Pierwsze poważne zagrożenie dla OLED TV. Samsung Micro RGB R86H - recenzja
R86H to najbardziej opłacalny sposób na wejście w świat Micro RGB - nowa technologia, gwarancja markowego producenta. Ale czy w ów świat warto już dziś inwestować? Ja już wiem.

Kiedy rok temu Samsung ogłosił światu, że stworzył pierwszy komercyjny telewizor z podświetleniem Micro RGB, to mówiliśmy o 115-calowym monstrum w cenie nowego samochodu segmentu premium. Rok później ta technologia zjechała do rozmiaru, który realnie zmieści się w polskim salonie - do 65 cali. Model, który trafił do naszych rąk, to Samsung MRE65R86HAUXXH, czyli 65" Micro RGB R86H 4K Vision AI Smart TV z 2026 roku. To środkowy segment nowej rodziny Micro RGB, więc zanim zachwycimy się liczbami to warto od razu zaznaczyć: to nie jest ten sam telewizor, który Samsung pokazywał w Korei za 45 mln wonów. To wersja bardziej przyziemna, ale wciąż reprezentująca technologię, która ma ambicje przewrócić rynek telewizorów LCD do góry nogami.
Co to właściwie jest to Micro RGB i czym różni się od Mini LED

Jak działają obecne telewizory LCD z Mini LED? Mamy w nich diody świecące białym lub niebieskim światłem, które następnie przechodzi przez warstwę filtrów barwnych i kropek kwantowych, żeby w końcu wyjść jako czerwony, zielony czy niebieski piksel. Każde takie przejście przez filtr to strata energii świetlnej i pewna niedokładność koloru.
Czytaj też:

Micro RGB odwraca ten proces. Samsung umieszcza pod matrycą mikroskopijne LED-y - pojedyncze zespoły czerwonych, zielonych i niebieskich o rozmiarze poniżej 100 mikrometrów, czyli kilkukrotnie mniejsze niż w klasycznym Mini LED. Każdym pikselem podświetlenia zarządza osobny obwód tranzystorowy, co pozwala regulować jasność praktycznie bez opóźnienia i ograniczyć smużenie. Ponieważ diody od razu emitują światło w konkretnym kolorze to znika warstwa filtracji, która w klasycznych telewizorach zjadała część potencjału barwowego. Do tego producent wypełnił przestrzenie między diodami materiałem absorbującym światło zewnętrzne, co ma dawać głębsze czernie i bardziej nasycone kolory.

Nad całością czuwa procesor Micro RGB AI, który w wersji zastosowanej w R86H analizuje obraz i koryguje kolory, jasność oraz kontrast w czasie rzeczywistym. Samsung twierdzi, że ekran osiąga w 100 procentach szeroką przestrzeń barw BT.2020 - czyli standard, którego jak dotąd nie udało się w pełni pokryć żadnej komercyjnej technologii telewizyjnej - a panel ma certyfikat niemieckiego VDE za precyzję odwzorowania kolorów. Niestety… to niezupełnie prawda. Choć i tak jest dobrze.
Jasność i kontrast - tu zaczynają się kompromisy
Jasność szczytowa dla małego okna 10 procent powierzchni ekranu wyniosła około 2340 nitów, czyli mniej niż w zeszłorocznych sztandarowych Neo QLED i OLED-ach Samsunga. To w praktyce oznacza mniej „wystrzałowy” efekt HDR niż w konkurencyjnych rozwiązaniach z tego segmentu cenowego. R86H jako model ze skromniejszą specyfikacją od sztandarowego Micro RGB R95H - słabszy procesor, mniej stref wygaszania, standardowa (nie antyrefleksyjna) powłoka matowa – nie ma szans osiągnąć tych samych rezultatów, które są obiecywane w ramach technologii Micro RGB, gdy jej działania nie hamują inne słabości. No ale cóż, R86H jest znacznie tańszy i o tym nie można zapominać.

To nie znaczy, że obraz jest słaby - wręcz przeciwnie. Redakcyjne testy R86H pokazały, że czernie są naprawdę pogłębione, trudno też dostrzec blooming, czyli rozjaśniania się ciemnych obszarów wokół jasnych punktów obrazu, co bywa piętą achillesową klasycznych Mini LED TV. To duży plus - Samsung realnie rzuca wyzwanie OLED-om w kwestii kontrastu, mimo że fizycznie mówimy wciąż o matrycy LCD z podświetleniem, a nie o samoświetlnych pikselach.

Pomiary gamutu na R86H wykazały pokrycie na poziomie 92 procent BT.2020, z incydentalnymi wyjściami poza tę przestrzeń - żadne „100 procent”, które zarezerwowane jest dla droższego R95H. Na szczęście to wciąż świetny wynik.
Procesor Micro RGB AI i czym różni się R86H od R95H

Jednostka odpowiedzialna za magię w tym telewizorze to procesor Micro RGB AI Engine - w wersji dla R86H nieco skromniejszy od Micro RGB AI Engine Pro, zarezerwowanego dla droższej serii R95H. W praktyce oznacza to mniej stref wygaszania podświetlenia, uboższy zestaw głośników (OTS Lite kontra OTS+) oraz brak obsługi bezprzewodowego One Connect Box, który dostępny jest tylko w topowym wariancie. Wzornictwo R86H opiera się na Monolith Edge - czyli solidnej, ale stosunkowo klasycznej obudowie z zwężanymi krawędziami, w przeciwieństwie do bardziej wyrafinowanego Infinity Air Design w R95H.

