Asus daje botom dostęp do mojego monitora. Co może pójść nie tak?
Asus właśnie wypuścił największą od lat aktualizację DisplayWidget Center - swojego centrum dowodzenia monitorami.

Tajwańczycy dorzucili do oprogramowania pełnoprawne funkcje sterowania monitorem za pomocą AI, naturalnego języka i automatycznych profili. To próba zrobienia z monitora urządzenia, które reaguje na użytkownika tak samo naturalnie, jak dziś reagują telefony czy systemy operacyjne.
Najważniejsza nowość to „AI agent-ready controls”, czyli zestaw narzędzi pozwalających sterować monitorem za pomocą naturalnego języka. Asus dorzucił do DisplayWidget Center dwa elementy: Display Control CLI oraz Agent Skill. W praktyce oznacza to, że kompatybilny agent AI może dostać polecenie w stylu: „Przyciemnij monitor i przełącz na tryb wieczorny”, a oprogramowanie samo wykona serię komend, które normalnie wymagałyby przeklikania się przez OSD.
Czytaj też:
Co ważne - nie chodzi tylko o pojedyncze parametry. Można jednym poleceniem ustawić jasność, temperaturę barwową, tryb kolorów, a nawet funkcje ochrony OLED-ów. I to na kilku monitorach jednocześnie.

W środowiskach IT CLI można wdrożyć przez Intune, co pozwala administratorom masowo zmieniać ustawienia ekranów w firmie
Asus chwali się też, że agent może korzystać z historii użytkownika. Jeśli ktoś regularnie gra w FPS-y na 240 Hz, a w pracy siedzi na 60 Hz i ciepłej temperaturze barwowej, AI może samo zaproponować przełączenie profilu. Przykładowo: rano monitor może ustawić 6500K i wysoką jasność, a wieczorem zjechać do 4000K i mocniej włączyć filtr światła niebieskiego.
Drugą nowością jest AI Visual, dostępne na wybranych monitorach ROG i TUF Gaming. Funkcja analizuje to, co aktualnie wyświetla monitor, i dobiera odpowiedni tryb obrazu. Jeśli oglądasz film - dostajesz tryb kinowy. Jeśli grasz - monitor przełącza się na profil gamingowy. Jeśli edytujesz zdjęcia - AI dobiera bardziej neutralne ustawienia.

To jest coś, co producenci monitorów próbowali robić od lat, ale zwykle kończyło się na prostych presetach. Tutaj mamy analizę treści w czasie rzeczywistym. Oczywiście, jak zawsze przy takich funkcjach, kluczowe będzie to, jak dobrze działa w praktyce.
Asus dorzucił też AI Assistanta, który pozwala sterować monitorem za pomocą tekstu lub głosu. Można poprosić o zmianę ustawień, ale też o wyjaśnienie funkcji monitora czy dostęp do FAQ. To trochę jak Siri, ale dla OSD.
App Tweaker i OLED Care. Tu dla odmiany nie ma AI

Aktualizacja przynosi też mocno rozbudowany App Tweaker. To funkcja, która pozwala ustawić osobne profile dla każdej aplikacji. Jeśli odpalasz Photoshopa - monitor może automatycznie przełączyć się na tryb o wysokiej precyzji kolorów. Jeśli włączasz Dooma - dostajesz maksymalną jasność, wysoki refresh i agresywny kontrast.
DisplayWidget Center zyskał też zestaw funkcji OLED Care, takich jak Boundary Detection, Outer Dimming Control, Global Dimming Control czy Pixel Cleaning. Wszystko po to, by zmniejszyć ryzyko wypaleń i wydłużyć żywotność panelu. Użytkownik może sam ustawić, jak agresywne mają być te mechanizmy.

Asus dorzucił też sporo praktycznych funkcji:
- Dla graczy: GamePlus dostępny z poziomu aplikacji, wywoływanie OSD z klawiatury lub kontrolera, bez konieczności używania fizycznych przycisków.
- Dla twórców: ColorSync do synchronizacji kolorów między identycznymi monitorami, sterowanie jasnością monitorów z MacBooka za pomocą klawiszy funkcyjnych, integracja z kalibratorem ProArt CaliContrO MCA02.
- Dla użytkowników biurowych: Eye Care z filtrem światła niebieskiego, Color Augmentation i przypomnieniami o przerwach. Do tego lepsze zarządzanie wieloma ekranami i hotkeyami.
- Dla mobilnych: ZenScreen dostał Auto Rotation, czyli automatyczne przełączanie między pionem a poziomem.

Czy to jest przyszłość monitorów? Nie jestem pewien
Asus robi coś, czego producenci monitorów unikali przez lata: próbuje sprawić, by monitor był aktywnym elementem środowiska pracy, a nie tylko biernym wyświetlaczem. Naturalne sterowanie, automatyczne profile, analiza treści, integracja z AI - to wszystko brzmi jak krok w stronę monitorów, które faktycznie „wiedzą”, co robimy.
Pozostaje sprawdzić jak to działa w praktyce. Bo jeśli AI faktycznie odciąży nas od przeklikiwania OSD, to Asus zrobił coś, na co wielu użytkowników czekało od dawna. Agenci AI nie cieszą się jednak zaufaniem – niestety, zasłużenie. Otwarcie programowego interfejsu monitora na działanie agentów AI to proszenie się o kłopoty. Równie nieprzewidywalne, jak sama GenAI. Pozostaje wierzyć, że implementacja ze strony Asusa była paranoicznie wręcz ostrożna.
Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.