REKLAMA

Ministerstwo połączy zarobki lekarzy z PESEL-em. Koniec Zjednoczonych Emiratów Lekarskich

Ministerstwo Zdrowia chce dokładniej sprawdzić, ile zarabiają lekarze pracujący przy świadczeniach finansowanych przez NFZ. Nowe przepisy pozwalają powiązać informacje o wynagrodzeniach z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu.

Zarobki lekarzy pod lupą. Dane będą łączone z PESELem

Nowe przepisy dotyczące gromadzenia informacji o wynagrodzeniach medyków weszły w życie 5 sierpnia. Dane mają pozwolić resortowi nie tylko sprawdzić wysokość wynagrodzeń, lecz także ustalić, w ilu placówkach pracują poszczególni lekarze oraz ile godzin miesięcznie wykonują swoją pracę. Ministerstwo chce w ten sposób uzyskać znacznie pełniejszy obraz wydatków ponoszonych przez placówki korzystające z pieniędzy Narodowego Funduszu Zdrowia.

Ministerstwo chce wiedzieć, gdzie i za ile pracują lekarze. Wykorzysta do tego PESEL

Jak poinformowała ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w programie "Jeden na jeden" w TVN24, pierwsza zbiórka danych odbędzie się w październiku i będzie dotyczyć wynagrodzeń za wrzesień. Informacje mają być gromadzone w sposób pozwalający powiązać wynagrodzenie konkretnego medyka z jego numerem PESEL albo numerem prawa wykonywania zawodu. - W związku z tym będziemy wiedzieli na pewno więcej - powiedziała szefowa resortu.

Powiązanie danych z konkretnym medykiem ma rozwiązać jeden z problemów, z którymi resort mierzy się przy analizowaniu wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Lekarze często pracują jednocześnie w kilku placówkach, a część z nich świadczy usługi na podstawie kontraktów lub prowadzonej działalności gospodarczej. Samo sprawdzanie danych poszczególnych szpitali nie daje więc pełnego obrazu zarobków konkretnej osoby.

- Na pewno będziemy tych danych używali przede wszystkim do tego, żeby jeszcze precyzyjniej określić, jakie są zarobki faktycznie w podmiotach, które pracują w oparciu o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Będziemy mogli ocenić, w ilu miejscach pracują medycy, ile tak naprawdę godzin miesięcznie wykonują tej pracy - tłumaczyła Sobierańska-Grenda.

System ma pokazać, gdzie trafiają pieniądze z NFZ

Ministerstwo nie ukrywa, że jednym z celów zbierania danych jest dokładniejsza kontrola pieniędzy przekazywanych przez NFZ placówkom medycznym. Połączenie informacji z konkretnymi medykami ma pomóc w analizowaniu, jak publiczne środki są rozdzielane pomiędzy wynagrodzenia i pozostałe wydatki placówek.

- Przede wszystkim chcielibyśmy, żeby pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia były przeznaczane na leczenie pacjentów - podkreśliła Sobierańska-Grenda.

Kwestia wynagrodzeń jest jednym z powodów stworzenia nowego systemu. Resort rozważa również wprowadzenie maksymalnych poziomów indywidualnych zarobków. Wśród propozycji pojawiała się stawka 240 zł brutto za godzinę, jednak szczegółowe rozwiązania mają być poprzedzone analizą danych.

Zuzanna Kuffel, dziennikarka działu zdrowie portalu TVN24, zwróciła uwagę, że obecnie trudno uzyskać pełny obraz zarobków lekarzy, ponieważ wielu z nich pracuje w kilku placówkach i korzysta z różnych form zatrudnienia. Właśnie dlatego połączenie danych z konkretnym medykiem ma być istotnym elementem nowego systemu.

Jedna osoba, wiele miejsc pracy

Z punktu widzenia tworzonego systemu kluczowy jest fakt, że dane nie będą analizowane wyłącznie na poziomie pojedynczego szpitala czy przychodni. Powiązanie ich z numerem PESEL lub prawem wykonywania zawodu ma umożliwić spojrzenie na aktywność konkretnego lekarza w wielu placówkach jednocześnie.

Resort chce w ten sposób ustalić, gdzie pracują poszczególni specjaliści, ile czasu poświęcają na pracę oraz jakie wynagrodzenia otrzymują z placówek korzystających ze środków NFZ. Taki mechanizm może dostarczyć Ministerstwu Zdrowia danych, których nie da się uzyskać poprzez analizowanie każdej placówki osobno. Dopiero po pierwszej zbiórce resort będzie miał możliwość sprawdzenia, jak dokładny jest obraz uzyskiwany dzięki nowemu rozwiązaniu. Październikowa zbiórka danych za wrzesień będzie więc pierwszym dużym testem systemu.

Sobierańska-Grenda przekonuje, że celem nie jest samo gromadzenie informacji o lekarzach, ale lepsze zarządzanie pieniędzmi publicznymi i dostępnymi specjalistami. Dane powiązane z PESEL-em mają dać resortowi możliwość spojrzenia na ochronę zdrowia z perspektywy konkretnego medyka, a nie wyłącznie pojedynczej placówki.

Czytaj też:

Malwina Kuśmierek
Redaktor

Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.