REKLAMA

Ceny RAM są ustawione? Możliwe, że właśnie rusza proces dekady

Od miesięcy słyszymy, że za drogi RAM odpowiada boom na AI. Teraz amerykański sąd ma sprawdzić, czy prawdziwą przyczyną nie była zmowa trzech największych producentów pamięci.

Pozew przeciwko producentom pamięci RAM
REKLAMA

Obecnie trwający RAMagedon - lub jak kto woli, RAMokalipsa, rozlewa się daleko poza osoby budujące własne komputery, dosięgając już złotej klatki Apple'a oraz najnowszej konsoli Valve'a. Gracze, blogerzy i media bezradnie rozkładają ręce mówiąc, że to wszystko wina żarłocznych centrów danych… ale czy aby na pewno? O tym, czy do RAMagedonu celowo doprowadziła wielka trójka - Micron, SK hynix i Samsung - zdecyduje amerykański sąd.

REKLAMA

Obecne ceny RAMu to zmowa, a brak dostępności DDR3 i DDR4 jest celowe? Zdecyduje o tym sąd

Pozew zbiorowy złożony w Kalifornii zarzuca trzem największym producentom pamięci DRAM na świecie zmowę cenową i celowe ograniczanie podaży pamięci DDR3 oraz DDR4. Według informacji opublikowanych przez Law360 powodowie twierdzą, że Samsung, SK hynix i Micron wspólnie doprowadziły do sytuacji, w której ceny pamięci wykorzystywanych w komputerach, smartfonach i konsolach wzrosły do poziomów znacznie przekraczających warunki uczciwej konkurencji.

Pozew został wniesiony przez 14 osób fizycznych oraz trzy przedsiębiorstwa. Dokument obejmuje zarówno odszkodowania dla poszkodowanych, jak i żądanie wydania przez sąd nakazu zakończenia praktyk uznanych za antykonkurencyjne oraz przywrócenia normalnych warunków konkurencji na rynku pamięci DRAM.

Trzy firmy kontrolują niemal cały rynek

Autorzy pozwu zwracają uwagę, że Samsung, SK hynix i Micron odpowiadają za ponad 90 proc. światowych przychodów z rynku DRAM. Tak silna koncentracja sprawia, że decyzje podejmowane przez tę trójkę mają bezpośredni wpływ na ceny pamięci stosowanych praktycznie we wszystkich urządzeniach elektronicznych.

Powodowie twierdzą, że producenci jednocześnie ograniczali produkcję klasycznych pamięci DDR3 i DDR4, jednocześnie kierując moce produkcyjne na znacznie bardziej dochodowe układy HBM (High Bandwidth Memory). Ten rodzaj pamięci wykorzystywany jest przede wszystkim przez akceleratory AI instalowane w centrach danych. Zgodnie z treścią pozwu właśnie takie skoordynowane działania miały doprowadzić do gwałtownego wzrostu cen pamięci dla konsumentów - o około 700 proc. w ciągu czterech lat.

REKLAMA

Autorzy pozwu argumentują również, że gdyby rynek działał w pełni konkurencyjnie, przynajmniej jeden z producentów zwiększyłby produkcję DDR3 i DDR4, wykorzystując rosnące ceny do zdobycia większego udziału w rynku. Zdaniem powodów taka reakcja nie nastąpiła.

Pozew przypomina historię sprzed dwóch dekad

Sprawa ma jeszcze jeden istotny element. Powodowie przypominają, że Samsung, Hynix oraz Micron już wcześniej były oskarżane o podobne działania.

Na początku lat 2000 amerykański Departament Sprawiedliwości prowadził postępowanie dotyczące międzynarodowej zmowy cenowej na rynku DRAM. Samsung przyznał się do udziału w zmowie i zapłacił 300 mln dolarów grzywny. Hynix zawarł ugodę obejmującą karę w wysokości 185 mln dolarów. Micron uniknął grzywny dzięki współpracy z organami ścigania i poinformowaniu o procederze.

REKLAMA

Pozew przypomina również dochodzenie prowadzone przez chińskie organy regulacyjne po gwałtownych wzrostach cen pamięci w latach 2016-2018. Zdaniem autorów dokumentu obecna sytuacja miałaby stanowić trzeci podobny epizod dotyczący tych samych przedsiębiorstw.

Producenci od lat wskazują na boom AI

Branża pamięci od wielu miesięcy tłumaczy rosnące ceny przede wszystkim bezprecedensowym zapotrzebowaniem ze strony operatorów centrów danych rozwijających infrastrukturę sztucznej inteligencji. Najwięksi dostawcy usług chmurowych podpisują wieloletnie kontrakty na dostawy pamięci HBM, rezerwując znaczną część przyszłych mocy produkcyjnych. W efekcie producenci coraz większą część swoich fabryk przeznaczają na wytwarzanie układów dla rynku AI, ograniczając produkcję pamięci stosowanych w komputerach osobistych, smartfonach czy konsolach.

Co ważne dla sprawy, powodowie nie kwestionują istnienia rosnącego popytu związanego z AI. Utrzymują oni jednak, że producenci mieli wykorzystać tę sytuację do wspólnego ograniczania podaży klasycznych pamięci i utrzymywania wysokich cen.

REKLAMA

Niezależnie od wyniku postępowania sądowego prognozy dla rynku pamięci pozostają wyjątkowo pesymistyczne.

Podczas niedawnego spotkania z analitykami firmy Jefferies, konsultant rynku pamięci Ethan Tan przewidywał, że ceny pamięci wzrosną o 40-50 proc. w trzecim kwartale 2026 r. względem poprzedniego kwartału. Czwarty kwartał ma przynieść kolejne podwyżki rzędu 30-40 proc.

Według przedstawionych prognoz presja cenowa utrzyma się również w 2027 r. Powodem ma być brak wzrostu globalnych mocy produkcyjnych oraz dalsze przejmowanie znacznej części dostępnych dostaw przez operatorów centrów danych rozwijających infrastrukturę AI.

Analitycy wskazują, że najwięksi dostawcy usług chmurowych rezerwują już około połowy światowych mocy produkcyjnych pamięci, a udział ten może wzrosnąć nawet do 70 proc. Konsumencki rynek elektroniki nie korzysta z podobnych wieloletnich kontraktów, dlatego producenci komputerów, smartfonów i konsol mają coraz trudniejszy dostęp do nowych dostaw.

REKLAMA

Czytaj też:

REKLAMA
Malwina Kuśmierek
Redaktor

Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską, przybliżając czytelnikom Spider's Web tematykę smartfonów, smartwatchy, oprogramowania i sztucznej inteligencji. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.

Tagi:
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA