Airbus zbuduje polski śmigłowiec. Dostanie broń z Tarnowa
Airbus chce stworzyć polską konfigurację H145M. Na początek śmigłowiec ma dostać karabin z Tarnowa i rakiety z MESKO.

Airbus nie chce przywozić Polsce gotowego H145M i na tym zakończyć interesu. Razem z Polską Grupą Zbrojeniową i Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych przygotowuje krajową konfigurację śmigłowca, w której mają znaleźć się polskie systemy elektroniczne i uzbrojenie. Pierwsze na liście są zasobnik z karabinem 12,7 mm z Tarnowa oraz rakiety kal. 70 mm z wyrzutniami MESKO.
H145M ma dostać polską broń
Plan jest tak naprawdę rozwinięciem porozumienia zawartego jeszcze podczas MSPO 2025 przez Airbus Helicopters, PGZ, WZL1, MESKO, Zakłady Mechaniczne Tarnów oraz ITWL. Przez kolejny rok grupy robocze miały ustalić, jak konkretnie włączyć polskie wyposażenie do H145M. Teraz znamy pierwsze systemy, od których mają rozpocząć się prace.
Najbardziej widowiskowy pochodzi z Tarnowa. Chodzi o LZS-12,7, czyli lotniczy zasobnik strzelecki wyposażony w wielkokalibrowy karabin maszynowy kal. 12,7 mm. Cały moduł podwiesza się pod śmigłowcem i steruje nim z kabiny. Wewnątrz znajduje się nie tylko sama broń, lecz także zapas amunicji, układ przeładowania i system sterujący.
Nie należy mylić go z wielolufowym WLKM 12,7 mm, znanym jako Potwór z Tarnowa. To dwie różne konstrukcje, choć obie powstały w tych samych zakładach. LZS-12,7 jest kompletnym lotniczym zasobnikiem przystosowanym właśnie do podwieszenia pod statkiem powietrznym.
Drugim elementem są niekierowane pociski rakietowe kal. 70 mm wraz z wyrzutniami produkowanymi przez MESKO. Na razie mowa o analizie możliwości integracji, a nie o już zakończonych testach czy zakwalifikowanym uzbrojeniu.
Airbus ma już system, do którego można podpinać różną broń
Takie podejście ułatwia konstrukcja samego H145M. Śmigłowiec może korzystać z HForce, czyli modułowego systemu zarządzania uzbrojeniem Airbusa. Producent od początku projektował go tak, by można było integrować różne karabiny, działka, rakiety niekierowane oraz uzbrojenie kierowane.
H145M latał już m.in. z zasobnikami karabinów 12,7 mm, działkiem 20 mm i wyrzutniami rakiet 70 mm. Polska nie próbuje więc nauczyć lekkiego śmigłowca czegoś, czego jego architektura nigdy nie przewidywała. Zadanie polega na zastąpieniu części zagranicznych efektorów krajowymi odpowiednikami i włączeniu ich w istniejący system kierowania ogniem.
Airbus i PGZ deklarują, że polska strona ma zachować kompetencje pozwalające później samodzielnie modernizować konfigurację oraz integrować kolejne krajowe systemy. W komunikacie mowa nawet o wykorzystaniu polskich kodów źródłowych do dalszej integracji uzbrojenia. Lista nie kończy się więc na jednym karabinie i jednej wyrzutni. Partnerzy zapowiadają analizę kolejnych rozwiązań PGZ i ITWL, które mogłyby w przyszłości trafić na pokład.
Airbus chce wygrać ważny kontrakt dla polskiego wojska
Przedsięwzięcie ma bardzo konkretny biznesowy kontekst. H145M jest oferowany Polsce w programie nowych śmigłowców szkolno-bojowych. Wojsko szuka do 24 maszyn, które mają zastąpić starzejące się konstrukcje i przygotowywać pilotów do służby na znacznie bardziej zaawansowanych śmigłowcach.
Problem jest pilny, bo Polska kupiła 96 AH-64E Apache, a obecny system szkolenia nadal opiera się m.in. na starych Mi-2 i SW-4 Puszczyk. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz mówił podczas tegorocznego MSPO, że chciałby dokonać wyboru jeszcze w 2026 r., ponieważ dostawy nie powinny wyjść poza 2030 r.
Przeczytaj także:
Airbus nie walczy jednak sam. Jednym z głównych konkurentów jest Leonardo z AW109M i zapleczem PZL-Świdnik. Właśnie dlatego udział polskiego przemysłu stał się jednym z kluczowych elementów rywalizacji. MON otwarcie podkreśla, że możliwości produkcyjne i przemysłowe w kraju będą miały znaczenie przy wyborze oferty.
Airbus próbuje więc odpowiedzieć tam, gdzie wcześniej miał słabszą kartę: H145M nie jest dziś śmigłowcem produkowanym w Polsce, ale miałby dostać znacznie więcej polskiego wyposażenia, a część kompetencji dotyczących jego dalszego życia zostałaby przeniesiona do kraju.
*Źródło zdjęcia wprowadzającego: Airbus
Redaktor Spider's Web specjalizujący się w tematyce naukowej. O nowych technologiach zaczął pisać w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później współtworzył treści dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.