Kultowa marka powraca z zaświatów. Pamiętasz jeszcze ich laptopy?
Pamiętasz komputery marki Packard Bell? Z czasem całkowicie zniknęły z rynku, ale teraz powracają w nowej odsłonie. Firma chce dotrzeć do nowego pokolenia - i to nie tylko za pomocą laptopów, ale również innych urządzeń z kategorii elektroniki użytkowej.

Marka cieszyła się w Polsce sporą popularnością w latach 2000 - 2010. Były to dobrze wycenione laptopy z niezłą specyfikacją i wykonaniem. Dawne podejście zostaje zachowane. Na początek firma, tak jak większość producentów mobilnych komputerów z Windowsem, nie zamierza strzelać modelami jak z karabinu. Na start będzie tylko jedno urządzenie.
Packard Bell powraca i chce podbić Pokolenie Z nowym laptopem
Packard Bell po ponad dekadzie nieobecności na rynku laptopów powraca. Ostatnie urządzenia były sprzedawane w latach 2014-2015, jeszcze za czasów Windowsa 8 (8.1). Od tamtego momentu marka stopniowo odchodziła w zapomnienie, ustępując miejsca innym seriom Acera. Tajwański gigant pozostaje właścicielem spółki (której historia sięga aż 1926 roku i wywodzi się z Los Angeles) nieprzerwanie od 2008 r.
Packard Bell zamierza trafić do nowego pokolenia odbiorców za sprawą nowego laptopa DotBook. Sprzęt wyposażono w 14,5-calowy wyświetlacz - będzie to zatem bardziej kompaktowa propozycja. Najczęściej w laptopach znajdujemy przecież 15,6-calowe ekrany.

DotBook nawiązuje stylistyką do pierwszych netbooków. Ma to być prostszy i tańszy sprzęt stworzony do mniej zaawansowanych czynności: przeglądania internetu, codziennej pracy czy oglądania treści. Cena również nie będzie zaporowa: ma wynosić 499 euro (ok. 2160 zł). W dzisiejszych czasach jest to zatem jedna z tańszych propozycji. Duża część laptopów kosztuje bowiem 3000 zł i więcej.
Są też inne sprzęty
Oprócz laptopa DotBook, Packard Bell wprowadzi do oferty także kilka różnych sprzętów:
- gramofon DotLoop przypominający walizkę - 149 euro,
- głośnik DotTune - 35 euro,
- telefon komórkowy 4G z przyciskami DotLine - 69 euro,
- okulary z funkcją audio DotLook - 99 euro,
- oświetlenie pierścieniowe DotShine - 39 euro,
- zestaw klawiatury i myszy na biurko DotCombo - 39 euro,
- słuchawki nauszne DotBass - 29 euro.

Ciekawym sprzętem ma być też miniparowar (sprzęt kuchenny) Steasy w cenie 199 euro (ok. 860 zł). Firma chce zatem stawiać na różnorodność sprzętu, a nie - tak jak kilkanaście lat temu - głównie na laptopy.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.