Aplikacje w Google Play mogą stanieć. Google zmienia zasady
Kupowanie aplikacji na Androidzie już wkrótce przestanie wyglądać tak samo. Google dopuści rozwiązania konkurujące z własnym systemem płatności, co w części przypadków może przełożyć się również na niższe ceny aplikacji i subskrypcji.

Google od kilku lat tkwi w sporze sądowym z Epic Games, który twierdzi, że sposób zarządzania przez Google sklepem Play Store jest szczególnie antykonkurencyjny. Google wydaje się godzić z porażką sądową, bowiem zamiast kolejnej apelacji, koncern zmienia zasady płatności za aplikacje i treści cyfrowe. Nowe rozwiązania mają dać użytkownikom większy wybór podczas zakupów, a w części przypadków również otworzyć drogę do niższych cen.
Google Play otwiera się na alternatywne płatności
Najważniejsza zmiana z perspektywy użytkowników polega na tym, że deweloperzy nie będą już ograniczeni wyłącznie do systemu płatności Google Play. Twórcy aplikacji będą mogli zaoferować własny system rozliczeń albo przekierować użytkownika na swoją stronę internetową, gdzie zakup zostanie sfinalizowany poza ekosystemem Google.
Podczas zakupu w aplikacji użytkownik zobaczy ekran wyboru metody płatności. Oprócz standardowego systemu Google Play może pojawić się również alternatywna opcja przygotowana przez dewelopera. Ostateczna decyzja będzie należeć do kupującego.
Google podkreśla, że jego własny system płatności nadal będzie dostępny, jednak przestanie być jedyną dopuszczalną metodą sprzedaży cyfrowych produktów i subskrypcji.

Największe znaczenie dla cen ma nowy sposób naliczania opłat pobieranych od deweloperów
Google rozdzieli dotychczasową prowizję na dwie części. Pierwszą będzie opłata za usługi platformy, która zaczyna się od 10 proc. dla pierwszego miliona dolarów rocznych przychodów. Drugą stanowi 5-procentowa opłata za korzystanie z systemu Google Play Billing.
Deweloper, który zdecyduje się wykorzystać własny system płatności lub skierować klienta na swoją stronę internetową, uniknie naliczenia tej drugiej opłaty. To z kolei - teoretycznie - otwiera drogę do obniżenia cen wielu aplikacji, których koszt uwzględniał pokrycie opłat wymaganych przez Google'a. Słowo klucz: "teoretycznie". Bowiem deweloperzy mogą zdecydować o zmianie metod płatności przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowego cennika.
Alternatywne metody płatności nie oznaczają wyłącznie korzyści
Zakup dokonany poza systemem Google Play nie będzie objęty mechanizmami obsługi płatności oferowanymi przez Google. Zwroty, reklamacje czy inne kwestie związane z transakcją będą realizowane zgodnie z zasadami obowiązującymi u danego dewelopera.
Polska znajduje się w pierwszej grupie
Nowe zasady zaczną obowiązywać 30 czerwca 2026 r. w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Stanach Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii. Oznacza to, że zmiany obejmą również użytkowników w Polsce. Australia dołączy do programu pod koniec września 2026 r., Japonia i Korea Południowa do końca grudnia 2026 r., natomiast pozostałe rynki mają zostać objęte nowymi zasadami do września 2027 r.
W pierwszych tygodniach po wdrożeniu nowych regulacji liczba aplikacji oferujących alternatywne metody płatności prawdopodobnie będzie ograniczona. Poszczególni deweloperzy będą wdrażać nowe rozwiązania we własnym tempie, dlatego użytkownicy mogą otrzymywać nowe opcje stopniowo.
Dlaczego Google zdecydował się na takie zmiany?
Zmiany są bezpośrednią konsekwencją wieloletniego sporu sądowego z Epic Games. Producent Fortnite przekonywał, że Google nadużywa swojej pozycji, zmuszając deweloperów do korzystania z własnego systemu płatności i pobierając wysokie prowizje od każdej transakcji.
Sąd przyznał rację Epic Games, uznając, że Google utrzymywał monopolistyczną kontrolę nad dystrybucją aplikacji na Androidzie. Efektem wyroku jest obowiązek większego otwarcia sklepu Play na konkurencyjne rozwiązania.
Czytaj też:
Zdjęcie główne: Stockinq / Shutterstock
Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską, przybliżając czytelnikom Spider's Web tematykę smartfonów, smartwatchy, oprogramowania i sztucznej inteligencji. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.