REKLAMA

Zmarły "przemówił" do zabójcy, a sędzia się wzruszył. Wyrok trafił do kosza

Zamordowany mężczyzna "przemówił" do swojego zabójcy dzięki sztucznej inteligencji. Sąd apelacyjny stwierdził jednak, że wykorzystanie materiału uczyniło proces fundamentalnie niesprawiedliwym.

Generatywna AI wkroczyła na salę sądową w sprawie zabójstwa i pomogła stworzyć wypowiedź zmarłej ofiary
REKLAMA

W ubiegłym roku doszło do jednego z najbardziej nietypowych wydarzeń w historii amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. 37-letni Christopher Pelkey, ofiara incydentu agresji drogowej, przemówił do sędziego poprzez wygenerowany przez sztuczną inteligencję film. Było to możliwe dzięki technologii deepfake, która odtworzyła wizerunek i głos zmarłego mężczyzny. Jednak tu sprawa się nie kończy, bowiem decyzja sędziego Todda Langa właśnie została zakwestionowana przez sąd apelacyjny.

REKLAMA

Sztuczna inteligencja pozwoliła zamordowanemu "przemówić". Teraz proces musi ruszyć od nowa

Gabriel Paul Horcasitas został skazany za śmiertelne postrzelenie Pelkeya, do którego doszło 13 listopada 2021 roku. Mężczyźni zatrzymali się swoimi samochodami na czerwonym świetle. Pelkey wysiadł z pojazdu i ruszył w kierunku samochodu Horcasitasa. Ten wyciągnął broń i oddał strzały, w wyniku których 37-latek zmarł.

W maju 2025 roku sędzia Sądu Najwyższego hrabstwa Maricopa Todd Lang skazał Horcasitasa na 10,5 roku więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci oraz stworzenie zagrożenia. Była to maksymalna kara przewidziana za popełnione przestępstwo.

REKLAMA

Przed ogłoszeniem wyroku na sali rozpraw odtworzono nagranie przygotowane przez Stacey Wales, siostrę Pelkeya. Kobieta wykorzystała generatywną sztuczną inteligencję, aby stworzyć cyfrową wersję swojego zmarłego brata. Film przedstawiał jego wizerunek i głos, a wypowiadane przez niego słowa dotyczyły przebaczenia zabójcy.

„Do Gabriela Horcasitasa, człowieka, który mnie postrzelił. Szkoda, że spotkaliśmy się tego dnia w takich okolicznościach. W innym życiu prawdopodobnie moglibyśmy być przyjaciółmi. Zawsze wierzyłem w przebaczenie” – mówiła syntetyczna wersja Pelkeya.

REKLAMA

Stacey Wales tłumaczyła wcześniej, że nagranie miało pomóc jej przedstawić stanowisko, które jej zdaniem mógłby wyrazić jej brat, gdyby nadal żył. Materiał został skonsultowany z rodziną oraz reprezentującą ją prawniczką.

Nagranie wywarło wyraźne wrażenie na sędzim. Lang podkreślał podczas rozprawy, że "był pod wrażeniem" przygotowanego przez rodzinę materiału. Powiedział również, że usłyszał w nim przebaczenie i uznał je za szczere. Sędzia stwierdził także, że wygenerowana wypowiedź odzwierciedlała charakter Pelkeya, o którym wcześniej opowiadali członkowie jego rodziny.

REKLAMA

Słowa Langa stały się później jednym z kluczowych elementów sprawy apelacyjnej. Obrona Horcasitasa argumentowała, że wykorzystanie filmu naruszyło prawo oskarżonego do sprawiedliwego postępowania, ponieważ sąd przyjął wygenerowaną przez AI wypowiedź zmarłego jako element mający wpływ na wymiar kary.

Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego Arizony. 1 października 2026 roku sąd zdecydował o uchyleniu wyroku i nakazał ponowne przeprowadzenie postępowania dotyczącego wymiaru kary.

REKLAMA

Sędziowie apelacyjni uznali, że wykorzystanie nagrania stanowiło "fundamentalny błąd", a sposób, w jaki sędzia odniósł się do materiału, sprawił, że postępowanie dotyczące wymiaru kary stało się zasadniczo niesprawiedliwe. W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że nagranie nie przedstawiało rzeczywistego wydarzenia ani nie dokumentowało wypowiedzi Pelkeya zarejestrowanej za jego życia.

Według sądu apelacyjnego film przedstawiał wizerunek ofiary oraz jej myśli stworzone na podstawie wyobrażeń siostry zmarłego. Stacey Wales mogła uważać, że jej brat wyraziłby podobne poglądy, jednak nie była w stanie przedstawić jego rzeczywistej wypowiedzi dotyczącej konkretnej sytuacji.

REKLAMA

Sąd odrzucił również argument, zgodnie z którym treść nagrania była zgodna z zachowanymi informacjami na temat przekonań i wartości Pelkeya. Zdaniem sędziów granica między dopuszczalnym materiałem a treścią nadmiernie wpływającą na decyzję sądu została przekroczona. Zwrócili oni także uwagę, że materiał nie dokumentował żadnego zdarzenia ani konkretnego momentu, lecz przedstawiał wygenerowany obraz ofiary oraz przypisane jej myśli.

Sąd apelacyjny uznał, że wpływ nagrania na sędziego był wystarczający, aby uznać procedurę wymierzania kary za fundamentalnie niesprawiedliwą. W rezultacie 10,5-letni wyrok dla Horcasitasa został uchylony, a sprawa wróciła do sądu w celu ponownego ustalenia wymiaru kary.

REKLAMA

Nie oznacza to uniewinnienia Horcasitasa. Sąd apelacyjny nie zakwestionował samego skazania za nieumyślne spowodowanie śmierci i stworzenie zagrożenia. Ponownie rozpatrzona ma zostać kwestia kary za śmierć Pelkeya.

Czytaj też:

Malwina Kuśmierek
Redaktor

Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.

REKLAMA
REKLAMA