REKLAMA

To będzie najbardziej ekscytujący iPhone od lat. Ma być efekt "wow"

Składany iPhone ma kosztować ponad 2 tys. dolarów, ale Apple liczy na coś więcej niż sprzedaż kolejnego ultradrogiego smartfona. iPhone Fold może stać się urządzeniem, które rozpali zainteresowanie całą kategorią składaków.

Apple liczy, że składany iPhone będzie magiczny i "wow"

Do premiery najnowszych iPhone'ów - w tym iPhone'a Fold - zostały nieco ponad dwa tygodnie, wobec czego nasza ekscytacja powoli sięga zenitu. Entuzjazmu dodają nam także najnowsze doniesienia z zamkniętych testów iPhone'a Fold, zgodnie z którymi składany smartfon Apple ma zachwycać wygodą, zaawansowanym mechanizmem zawiasu i nowym sposobem wykorzystania dużego ekranu. Mark Gurman z Bloomberga uważa, że właśnie ten model może przywrócić firmie część dawnej "magii" i stać się jej najbardziej ekscytującym nowym produktem od kilku lat.

iPhone Fold będzie powrotem do korzeni Apple'a

W najnowszym wydaniu newslettera Power On dziennikarz Bloomberga przekonuje, że Apple ma za sobą okres, w którym prawdziwie przełomowe premiery zdarzały się znacznie rzadziej niż dawniej. Gurman przypomina, że Apple miał garść zaskakujących i inspirujących produktów takich jak AirPodsy z 2016 r., przeprojektowany iPad Pro z 2018 r., Apple Watch Ultra z 2022 r. czy Vision Pro z 2024 r., ale mają one być niczym w porównaniu do składanego iPhone'a. Zamiast tego Gurman porównuje składanego smartfona Apple'a do produktów takich jak pierwszy iPhone, MacBook Air, iPad, iPhone 4 i 5 oraz pierwszego Apple Watcha - wszystkich, które w swoich czasach były rewolucyjne i wyznaczały trendy dla całego rynku.

iPhone Fold ma zaoferować coś więcej niż kolejny ekran

Składane smartfony nie są oczywiście nową kategorią. Pierwszy składak Samsunga pochodzi z 2019 roku, a przez ostatnie siedem lat własny składany smartfon zaprezentował każdy większy producent. Apple wejdzie więc na rynek wyjątkowo późno, korzystając z rozwiązań i doświadczeń wypracowanych wcześniej przez konkurencję. Gurman przekonuje, że mimo to składany iPhone będzie rewolucyjny i "magiczny".

Osoby, które miały już korzystać z nadchodzącego urządzenia Apple, przekazały dziennikarzowi pozytywne opinie na temat kilku konkretnych elementów. Chwalone mają być przede wszystkim rozmiar pozwalający wygodnie nosić smartfon w kieszeni, konstrukcja i wytrzymałość zaawansowanego zawiasu oraz nowe układy interfejsu przypominające rozwiązania znane z iPada. Apple ma dzięki nim lepiej wykorzystać większy ekran po rozłożeniu urządzenia.

Składany iPhone ma też dobrze sprawdzać się jako wizjer aparatu. Możliwość rozłożenia telefonu może ułatwić kadrowanie zdjęć i nagrań, choć właśnie fotografia ma być jednym z obszarów, w których urządzenie nie zaoferuje kompletnego zestawu możliwości znanego z najdroższych iPhone'ów.

Apple chce wywołać efekt "wow", ale nie wszystko będzie idealne

Według informacji Gurmana iPhone Fold nie dostanie teleobiektywu. Może to być istotne ograniczenie, zwłaszcza że cena urządzenia ma przekroczyć 2 tys. dol - ok. 7400 zł. Nabywcy wydający tak dużą kwotę na flagowy smartfon mogą oczekiwać najlepszego systemu fotograficznego, jaki Apple ma obecnie w ofercie. A to póki co jest niemożliwe do osiągnięcia.

Drugim nietypowym rozwiązaniem ma być wykorzystanie Touch ID zamiast Face ID. Czytnik linii papilarnych ma odpowiadać za uwierzytelnianie użytkownika, co dla części klientów przyzwyczajonych do rozpoznawania twarzy może wyglądać jak krok wstecz. Gurman przypomina jednak, że podobne reakcje towarzyszyły premierze Face ID, gdy wielu użytkowników twierdziło, że Touch ID wciąż w zupełności im wystarcza.

Mimo tych kompromisów dziennikarz spodziewa się, że składany iPhone stanie się produktem budującym prestiż całej oferty Apple. Ma pełnić funkcję technologicznej "aureoli", przyciągać klientów do sklepów firmy i stanowić mocny argument marketingowy. Producent dysponuje przy tym ogromną bazą użytkowników iPhone'ów, z których wielu może po raz pierwszy zetknąć się ze składanym smartfonem właśnie dzięki urządzeniu z logo Apple.

Debiut iPhone'a Fold może przy okazji zwiększyć zainteresowanie całą kategorią, również wśród użytkowników Androida. Osoby zainteresowane składaną konstrukcją, ale niechętne przejściu do ekosystemu Apple, będą mogły wybrać konkurencyjne modele, takie jak Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra czy Google Pixel 11 Pro Fold.

Chiny mogą być jednym z najważniejszych testów dla iPhone'a Fold

Szczególne znaczenie nowy smartfon może mieć dla Apple w Chinach. Według danych przywołanych przez Gurmana składane urządzenia odpowiadały w 2025 r. za około 1,6 proc. globalnych dostaw smartfonów, więc w skali całego świata nadal pozostają niszową kategorią. Chiński rynek wygląda jednak zupełnie inaczej.

Ponad połowa wszystkich składanych smartfonów sprzedanych na świecie w ubiegłym roku trafiła właśnie do Chin, gdzie nabywców znalazło ponad 10 mln takich urządzeń. Gurman zauważa, że sam chiński rynek kupił więcej składaków niż pozostała część świata łącznie.

Dla Apple może to być szczególnie ważne, ponieważ firma szuka produktów, które pomogą jej skuteczniej rywalizować tam z lokalnymi producentami, przede wszystkim Huawei. Chińscy konsumenci przywiązują dużą wagę zarówno do wyróżniającego się sprzętu, jak i statusu związanego z posiadaniem drogiego urządzenia. iPhone Fold ma łączyć oba te elementy.

Czytaj też:

Malwina Kuśmierek
Redaktor

Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.