REKLAMA

Największy elektryczny samolot pasażerski wystartował. Paliwo kosztowało 20 zł

To pełnowymiarowa maszyna o gabarytach regionalnego liniowca, która w trakcie pierwszego lotu zużyła energię o wartości około 20 zł.

Największy elektryczny samolot pasażerski wystartował. Paliwo 20 zł
REKLAMA

Szwedzko‑amerykański Heart Aerospace ogłosił, że ich prototypowy X1 wykonał pierwszy, w pełni udany lot testowy. Maszyna jest ogromna jak na standardy elektrycznego lotnictwa: 32 m rozpiętości skrzydeł, 23 m długości, ponad 11,3 tony masy startowej. To prawdziwy samolot pasażerski, a nie futurystyczny prototyp do pokazów na targach.

REKLAMA

Lot odbył się 12 sierpnia w Plattsburgh w stanie Nowy Jork. Trwał 27 minut, X1 wzbił się na 335 metrów, a jego cztery elektryczne silniki dostarczyły ponad megawat mocy. Cały lot pochłonął około 20 zł prądu. Tymczasem linie lotnicze płacą ponad 3,5 dol. za galon paliwa (średnia z początku sierpnia), a globalne ceny ropy skaczą jak kurs bitcoina w 2017 r.

Czytaj też:

REKLAMA

Napaść Stanów Zjednoczonych na Iran wywindowała ceny paliwa lotniczego na poziomy niewidziane od lat. W br. linie lotnicze mają wydać na paliwo około 350 mld dol., a koszty paliwa stanowią już jedną trzecią ich wydatków operacyjnych. Elektryfikacja lotnictwa przestaje być „zielonym marzeniem”, a zaczyna wyglądać jak twarda ekonomia.

REKLAMA

X1 nie jest jednak docelowym produktem Heart Aerospace. To marketing i latające laboratorium, które ma przygotować grunt pod ES-30, czyli 30‑miejscowy samolot hybrydowo-elektryczny. I tu zaczyna się prawdziwa rewolucja.

Docelowy ES-30 ma oferować około 200 km lotu w trybie całkowicie elektrycznym oraz 800 km w trybie hybrydowym. To dystanse, które pokrywają większość krótkich tras w Europie i Stanach Zjednoczonych  - tych, które dziś obsługują turbośmigłowce pokroju ATR-ów czy Dashów.

REKLAMA

Heart Aerospace chwali się, że ES-30 może obniżyć koszty operacyjne o ponad 40 proc. względem obecnych maszyn regionalnych

Mniej serwisu, mniej ruchomych części, niższe koszty energii, mniejsza ekspozycja na podatki emisyjne. A do tego - cisza. Elektryczne silniki są znacznie cichsze niż turbośmigłowe, co może mieć znaczenie dla lotnisk położonych blisko miast.

Heart Aerospace X1

Nic dziwnego, że linie lotnicze ustawiają się w kolejce. United Airlines chce kupić 100 sztuk ES-30, Air Canada również jest na pokładzie, a łączna wartość deklaracji zakupowych przekroczyła 9,4 mld dol.

REKLAMA

W trakcie lotu X1 wykonał pełny profil testowy: kołowanie, start, wznoszenie, manewry, lądowanie. Wszystko pod okiem FAA, w kategorii Experimental. Heart Aerospace planuje rozpocząć testy ES-30 w 2028 r., a wejście do służby przewidziano na 2031 r. To ambitny harmonogram, ale patrząc na tempo rozwoju technologii bateryjnych wcale nie nierealny.

Elektryczne samoloty: przyszłość czy ciekawostka?

Na razie - przyszłość w budowie. Ale jeśli miałbym wskazać moment, w którym elektryczne lotnictwo przestało być ciekawostką, a zaczęło wyglądać jak realna alternatywa dla turbośmigłwoców, to byłby to właśnie ten lot.

REKLAMA

X1 nie zmieni świata od razu. Ale może być tym, czym dla motoryzacji był pierwszy Nissan Leaf: niepozornym początkiem gigantycznej zmiany. I jeśli ta zmiana ma kosztować pięć dolarów za lot, to chyba warto jej kibicować.

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.

REKLAMA
REKLAMA