PKP spowalnia pociągi. Aż 680 wagonów pojedzie wolniej, powód mamy pod nogami
PKP doświadczyło poważnego problemu z jednym pociągiem, który spowodował unieruchomienie maszyny. Teraz, po dwóch miesiącach, podjęto decyzję zakładającą spowolnienie setek wagonów.

W kwietniu doszło do uszkodzenia podwozia pociągu IC Żeglarz kursującego na trasie między Łodzią a Gdynią. W związku z sytuacją tor został zamknięty na ok. pół dnia. Aby nie kusić losu i nie dopuścić do podobnych sytuacji, PKP obniża prędkość wagonów wykorzystujących identyczny system podwozia.
Pociągi PKP spowolnią do 150 km/h ze względu na wagony
W wyniku sytuacji polski przewoźnik zadziałał natychmiastowo i od razu do odwołania obniżył prędkość wagonów z kołami obręczowymi ze 160 do 140 km/h. Było to jednak tylko chwilowe rozwiązanie.
Teraz jednak serwis Rynek Kolejowy poinformował o nowym rozwiązaniu zakładającym stałe obniżenie prędkości pociągów wykorzystujących wagony bazujące na wózkach 4ANc "S" ze 160 do 150 km/h. Decyzja ma dotyczyć ponad 680 wagonów przewoźnika z całej puli obejmującej 1650 wagonów zdolnych do jazdy. Takie rozwiązanie wprowadzono, mimo że przewoźnik ma do dyspozycji aż 850 wagonów z kołami obręczowymi. Część z nich najwyraźniej pozostaje sprawna i bez problemu może osiągać prędkości do 160 km/h.
Ograniczenie prędkości co do zasady dotyczy tylko wózków typu 4ANc "S" w wagonach, w których w ramach modernizacji w minionych latach została podniesiona prędkość ze 140 do 160 kilometrów na godzinę. Na wózkach 4ANc "S" mamy ponad 880 wagonów, z czego obecnie ponad 680 w eksploatacji -mówi Adam Wawrzyniak, członek zarządu PKP.
Rynek Kolejowy podkreśla, że koła obręczowe są wykorzystywane też w wagonach drugoklasowych: bezprzedziałowych, dwuklasowych czy przedziałowych pierwszej klasy. Problem wykorzystania starej technologii ma dotyczyć ok. 36 proc. wagonów należących do spółki.
Dla nas, pasażerów PKP, oznacza to dłuższy czas przejazdu
Wdrożenie bardziej surowych ograniczeń co do maksymalnej prędkości, z jaką może podróżować dany wagon, dotyczy całego pociągu. Jeden wagon sprawia, że cały skład musi pojechać nieco wolniej. Adam Wawrzyniak z PKP sam twierdzi, że zmniejszenie prędkości generuje dodatkowe opóźnienia i pogarsza efektywność. Niższa średnia prędkość oczywiście wydłuża czas podróży. PKP podkreśla, że sytuacja z problematycznymi wagonami powoduje kłopoty z dochowaniem punktualności.
Pozostałe wagony wykorzystujące nowsze wózki jednak znów będą mogły podróżować z prędkością maksymalną 160 km/h. PKP nie planuje jednak wymiany starej technologii na nowszą. Byłby to koszt na poziomie pół miliarda złotych. Nowe wytyczne mają wejść w życie, gdy tylko zostanie zatwierdzony raport obejmujący badania materiałowe obręczy i procesu hamowania w Instytucie Kolejnictwa.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.