Nvidia Grace i grafikę Nvidia Blackwell. Microsoft podaje, że konfiguracja oferuje do 20 rdzeni CPU, do 6144 rdzeni GPU oraz 128 GB zunifikowanej pamięci. I właśnie ta pamięć jest prawdopodobnie najważniejszym elementem całej konstrukcji. W świecie generatywnej AI pojemność pamięci często okazuje się ważniejsza niż surowa wydajność procesora. To ona decyduje, jakie modele można uruchomić lokalnie i jak duże projekty da się realizować bez konieczności przerzucania zadań do zewnętrznych serwerów.
Microsoft twierdzi, że Surface RTX Spark Dev Box pozwala uruchamiać lokalnie modele przekraczające 120 mld parametrów. To liczba, która jeszcze niedawno kojarzyła się przede wszystkim z profesjonalnymi serwerami wyposażonymi w kosztowne akceleratory AI. Oczywiście samo uruchomienie modelu nie oznacza automatycznie komfortowej pracy, ale pokazuje skalę ambicji tego urządzenia.
Microsoft bardzo chętnie eksponuje liczbę „1 petaflop”. To poziom wydajności obliczeniowej, który jeszcze kilka lat temu kojarzył się z superkomputerami, warto jednak zachować odrobinę ostrożności. Mówimy tutaj o teoretycznej wydajności AI obliczanej przy wykorzystaniu precyzji FP4 i technik sparsity. Nie oznacza to oczywiście, że Microsoft manipuluje danymi. To standardowy sposób prezentowania możliwości nowoczesnych akceleratorów AI, ale problem polega na tym, że dla przeciętnego odbiorcy „1 petaflop” brzmi jak informacja o realnej wydajności we wszystkich zastosowaniach, podczas gdy w praktyce wszystko zależy od konkretnego modelu, frameworka i rodzaju obciążenia.
Komputer dla ludzi, którzy nie chcą zaczynać od instalowania sterowników
Microsoft zadbał również o stronę programową. Surface RTX Spark Dev Box ma trafiać do klientów z systemem Windows 11 Pro oraz zestawem narzędzi przygotowanych specjalnie dla deweloperów. Na pokładzie znajdą się między innymi Visual Studio Code, GitHub Copilot, Git, GitHub CLI, Python, WSL i PowerShell 7.
Microsoft chwali się również nietypową konstrukcją samego komputera. Aluminiowa obudowa została pokryta około tysiącem otworów wentylacyjnych. Według producenta nie jest to jedynie element stylistyczny. Cały korpus pełni jednocześnie funkcję systemu chłodzenia. Producent mówi o konstrukcji przygotowanej do pracy z obciążeniem rzędu 100 W przez długi czas.
Najbardziej kontrowersyjnym elementem nowego urządzenia pozostaje cena. Surface RTX Spark Dev Box kosztuje 5999 dol. i jest obecnie dostępny w przedsprzedaży. Wysyłka ma rozpocząć się w listopadzie. Po przeliczeniu na polskie realia mówimy o kwocie przekraczającej 20 tys. zł jeszcze przed uwzględnieniem podatków, marż i lokalnych kosztów dystrybucji.
To poziom cenowy, który natychmiast eliminuje zwykłych entuzjastów komputerów. Nawet wielu profesjonalnych programistów dwa razy zastanowi się przed takim zakupem. Microsoft najwyraźniej uznał jednak, że nie musi walczyć o klientów detalicznych. Wystarczy, że przekona firmy, startupy AI, laboratoria badawcze i zespoły programistyczne, które regularnie wydają znacznie większe kwoty na zasoby chmurowe.
Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.