GTA 6 jeszcze nie wyszło, a już powstaje jego klon
Rockstar Games potrzebowało ponad dekady, by przygotować GTA 6. Pewien entuzjasta sztucznej inteligencji uznał jednak, że wystarczy pięć miesięcy - i czatbot.

Jeżeli największym wydarzeniem w świecie tech jest pokaz nowego iPhone'a, to największym wydarzeniem w świecie gier jest oficjalna premiera nowego GTA. Do debiutu Grand Theft Auto VI pozostało zaledwie pięć miesięcy, jednak pewnemu AI-bucowi nie chce się czekać. Ziwen Xu, założyciel startupu rozwijającego rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, postanowił sprawdzić, czy przy pomocy modeli AI da się stworzyć własną wersję najbardziej wyczekiwanej gry dekady jeszcze przed premierą oryginału.
Klon GTA 6 jest już w drodze. Programuje go czatbot
Ziwen Xu nie jest wielkim fanem GTA 6 - projekt stworzenia gry zanim wyda ją Rockstar Games jest efektem wyzwania, jakie w eter rzucił inny użytkownik serwisu X, Matt Shumer. Jak pisał Shumer, "ktoś powinien użyć Claude Fable do stworzenia GTA 6". Chodziło o sprawdzenie, czy sławny model AI od Anthropic, wspierany przez agentów wykonujących kolejne zadania, byłby w stanie wygenerować otwarty świat o skali zbliżonej do serii Grand Theft Auto.
Xu podjął wyzwanie i rozpoczął publiczne dokumentowanie postępów prac. Pierwszy dzień projektu wyglądał skromnie: krótki materiał wideo prezentował niebieski obiekt poruszający się po prostym, trójwymiarowym środowisku zbudowanym z szarych brył. Twórca poinformował jednocześnie, że wykupił subskrypcję Claude Max 20x, przygotował repozytorium kodu i uruchomił środowisko testowe.
Autor projektu zdecydował się wykorzystać silnik Godot. W opublikowanych wpisach podkreślał, że wybór nie był przypadkowy - otwartoźródłowy charakter platformy miał ograniczyć ryzyko zmian zasad licencjonowania w przyszłości. Xu zaprosił również społeczność do współtworzenia projektu, poszukując programistów, twórców poziomów, muzyków i osób odpowiedzialnych za fabułę.
Kolejne dni przyniosły szybkie postępy. Drugiego dnia na ekranie pojawiła się postać przypominająca człowieka poruszająca się po miejskiej scenerii. Sam twórca przyznał jednak, że agent AI zbudował krajobraz przypominający centrum Los Angeles, podczas gdy inspiracją dla GTA 6 pozostaje fikcyjne Vice City wzorowane na Florydzie.
Równocześnie pojawił się problem związany z kosztami korzystania z modeli AI. Xu przyznał, że w ciągu jednego dnia wykorzystał około jednej trzeciej tygodniowego limitu dostępnego w planie Claude Max 20x. W pewnym momencie zaczął nawet rozważać migrację projektu z Godota do Unreal Engine.
Już trzeciego dnia eksperyment oferował pieszych NPC, ruch uliczny, broń oraz telefony komórkowe znajdujące się w świecie gry. Xu zasugerował nawet możliwość połączenia wirtualnych smartfonów z prawdziwymi kontami użytkowników serwisu X, dzięki czemu bohaterowie mogliby wyświetlać autentyczne wpisy mediów społecznościowych.
Czwartego dnia projekt wzbogacił się o modele postaci i samochodów, działające zasady ruchu drogowego oraz poprawę wydajności. Według twórcy w repozytorium pojawiła się również rosnąca liczba zgłoszeń zmian od społeczności zaangażowanej w rozwój gry.
Nie wiadomo, czy projekt w ogóle dojdzie do etapu jakichkolwiek testów. "GTA-VI-caliber" - jak nazywa się repozytorium gry w serwisie GitHub - jest efektem chęci przetestowania możliwości modelu Claude Fable, który według deklaracji Anthropic ma być "najpotężniejszym modelem jaki dotychczas wydano publicznie". Jednak Fable jest tak potężny, że amerykański rząd zablokował dostęp do niego. Dlatego klon GTA 6 obecnie powstaje z rąk znacznie mniej zdolnego modelu Claude Opus 4.8.
Jednak niezależnie czy Xu cały projekt będzie ciągnąć na Opus 4.8, czy jakimś cudem ponownie uzyska dostęp do Fable, AI do programowania gry będzie zżerać astronomiczne ilości tokenów, które będą kosztować naszego przedsiębiorce bajońskie sumy. Dlatego nie zdziwię się, jeżeli GTA-VI-caliber wykrwawi się w ciągu najbliższych kilku lub kilkunastu dni.
Albo zwyczajnie projekt zostanie ubity przez prawników Rockstar Games.
Czytaj też:
Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską, przybliżając czytelnikom Spider's Web tematykę smartfonów, smartwatchy, oprogramowania i sztucznej inteligencji. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.