REKLAMA

Polski miliarder używa 10-letniego iPhone'a? Internet w ekstazie, my sprawdzamy

Zbigniew Jakubas, jeden z najbogatszych Polaków ma według internetu używać 10-letniego iPhone'a. Komentatorzy są zachwyceni rozsądkiem miliardera, a my sprawdzamy, czy to w ogóle możliwe.

Polski miliarder używa 10-letniego iPhone'a? Internet w ekstazie, my sprawdzamy

Wokół majątków miliarderów narosło wiele mitów, z których mój ulubiony twierdzi, że nie wydają pieniędzy na konsumpcję, chodzą w zwykłych ubraniach i są uosobieniem skromności i życia rodem z zakonu. W takim duchu pojawiają się komentarze po występie Zbigniewa Jakubasa w Kanale Sportowym. Miliarder przyszedł poopowiadać o Motorze Lublin, którego jest właścicielem, a przy okazji pokazał, że korzysta z kilkuletniego iPhone'a, więc internet oszalał ze szczęścia.

W komentarzach przeczytacie, że to miliarder, więc nie musi nikomu nic udowadniać, że kupowanie nowego iPhone'a to zajęcie dla pozerów i biedaków mentalnych. Prawdziwi miliarderzy z pieniędzmi nikomu nie muszą imponować, mogą korzystać z 10-letniego iPhone'a.

Widzicie, prawie w to uwierzyłem, ale mam znajomego, który pracuje dla angielskich miliarderów i trochę rzeczy mi opowiada. Wbrew temu, co sądzicie, miliarderzy wydają pieniądze na zachcianki, dokładnie jak wy. Kupują luksusowe ubrania, najnowsze modele telefonów, czasem jakieś specjalne edycje, żeby pokazać, że jest się odrobinę lepszym. Gdyby tak nie było, to cały rynek dóbr luksusowych by się załamał. Wbrew obiegowych opinii, miliarder nie leci do Turcji kupić sobie Versace czy inne Gucci na targu, bo jest taniej, tylko jego asystentka umawia mu wizytę w salonie i tam dokonuje zakupów w spersonalizowany sposób.

Ale wróćmy do branży tech. Czy Zbigniew Jakubas naprawdę używa 10-letniego telefonu bez aktualizacji i wsparcia dla łatek bezpieczeństwa? Oczywiście, że nie.

Polski miliarder nie ma takiego starego iPhone'a. Sprawdziliśmy to

Miliarder używający 10-letniego telefonu brzmi niezwykle kusząco, ale nie tym razem, moi drodzy. Internet twierdzi, że to iPhone 6s lub iPhone 7, ale nie tędy droga.

Na nagraniu widzimy wklęsły haptyczny przycisk Home, czarny front i srebrne plecki. Takiej kombinacji nie znajdziecie ani w 6s, ani w 7, ani nawet w iPhonie 8. Jedyną możliwością jest iPhone SE 2. generacji, czyli ten, który miał premierę w 2020 r. Ten model miał czarny front we wszystkich wersjach kolorystycznych.

Powiecie, że to i tak dramat, tylko zapominacie o tym, że to nowoczesny smartfon z punktu widzenia Apple, który nadal jest wspierany aktualizacjami systemu i łatkami bezpieczeństwa. Tym samym wybór Jakubasa nie dziwi specjalnie, bo przypominam, że miliarder ma już 74 lata. Pochodzi z zupełnie innej epoki i nie potrzebuje wielkich telefonów. Znam kilku użytkowników iPhone SE 2. generacji i każdy wskazuje rozmiar i wygodę obsługi, jako kluczowe rzeczy, które przekonały ich do zakupu tego modelu. Co ciekawe - każda z tych osób ma więcej niż 50 lat.

Widzicie, miliarder wcale nie jest ascetą, ma nowoczesny smartfon. Po prostu jak ma jakieś zachcianki, to nie kupuje iPhone'a 17 Pro, tylko klub piłkarski Motor Lublin. To są te detale, które odróżniają was od ludzi z grubym portfelem.

Czytaj także:

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r. Pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.