REKLAMA

Składanego iPhone'a nie kupisz w Polsce? Chyba jesteśmy dla Apple'a za biedni

Składany iPhone może nie trafić do Polski. Liczyliście na wycieczkę do Niemiec czy Francji? Też nic nie zdołacie zrobić. Apple ma uciąć mocno premierę iPhone’a Ultra.

Składanego iPhone'a nie kupisz w Polsce? Chyba jesteśmy dla Apple'a za biedni

Pierwszy elastyczny smartfon od Apple wyrasta na jedną z najbardziej wyczekiwanych premier w całej branży technologicznej. Amerykański gigant intensywnie pracuje nad konstrukcją typu fold, która ma oferować użytkownikom znacznie większą przestrzeń roboczą przy zachowaniu pełnej mobilności. 

Inżynierowie z Cupertino skupiają swoją uwagę na dopracowaniu skomplikowanego mechanizmu zawiasu oraz wyeliminowaniu widocznych zagnieceń na elastycznej matrycy. 

Według przecieków, najważniejszym celem Apple jest sprawienie, aby po złożeniu urządzenie w niczym nie ustępowało klasycznemu iPhone'owi pod względem smukłości, estetyki i komfortu codziennego użytkowania. Ale nie żeby dostarczyć go na cały świat.

Dostępność urządzenia. Polska na bocznym torze?

Mimo ogromnego entuzjazmu, z kuluarów docierają głosy dotyczące strategii firmy (jeszcze) Tima Cooka. Usłyszeliśmy, że Apple ma w ogóle nie zdecydować się na wydanie składanego iPhone'a w Polsce. 

Po prostu, Polska znowu (tak, nadal nie ma naszej Siri, tak nadal mnie to boli) będzie w ogonie świata.

Te obawy wzmacniają najnowsze raporty, które wskazują, że urządzenie - roboczo nazywane iPhone Ultra - może w fazie premierowej trafić wyłącznie na rynek w Stanach Zjednoczonych

Ograniczenia te mają wynikać z problemów z łańcuchem dostaw oraz rygorystycznych testów jakościowych, co wymusza na producencie skupienie się na jednym, priorytetowym regionie.

Wszystko wskazuje na to, że producent zamierza rygorystycznie ograniczyć początkowe dostawy, koncentrując się wyłącznie na kluczowych rynkach pierwszego rzutu, co stawia pod znakiem zapytania jakąkolwiek dostępność tego modelu w naszym kraju.

Vision Pro 2.0

Aktualna sytuacja do złudzenia przypomina debiut gogli Apple Vision Pro, które mimo zaawansowanej technologii również ominęły nasz kraj. A co z innymi producentami? Przecież nie każdy omija Polskę, prawda?

Firmy takie jak Samsung, Huawei czy Honor od lat traktują nasz kraj jako ważny rynek, regularnie wprowadzając swoje najnowsze elastyczne modele równolegle z innymi krajami europejskimi. Apple zdaje się jednak zachowywać większą powściągliwość, nie planując na ten moment podobnego wyjątku dla polskich konsumentów, co stawia nas w sferze oczekiwania.

Dlaczego tak się dzieje?

W mojej opinii - niepodpartą niczym poza "tak mi się wydaje" -, za taką decyzją o potencjalnym pominięciu Polski mogą stać dwa główne czynniki. Pierwszym z nich jest zaporowa cena, która w przypadku nowej formy urządzenia może osiągnąć astronomiczny pułap, drastycznie ograniczając krąg nabywców. Szczególnie u nas.

Drugim krytycznym aspektem są trudności w naprawach i obsłudze serwisowej tak niezwykle skomplikowanych oraz delikatnych ekranów elastycznych, co wymaga przygotowania specjalistycznego zaplecza technicznego. 

Biorąc pod uwagę te wyzwania, Apple prawdopodobnie skieruje wszystkie swoje początkowe zasoby na największe rynki zachodnie. 

Kraje takie jak USA, Wielka Brytania czy Francja, gdzie chłonność segmentu ultrapremium oraz gotowość infrastruktury serwisowej są znacznie wyższe, pewnie pozostaną dla giganta z Cupertino priorytetem, z czego z przecieków to przecież ten pierwszy kraj ma dostać je pierwszy, potem dopiero reszta cywilizowanego świata.

Polska, jako mniejszy rynek dla dóbr luksusowych tej kategorii, może zostać zmuszona do czekania, aż proces produkcji i serwisowania zostanie w pełni zoptymalizowany na skalę globalną. Albo na bezprzesiadkowy pociąg do Berlina.

MIniaturka: koncept iPhone'a Ultra utworzony w Nano Banana 2.0

Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, redaktor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.