Prawo do naprawy z gigantyczną luką. UE się ugięła, a ty na tym stracisz
Jeżeli miałeś nadzieję na samodzielną naprawę swojego Apple Watcha albo zabawki dziecka, to mam złą wiadomość.

Komisja Europejska zmienia zasady dotyczące wymiennych baterii w elektronice. Choć unijne przepisy nadal zakładają, że użytkownik powinien mieć możliwość samodzielnego wyjęcia i wymiany akumulatora w większości urządzeń dostępnych na rynku, to właśnie wydłużono listę wyjątków od tych zasad. Wśród nich znalazły się m.in. smartwatche, opaski fitness i elektroniczne zabawki.
Nie wszystkie baterie będzie można wymienić samodzielnie. Lista wyjątków właśnie się wydłużyła
Rozporządzenie 2023/1670 przyjęte w 2023 r. zakłada, że przenośne baterie stosowane w urządzeniach sprzedawanych na europejskim rynku powinny być możliwe do wyjęcia i wymiany przez konsumenta. Celem przepisów jest wydłużenie życia elektroniki, ograniczenie elektroodpadów oraz ułatwienie recyklingu zużytych akumulatorów.
Komisja uznała jednak, że w przypadku części urządzeń taki wymóg mógłby negatywnie wpływać na bezpieczeństwo, trwałość konstrukcji lub odporność na wodę. Dlatego już w pierwotnej formie rozporządzenie przewidywało szereg wyjątków - m.in. wyroby medyczne oraz tzw. urządzenia mokre, takie jak szczoteczki elektryczne czy irygatory do zębów. Jednak KE doszła do wniosku, że jeszcze przynajmniej kilka innych typów urządzeń powinno być dopuszczone do obiegu na rynku bez konieczności bycia naprawialnym przez użytkownika
Dlatego 14 lipca Komisja przyjęła zmianę rozporządzenia w formie aktu delegowanego. Dokument rozszerza katalog produktów zwolnionych z obowiązku zapewnienia użytkownikowi samodzielnego dostępu do baterii, a są nimi:
- urządzenia noszone, takie jak smartwatche, opaski fitness czy inteligentne okulary,
- zabawki elektroniczne,
- sprzęt objęty dyrektywą ATEX, przeznaczony do pracy w atmosferach zagrożonych wybuchem, np. specjalistyczne silniki, pompy, czujniki czy wózki widłowe.
W takich urządzeniach bateria nadal będzie musiała być możliwa do wymiany. Różnica polega na tym, że wymiany musi być w stanie dokonać jednostka inna niż producent urządzenia - na przykład niezależny serwis lub wykwalifikowany specjalista, a nie sam użytkownik.
Komisja wskazuje na bezpieczeństwo i trwałość urządzeń
Komisja Europejska podkreśla, że decyzja jest wynikiem konsultacji przeprowadzonych w 2025 r. z organizacjami konsumenckimi, przedstawicielami przemysłu, państwami członkowskimi oraz zewnętrznymi ekspertami. Analizowano zgłoszenia producentów oraz techniczne uzasadnienia dla poszczególnych wyjątków.
KE przekonuje, że celem było znalezienie równowagi pomiędzy interesami konsumentów, producentów, niezależnych serwisów i sektora recyklingu.
Jednocześnie Komisja przypomina, że niewłaściwie wyrzucane małe akumulatory litowo-jonowe coraz częściej stają się przyczyną pożarów w zakładach przetwarzania odpadów. Z tego względu każda nowa derogacja miała zostać oceniona również pod kątem wpływu na późniejszy recykling.
Równolegle opublikowano zaktualizowane wytyczne dla producentów, które opisują sposób stosowania nowych wyjątków.
Organizacje broniące prawa do naprawy krytykują Komisję Europejską
Zmiany spotkały się z krytyką środowisk promujących prawo do naprawy. Thomas Opsomer z iFixit, wypowiadający się w imieniu koalicji Right to Repair, ocenił w rozmowie z Euractiv, że kolejne wyjątki stopniowo osłabiają przepisy dotyczące wymienności baterii.
Jego zdaniem szczególnie problematyczne jest uzasadnianie odstępstw niewielkimi rozmiarami urządzeń. Według Opsomera utrwala to projektowanie coraz mniejszej elektroniki z bateriami trudnymi do wymiany, co skraca żywotność produktów i zwiększa ilość elektroodpadów.
Już na etapie konsultacji sama koalicja Right to Repair argumentowała, że względy bezpieczeństwa nie muszą wykluczać samodzielnej wymiany akumulatora. Organizacja wskazywała, że bateria zabezpieczona pojedynczą śrubą pozostaje niedostępna dla dziecka, a jednocześnie może zostać wymieniona przez dorosłego użytkownika.
Inaczej decyzję ocenia branża technologiczna. Leonardo Veneziani, policy manager w CCIA Europe, uznał nowe przepisy za pragmatyczne rozwiązanie. Według niego wymiana baterii w kompaktowych urządzeniach noszonych nie jest typową czynnością, którą użytkownicy mogą bezpiecznie wykonać samodzielnie. Zwrócił uwagę, że smartwatche czy inteligentne okulary zawierają delikatne podzespoły, a ich rozebranie bez odpowiednich narzędzi może naruszyć szczelność lub uszkodzić urządzenie.
Więcej na temat wymienialnych baterii:
Zarzuty o presję ze strony USA
Choć akt delegowany obejmuje szeroką grupę urządzeń, największą uwagę komentatorów przyciągnęła wymiana z nazwy kategorii inteligentnych okularów. Część mediów i organizacji konsumenckich uważa, że nowe przepisy ułatwią sprzedaż produktów takich jak Meta Ray-Ban, a w przyszłości również urządzeń przygotowywanych przez Apple, Google i Samsunga.
Dyskusję podsyciły wcześniejsze wypowiedzi Andrew Puzdera, ambasadora Stanów Zjednoczonych przy Unii Europejskiej. W marcu przekonywał on, że unijne przepisy są zbyt szerokie i restrykcyjne, a przez to utrudniają sprzedaż wspólnie opracowanego amerykańsko-europejskiego produktu.
Komisja Europejska odrzuca jednak sugestie, że zmiana przepisów była efektem nacisków ze strony USA. Według instytucji proces przygotowania nowych wyjątków rozpoczął się już w 2025 r., kiedy ogłoszono nabór wniosków o rozszerzenie katalogu derogacji. Następnie zgłoszenia były analizowane przez ekspertów oraz konsultowane z organizacjami konsumenckimi, przedstawicielami przemysłu i państw członkowskich.
Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską, przybliżając czytelnikom Spider's Web tematykę smartfonów, smartwatchy, oprogramowania i sztucznej inteligencji. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.