REKLAMA

Nowa AI Microsoftu zmiażdżyła lekarzy w testach. Wyniki przerażają

Czy AI może kiedyś dorównać lekarzom? Szef Microsoft AI, Mustafa Suleyman, uważa, że taki scenariusz jest możliwy w ciągu kilku lat. Firma przedstawiła już wyniki badań systemu, który w czasie testów osiągnął wyniki znacznie lepsze niż lekarze.

Microsoft twierdzi, że jego AI diagnozuje lepiej niż lekarze
REKLAMA

Medycyna wydaje się tą nauką, której eksperci mogą spać spokojnie - ryzyko zastąpienia lekarzy, ratowników i pielęgniarek przez AI wydaje się niskie. Jednak innego zdania jest obecnie Microsoft, który już teraz twierdzi, że jego sztuczna inteligencja potrafi diagnozować choroby znacznie dokładniej niż lekarze. Tak sugerują wyniki badań opublikowanych w czasopiśmie Science, według których opracowany przez firmę system osiągnął nawet czterokrotnie wyższą skuteczność diagnostyczną niż lekarze pierwszego kontaktu.

REKLAMA

Microsoft opracował AI do diagnozowania chorób

Narzędzie o nazwie Diagnostic Orchestrator (DxO) wykorzystuje wielu agentów AI, którzy współpracują ze sobą podczas analizy przypadku medycznego. System zadaje pytania dotyczące objawów i historii pacjenta, wybiera badania, rozważa możliwe diagnozy i decyduje, kiedy zgromadzone informacje wystarczają do postawienia rozpoznania.

Badacze sprawdzili jego możliwości na dwóch zestawach danych. Pierwszy obejmował 304 przypadki kliniczno-patologiczne opisane w The New England Journal of Medicine, a drugi – 325 przypadków pacjentów przyjętych na oddział ratunkowy, pochodzących z bazy danych MIMIC-IV-ED.

REKLAMA

W pierwszym teście Diagnostic Orchestrator osiągnął skuteczność diagnostyczną na poziomie 83,2 proc. Z kolei porównywani z nim lekarze korzystający z materiałów referencyjnych uzyskali średnio 36,1 proc., a pracujący bez nich - 22,3 proc. W przypadku danych z oddziału ratunkowego wynik AI wyniósł 80,3 proc., podczas gdy średnia lekarzy sięgnęła 46,8 proc.

Nie tylko skuteczność, ale też koszty

System wykorzystywał model GPT-5, a jego wyniki były lepsze niż rezultaty pojedynczych modeli językowych działających bez dodatkowej koordynacji. Według autorów badania podział zadań między agentów poprawiał skuteczność diagnostyczną i pomagał ograniczać koszty badań.

REKLAMA

W testach system potrafił utrzymać wysoką dokładność także przy ograniczonym budżecie. Microsoft podkreśla, że odpowiednie dobieranie pytań i badań może pomóc w skuteczniejszym wykrywaniu chorób, w tym rzadkich schorzeń i nietypowych przypadków.

Microsoft nie mówi jeszcze o zastąpieniu lekarzy

Autorzy publikacji zaznaczają jednak, że wyniki uzyskano w kontrolowanym środowisku. Testy opierały się na tekstowych opisach przypadków i nie odtwarzały wszystkich elementów pracy z pacjentem. Nie obejmowały między innymi analizy obrazów medycznych, niepełnych informacji przekazywanych przez chorych ani długoterminowego monitorowania ich stanu zdrowia.

REKLAMA

Badanie porównywało też AI z pojedynczymi lekarzami, a nie zespołami specjalistów. Nie dowodzi więc, że system przewyższa ekspertów w codziennej pracy klinicznej.

Microsoft planuje kolejne testy we współpracy ze szpitalem Beth Israel Deaconess Medical Center w Bostonie. Dominic King, szef działu zdrowia w Microsoft AI i współautor badania, przekazał serwisowi The Verge, że testy mogą rozpocząć się w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Firma nie podała jeszcze terminu komercyjnego wdrożenia.

REKLAMA

Projekt stanowi część ambicji Microsoftu związanych z rozwojem tzw. medycznej superinteligencji, która miałaby wspierać nie tylko diagnostykę, lecz także decyzje dotyczące leczenia i koordynację opieki. Szef Microsoft AI Mustafa Suleyman przewiduje, że rozwój tego rodzaju narzędzi może wkrótce doprowadzić do przełomu. "Zbudujemy coś, czego nie da się odróżnić od ludzkich możliwości w ciągu najbliższych kilku lat" - powiedział The Verge, odnosząc się do medycznej superinteligencji. Jednocześnie podkreślał, że lekarze nadal powinni odgrywać centralną rolę w opiece nad pacjentami.

Czytaj też:

Malwina Kuśmierek
Redaktor

Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.

REKLAMA
REKLAMA