Centrum danych skaziło ścieki groźną bakterią. Zagrożenie, na które nikt nie wpadł
Centra danych AI mają kolejny grzech na sumieniu. Inwestycja Mety doprowadziła do skażenia ścieków, przez co zakłócona została praca miejskiego systemu odzysku wody.

Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych od kilkunastu miesięcy przegrywają nierówną walkę z Behemotem jakim są firmy z branży AI. Budowane przez nie centra danych nie tylko niszczą środowisko naturalne, urokliwe widoki, rachunki za prąd i społeczne zaufanie do technologii, ale - jak się okazuje - także zatruwają ścieki.
W amerykańskim mieście Cheyenne w stanie Wyoming w wodzie odprowadzanej z budowanego centrum danych Meta wykryto rzadką bakterię Cupriavidus gilardii, co doprowadziło do wielomiesięcznego śledztwa i zaostrzenia zasad dla wszystkich operatorów centrów danych korzystających z miejskiej infrastruktury.
Budowa centrum danych Meta zakończyła się nieprzyjemnym odkryciem
Jak poinformował lokalny serwis Cowboy State Daily, Rada ds. Usług Publicznych miasta Cheyenne (Cheyenne Board of Public Utilities, BOPU) ogłosiła zawieszenie przyjmowania przemysłowych ścieków pochodzących z procesów uruchamiania i płukania systemów chłodzenia centrów danych. Decyzja zapadła po zakończeniu dochodzenia, które wskazało, że źródłem zanieczyszczenia była spółka Goat Systems LLC, odpowiadająca za budowę należącego do Meta kampusu centrum danych rozwijanego pod nazwą Project Cosmo.
Śledztwo trwało kilka miesięcy. BOPU ustaliło, że ścieki odprowadzane podczas procesu fill-and-flush zawierały bakterię Cupriavidus gilardii. Procedura fill-and-flush polega na napełnieniu instalacji chłodzenia wodą i jej przepłukaniu przed pierwszym uruchomieniem obiektu. Bakteria dostała się do miejskiego systemu oczyszczania ścieków, zakłócając jego pracę oraz zanieczyszczając system odzysku wody wykorzystywanej ponownie przez miasto.
Według komunikatu BOPU spółka Goat Systems LLC dopuściła się "istotnego naruszenia" lokalnych przepisów dotyczących odprowadzania ścieków przemysłowych. Miasto odebrało firmie prawo do odprowadzania ścieków związanych z tym procesem już 24 marca, jednak dopiero teraz oficjalnie ujawniono nazwę przedsiębiorstwa odpowiedzialnego za incydent.
Frank Strong, kierownik działu inżynierii i zasobów wodnych w Cheyenne Board of Public Utilities, powiedział w rozmowie z Wyoming Tribune Eagle, że bakterię wykryto podczas rutynowych badań prowadzonych pod kątem skażenia fekalnego. Jak przyznał, laboratorium początkowo nie potrafiło zidentyfikować mikroorganizmu.
– Nie jest to coś, czego normalnie szukamy. Musieliśmy przejść przez dość skomplikowany proces, aby ustalić, z czym mamy do czynienia – wyjaśnił Strong.
Cupriavidus gilardii należy do bardzo rzadko spotykanych bakterii i wykazuje oporność na wiele antybiotyków
Zakażenia u ludzi występują sporadycznie, jednak literatura medyczna wiąże ten patogen z co najmniej dziesięcioma zgonami, w tym trzema przypadkami dotyczącymi dzieci z osłabioną odpornością. Przegląd opisanych przypadków z lat 2009-2024 wskazuje śmiertelność na poziomie 31,3 proc. wśród 32 udokumentowanych zakażeń.
Według przedstawicieli miasta nie odnotowano przypadków zakażenia mieszkańców. Frank Strong podkreślił również, że skażenie dotyczyło ścieków przemysłowych, a nie miejskiej sieci wody pitnej. Dokładne źródło bakterii wewnątrz budowanego obiektu nadal pozostaje nieznane.
Meta przekazała Cowboy State Daily, że współpracuje z głównym wykonawcą inwestycji, firmą Fortis, nad rozwiązaniem problemu. Przedstawiciel spółki poinformował, że po otrzymaniu informacji od władz miasta wykonawca natychmiast wstrzymał odprowadzanie ścieków do miejskiej sieci i rozpoczął ich wywóz poza teren Cheyenne. Fortis zlecił również niezależne badania środowiskowe, które – według firmy – nie wykazały obecności bakterii w kolejnych próbkach.
Incydent wywołał także reakcję lokalnych władz. Radny miasta Cheyenne Pete Laybourn nazwał ujawnienie źródła skażenia "bardzo nieprzyjemną niespodzianką", dodając, że sprawa prawdopodobnie doprowadzi do ponownej dyskusji na temat warunków współpracy miasta z operatorami centrów danych. Burmistrz Patrick Collins również określił sytuację jako rozczarowującą, jednocześnie chwaląc działania BOPU, które doprowadziły do wykrycia zanieczyszczenia i oczyszczenia systemu odzysku ścieków.
Decyzja BOPU wykracza poza pojedynczą inwestycję Meta. Do odwołania zawieszono przyjmowanie ścieków przemysłowych związanych z procesami fill-and-flush oraz zamkniętymi układami chłodzenia ze wszystkich centrów danych korzystających z miejskiej infrastruktury. Władze Cheyenne zapowiedziały, że przed przywróceniem możliwości odprowadzania takich ścieków opracują nowe procedury mające zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości.
Czytaj też:
Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską, przybliżając czytelnikom Spider's Web tematykę smartfonów, smartwatchy, oprogramowania i sztucznej inteligencji. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.