Mimo tych ograniczeń procesor w linii R86H wciąż jest realnym skokiem względem poprzednich generacji Neo QLED - to dwukrotne przyspieszenie układu graficznego i 42-procentowe usprawnienie części obliczeniowej. To przekłada się na płynniejsze poruszanie się po zmienionym wizualnie interfejsie Tizen i, co ważniejsze, na szybszą analizę obrazu w czasie rzeczywistym.

Tryb AI Piłka Nożna to jedna z tych funkcji, które łatwo odrzucić jako marketingową bzdurę, dopóki się jej nie przetestuje. Telewizor analizuje transmisję sportową na żywo i dostosowuje kontrast, nasycenie oraz płynność ruchu, a do tego pozwala niezależnie regulować głośność komentatora i hałasu trybun. Dla kogoś, kto ogląda ligowe mecze w jakości dalekiej od 4K - bo tak wciąż wygląda rzeczywistość polskich transmisji sportowych, gdzie sygnał 1080i wcale nie jest rzadkością - taka korekta realnie robi różnicę, zwłaszcza przy szybkich, dynamicznych ujęciach z szerokiego kadru.
144 Hz, gaming i cała reszta specyfikacji

R86H w wersji 65-calowej oferuje panel 4K z odświeżaniem 144 Hz natywnie, a w trybie DLG (Dynamic Level Gaming, technologia dynamicznego podwyższania częstotliwości) nawet do 240 Hz. Do dyspozycji gracza są cztery porty HDMI 2.1 z pełną obsługą 4K przy 144 Hz, VRR, FreeSync Premium Pro oraz Panel Gracza z funkcjami jak Ultra Szeroki Widok w Grach czy Mini Map Zoom, który podświetla wybrany fragment ekranu - przydatne w strategiach i grach typu battle royale. Optymalizacja Gry AI automatycznie rozpoznaje gatunek gry na podstawie analizy obrazu i dopasowuje ustawienia bez ręcznego przełączania trybów.
Dźwiękiem zajmuje się system dwukanałowy o moc 30 W z Dolby Atmos i funkcją Q-Symphony, pozwalającą zsynchronizować głośniki telewizora z zewnętrznym soundbarem. To wystarczy do codziennego użytku, ale dla pełni kinowego doznania warto pomyśleć o dokupieniu soundbara. Sam telewizor obsługuje Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.3, ma wbudowany hub SmartThings oraz moduł Zigbee/Thread.

System operacyjny to One UI Tizen w odświeżonej na 2026 rok wersji, z deklarowanym wsparciem aktualizacji na aż siedem lat - to konkretna liczba, którą warto zapamiętać, bo w branży TV rzadko dostaje się jasne zobowiązania co do długości wsparcia programowego. Do tego dochodzi Art Store z ponad pięcioma tysiącami dzieł sztuki do wyświetlania w trybie ambient oraz pilot SolarCell, który ładuje się światłem słonecznym lub sztucznym, więc realnie można zapomnieć o wymianie baterii.
Cena, czyli sedno sprawy dla polskiego kupującego
Tu robi się interesująco. Ceny 65-calowego R86H w polskich sklepach krążą wokół 9-10 tysięcy złotych - w x-kom widziałem stawkę 8999 złotych, w Media Markt i Euro RTV AGD ceny sięgają 10099-12999 złotych w zależności od promocji i momentu zakupu. To zupełnie inna liga niż wyjściowy, 115-calowy model Micro RGB, który w Korei kosztował około 30-32 tysięcy dol.

Dla porównania - droższy R95H w wersji 65-calowej zaczyna się od około 16 tys. zł, czyli prawie dwa razy tyle co R86H. Warto też pamiętać o polityce cashbacku Samsunga, sięgającej nawet 5000 złotych zwrotu w niektórych okresach promocyjnych, co realnie urealnia ceny na starcie sprzedaży. Przy cenie w rejonie 9-10 tysięcy złotych R86H ląduje w tym samym przedziale, co niektóre topowe OLED-y konkurencji, więc porównanie z nimi jest naturalne i, szczerze mówiąc, nieuniknione.
Micro RGB kontra OLED - czy to już czas zmiany religii

To pytanie, które nurtuje każdego, kto rozważa wydanie kilku tysięcy złotych na nowy telewizor w tym roku. OLED wciąż oferuje nieskończony kontrast per-piksel, bo każdy piksel może się całkowicie wygasić, czego żadna technologia LCD - nawet z tysiącami mikroskopijnych diod RGB - nie jest w stanie w pełni zreplikować. Na dodatek topowe telewizory z linii Samsung OLED są jaśniejsze od R86H.
R86H w rozmiarze 65 cali to propozycja dla kogoś, kto chce spróbować nowej technologii, ale nie chce (albo nie może) wydać kwoty odpowiadającej cenie używanego samochodu na 115-calowego giganta z Korei. To też sensowna opcja dla osób grających intensywnie na konsolach nowej generacji czy PC, dla których 144 Hz i pełna obsługa VRR mają realne znaczenie, a nie są tylko liczbą w specyfikacji. Jeśli jednak najważniejszym kryterium jest maksymalna jasność HDR i absolutna czerń w ciemnym pokoju kinowym to Samsung OLED wciąż pozostaje bezpieczniejszym wyborem - przynajmniej do czasu, aż Samsung zaoferuje w tym segmencie cenowym wariant bliższy specyfikacją do R95H.

Micro RGB w wydaniu R86H to nie rewolucja porównywalna z przejściem z plazmy na LCD, ale ewolucyjny i - trzeba to powiedzieć wprost - udany krok w stronę demokratyzacji technologii, która jeszcze rok temu była zarezerwowana dla najbogatszych entuzjastów elektroniki. Cena w okolicach dziesięciu tysięcy złotych czyni ją wreszcie czymś więcej niż ciekawostką z targów w Las Vegas.
Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.