Zainstalowałem iOS 27. Mikroskopijne nowości, ale są perełki
Apple udostępnił wczesną wersję systemu iOS 27. Zainstalowałem ją na swoim iPhonie. Zmiany nie sprawiły, że mam poczucie korzystania z zupełnie nowej wersji systemu.

Producent wprowadził publiczną wersję beta iOS 27 oraz innych systemów (macOS 27, watchOS 27, iPadOS 27). Oprogramowanie charakteryzuje się większą stabilnością w porównaniu z wydanymi dotychczas wersjami deweloperskimi, które były dostępne od momentu premiery na początku czerwca. Nie jest to jeszcze oczywiście finalne oprogramowanie.
Oficjalna wersja zostanie wprowadzona we wrześniu, kilka dni przed premierą tegorocznych iPhone’ów. Obecnie dostępna beta pokazuje już możliwości oprogramowania i szczerze powiedziawszy, zmiany względem iOS-a 26 mnie nie zachwyciły.
iOS 27 wprowadza bardziej agresywne Liquid Glass
W iOS-ie 26 Apple po raz pierwszy zastosował zupełnie nową stylistykę w systemie, określaną przez producenta jako Liquid Glass. Na początku użytkownicy nie mieli możliwości sterowania poziomem przezroczystości i wielu osobom to się po prostu nie podobało - w tym mi. Wraz z iOS-em 26.1 dodano jednak zarządzanie intensywnością za sprawą opcji Przezroczysty oraz Przyciemniony, dzięki czemu można było sprawić, aby elementy interfejsu były bardziej wyblakłe.


Z kolei w iOS-ie 27 wprowadzono suwak przezroczystości Liquid Glass i przynajmniej obecnie nie ma możliwości pozbycia się rzucających się w oczy szklanych elementów interfejsu. Najbardziej doskwiera mi to w przypadku powiadomień - w iOS-ie 26 miałem ładne, praktycznie białe powiadomienia, a teraz muszę patrzeć na przezroczyste kafelki. Niestety, nawet po ustawieniu Liquid Glass na bardziej matowy, sytuacja się nie poprawia. Powyżej prezentuję zrzuty ekranu.
Regulacja innych elementów rzeczywiście działa tak jak wcześniej, a nawet lepiej. Jednak to na powiadomienia spoglądam najczęściej. Mam nadzieję, że zmienią to do finalnej premiery.
Nowe funkcje AI? Działają, ale tylko niektóre
W iOS-ie 27 Apple dodał też kilka nowych funkcji sztucznej inteligencji. Niestety, większość nowości jest zablokowana na terenie Unii Europejskiej. Nie skorzystamy więc z nowej Siri bazującej na sztucznej inteligencji. A nawet gdybyśmy mogli z niej skorzystać, to obsługuje ona wyłącznie język angielski. Na polską wersję nie mamy co liczyć.
Apple Intelligence w dalszym ciągu nie działa, jeśli mamy ustawiony język polski jako domyślny. Odkryłem jednak, że nowe funkcje sztucznej inteligencji w aplikacji Galeria działają niezależnie od języka. Do dyspozycji mamy trzy opcje edycji zdjęć w zakładce Narzędzia:
- Oczyszczanie - usuwanie niechcianych obiektów (wcześniej dostępne tylko przez Apple Intelligence, a więc zablokowane w języku polskim);
- Rozszerz - rozszerzanie kadru za pomocą generowania dodatkowego tła;
- Zmień kadr - zmiana perspektywy i kąta widzenia aparatu.


Wszystkie te operacje są przetwarzane bezpośrednio na urządzeniu. Do ich obsługi wymagany jest zatem odpowiednio nowy smartfon: iPhone 15 Pro lub nowszy. I szczerze powiedziawszy, po chwili zabawy tymi funkcjami muszę przyznać, że działają naprawdę nieźle - osobiście jestem pod wrażeniem opcji Rozszerz. Gumka AI z funkcji oczyszczania czasami generuje dziwne artefakty na zdjęciu. Do dyspozycji mamy dwie opcje dokładności: szybkie i wysoka jakość.
Ulepszona aplikacja aparatu
Zauważalną zmianą jest także ulepszona aplikacja aparatu. Apple zachował główne elementy dotychczasowego wyglądu, takie jak zmiana trybu między zdjęciami a wideo, ale zmienił położenie innych, mniej istotnych funkcji. Menu dodatkowych opcji przeniesiono z prawego górnego rogu na miejsce tuż obok przycisku migawki. Sam guzik tego menu jest teraz większy.
I jest to bardzo dobra zmiana - osobiście denerwowało mnie, gdy musiałem klikać małe menu w rogu, aby zmienić proporcje wykonywanego zdjęcia. W górnej części ekranu znajdziemy też trzy lub cztery przyciski: flesza, zdjęć Live, biblioteki udostępniania oraz trybu nocnego. Tuż obok przycisku migawki znajdziemy też przycisk do zdjęć makro oraz portretów.


W menu dostępnych opcji znajdziemy także nowe funkcje, których nie było w systemie iOS 26: siatki aparatu, poziomicy czy biblioteki udostępniania - zostały one przeniesione z innych zakątków interfejsu iPhone’a.
Bateria z nową ikoną
Jeśli korzystacie z iPhone’a bez procentowego wskaźnika naładowania baterii, to po zainstalowaniu iOS-a 27 od razu zauważycie nową ikonę akumulatora. Została ona dostosowana do wyglądu ikonki ze wskaźnikiem procentów - uproszczono ją i usunięto obramowanie. Jeszcze nie jestem pewien, czy ten wygląd mi się podoba.


Wklejanie z klawiatury
Kolejną przydatną opcją znaną mi z innych systemów (np. z Androida) jest możliwość wklejania skopiowanego tekstu lub obrazków bezpośrednio z klawiatury. Nie trzeba przytrzymywać palca na ekranie - zamiast tego można po prostu kliknąć przycisk.

Inne pomniejsze, przydatne funkcje
Oprócz bardziej zauważalnych rozwiązań Apple wprowadził m.in. możliwość usuwania odtwarzacza z ekranu blokady przesunięciem w lewo, ulepszone sterowanie dźwiękiem (rozdzielone suwaki dla alarmu i dzwonka), ulepszone efekty powiadomień czy ulepszenia w Dynamicznej Wyspie z nowymi efektami.
Czy warto czekać na iOS 27?
Większość zmian wprowadzonych w iOS-ie 27 jest przemyślana i dobra. Osobiście mam jednak problem ze zmianami w Liquid Glass, które miały zapewnić większą swobodę w dostosowywaniu przezroczystości elementów interfejsu telefonu. Mam wrażenie, że mimo pozornie większych możliwości zostałem bardziej ograniczony, bo muszę patrzeć na przezroczyste ikony powiadomień.
Pamiętajmy jednak, że do oficjalnej premiery iOS-a 27 pozostają jeszcze dwa miesiące. Do tego czasu sporo może się jeszcze zmienić.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.