REKLAMA

iPhone’a Duo? Podziękuję. Też lepiej poczekaj

Pierwszy iPhone Duo mnie nie zachwycił. Wolę poczekać rok lub dwa i wtedy zastanowię się nad zamianą zwykłego telefonu na Folda. Dopiero gdy sprzęt Apple’a będzie bardziej dojrzały.

Poczekam na iPhone’a Duo 2. Bo wiem, jak szybko zmieniają się składaki

Apple, wchodząc na rynek składanych smartfonów, wywołał szum w branży technologicznej. Firma, tak jak zwykle, oczywiście nie była pierwsza z tym pomysłem, ponieważ w świecie Androida jest on od siedmiu lat. Gigant z Cupertino podszedł do sprawy zdecydowanie najlepiej. Jednak mam zasadę, że nigdy nie kupuję sprzętu pierwszej generacji. Zazwyczaj późniejsze wersje są znacznie lepsze.

iPhone Duo jest fajny, ale mnie nie porwał

W minioną środę, 9 września 2026 r., Apple po raz pierwszy pokazał swój składany smartfon. Określił go mianem iPhone’a Duo, co najprawdopodobniej odnosi się do dwóch wyświetlaczy oraz możliwości rozłożenia urządzenia i podwojenia przestrzeni roboczej.

Apple, w odróżnieniu od konkurencji, nie stworzył Folda, który tak naprawdę składa się z dwóch klasycznych smartfonów o typowych proporcjach ekranu. Samsung już pierwszym Galaxy Foldem z 2019 r. spopularyzował tego typu konstrukcję, która stała się standardem w branży na wiele lat. Tak naprawdę każdy smartfon typu Fold tak wyglądał.

Z kolei iPhone Duo jest niższy oraz szerszy w trybie złożonym (ekran 5,4 cala), a w rozłożonym zamienia się w mały tablet o przekątnej 7,6 cala. Jestem ogromnym fanem tego podejścia - pomysł już wcześniej wyjątkowo spodobał mi się w Galaxy Z Foldzie 8, który jest odpowiedzią na składaka Apple’a, wydanym jeszcze wcześniej.

Łódkowa forma mnie nie zachwyciła

Tylko że gdy patrzę na przód iPhone’a Duo, kilka kwestii nie przypada mi do gustu. Apple postanowił dostosować zewnętrzny wyświetlacz do zaoblonej konstrukcji i, szczerze mówiąc, takie podejście zupełnie mi nie leży. Od smartfona oczekuję ładnego wyglądu, precyzyjnego wykonania oraz przede wszystkim symetrycznych kształtów.

Gdy patrzę na swojego iPhone’a 17 Pro Max, wszystko jest na swoim miejscu: równe wycięcia, umieszczona centralnie Dynamiczna Wyspa oraz praktycznie niewidoczne ramki. W pierwszym składaku tego niestety brakuje - po lewej stronie panel jest płaski, a po prawej widzimy zaokrąglony bok. Trochę tak, jakbym patrzył na łódkę.

Oprócz tego mam problem z dziurką na aparat w prawym górnym rogu. W zwykłych iPhone’ach wcięcia zawsze były na środku. Podejrzewam jednak, że lepiej nie dało się tego zrobić. Nad urządzeniem pracowali mistrzowie stylistyki. Otwór zastosowany centralnie, znany z Galaxy Z Folda 8, mógłby tutaj wyglądać jeszcze gorzej. Apple jest znany ze swoich zaobleń, które znajdziemy w każdym produkcie, jednak jak dla mnie iPhone Duo wyglądałby znacznie lepiej, gdyby zachował kwadratowy kształt.

Po otwarciu urządzenia sprawa wygląda zupełnie inaczej

Inne zdanie mam na temat pierwszego składanego iPhone’a w trybie rozłożonym. Wtedy telefon wygląda naprawdę świetnie. Przede wszystkim dostajemy ogromny, 7,6-calowy wyświetlacz z obramowaniem chroniącym panel. Ogromną zaletą ekranu jest fakt, że wgniecenie w miejscu mechanizmu jest niemalże niewidoczne. Tutaj Apple pokazał kunszt i udowodnił, że można zrobić elegancko i minimalistycznie wyglądający sprzęt.

Największe wrażenie robi ekran pozbawiony jakichkolwiek wcięć. Dodatkową kamerkę do selfie schowano pod panelem - ten element pokazuje się wyłącznie wtedy, gdy robimy zdjęcie. Na główny ekran urządzenia po prostu przyjemnie się patrzy. Dostajemy ogromną przestrzeń roboczą oraz minimalistyczną otoczkę.

Oprogramowanie i iOS dostosowany do dwóch ekranów to inny poziom

Zdecydowanie największą zaletą iPhone’a Duo jest oprogramowanie. Apple mistrzowsko dostosował system iOS do nowej, szerszej konstrukcji. Wystarczy spojrzeć na zewnętrzny ekran, gdzie zamiast ikon godziny, baterii i łączności na górze, elementy te znajdują się z boku. Druga sprawa to zasobnik przypiętych aplikacji, który zamiast na dole, również umiejscowiono z boku.

Dzięki temu prawą ręką łatwo wywołać najpotrzebniejsze aplikacje z dowolnego ekranu. Kolejna rzecz to możliwość wykonywania wielu zadań jednocześnie za sprawą dzielonego widoku pozwalającego na otwarcie dwóch aplikacji jednocześnie. Trzecia to animacje towarzyszące rozkładaniu i składaniu iPhone’a Duo. Telefon sprawia wrażenie płynnego przechodzenia między ekranami.

Poczekam jednak na kolejne generacje, bo widzę szybki rozwój składaków

Rozwój składanych smartfonów obserwuję od samego początku i widzę, jak bardzo małe zmiany czynią te urządzenia znacznie lepszymi. Wystarczy tylko spojrzeć na wcześniejsze modele Samsunga - pierwszy był raczej eksperymentem z dużym wcięciem w ekranie głównym oraz małym panelem przednim. Z czasem osiągnięto dojrzałą formę, która jest z nami praktycznie do dzisiaj.

Podejrzewam, że z iPhone’em Duo będzie dokładnie tak samo. Apple w następnych latach powinien ulepszać swojego składaka i wolę poczekać do momentu, gdy uznam, że sprzęt spełnia wszystkie moje oczekiwania. Zakładam, iż już druga generacja będzie znacznie bardziej dopracowana, nie mówiąc już o trzeciej czy czwartej. Mimo wszystko iPhone Duo jest najlepszym składakiem na rynku pod każdym możliwym względem.

Czytaj też:

Albert Żurek
Redaktor

Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.